Newsy muzyczne

Recenzja: Variete - "PPA.Wrocław 2015"

Grzegorz Kaźmierczak i jego koledzy z Variete wzięli udział w bardzo ciekawym projekcie muzyczno-teatralnym. Do naszych rąk trafił zapis tego wydarzenia.

To nie pierwszy koncertowy flirt Variete z teatrem. Przypomnijmy, że w 1995 roku do sklepów trafił album „Variete w Teatrze Stu”. Jeśli jednak tamto wydawnictwo było jedynie zapisem występu Variete w krakowskim teatrze, to w przypadku „PPA. Wrocław 2015” mamy do czynienia z bardziej ambitnym przedsięwzięciem. Oto bowiem zespół wykonał na żywo muzykę do spektaklu baletowego "Bal, czyli wieczór zapoznawczy. Gra zespół Variete" w reżyserii Jacka Gębury, który powstał na bazie piosenek Variete i miał premierę podczas tegorocznego Przeglądu Piosenki Autorskiej we Wrocławiu. Brzmi interesująco, prawda?

Jest to album koncertowy dokumentujący nowy etap w działalności zespołu, w którym Variete pożegnało się z nowofalowym wizerunkiem rodem z lat 80-tych i początku lat 90-tych. Dlatego na płycie mamy zaledwie jeden utwór z pierwszej połowy lat dziewięćdziesiątych („Zielonookie Radio Romans”) i jedną kompozycję z wydanego w 1996 roku krążka „Wieczór przy balustradzie” („Bohater Liryczny”). Pozostałe kompozycje wykonane na tym koncercie pochodzą z albumów „Nowy materiał” (2005) oraz „Piosenki kolonistów” (2013). Zespół raczej trzymał się blisko oryginalnego brzmienia kompozycji pozwalając sobie jedynie na delikatne zmiany w aranżacjach. Pomimo, że od strony muzycznej nie ma tu większych niespodzianek, to słucha się go z niesłabnącym ani na chwilę zainteresowaniem.

Jednak prawdziwa wartość tej płyty polega znakomitym doborze utworów, dzięki czemu płyta jest spójna i ma odpowiednią dynamikę. Jak już wspomniałem, przedstawienie „Bal” powstało na podstawie wybranych kompozycji Variete. Jest to ważne, gdyż słuchając albumu nie mamy możliwości śledzenia akcji przedstawienia, poza nielicznymi kwestiami wypowiadanymi przez aktorów czy dźwiękami nagranymi na scenie podczas trwania sztuki. Jednak poetyckie teksty Grzegorza Kaźmierczaka, pozwalają słuchaczowi na uruchomienie wyobraźni i „obecność” na widowni teatru. I tu pojawia się jedyne zastrzeżenie, jakie mam do tego wydawnictwa. Szkoda, że do albumu nie został dołączony zapis wizualny koncertu we Wrocławiu oraz, na przykład, reportaż z prób do tego wydarzenia. Wtedy fani mieliby pełną panoramę tego przedsięwzięcia. Jednak pomimo tego drobnego niedociągnięcia, „PPA. Wrocław 2015” jest znakomitą płytą koncertową pokazującą w całej krasie obecny potencjał tej grupy. Panowie, teraz czekamy na kolejną płytę studyjną. Oby nie za długo.

Autor: Grzegorz Szklarek