Newsy muzyczne

Wywiad: Grzegorz Kaźmierczak (Variete)

Grupa Variete wydała nowy album koncertowy zarejestrowany podczas tegorocznego Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu. O tym projekcie opowiedział nam lider i wokalista zespołu Grzegorz Kaźmierczak.

Jak doszło do współpracy Variete z reżyserem Jackiem Gęburą przy realizacji spektaklu baletowego „Bal”?

- Na pomysł połączenia muzyki Variete z tańcem wpadł szef Przeglądu Piosenki Aktorskiej, Cezi Studniak. Przekonał do niego najpierw tancerza, choreografa i reżysera Jacka Gęburę, a później już we dwójkę zaprosili mnie na spotkanie do Wrocławia i przedstawili tą koncepcję.

Podczas przedstawienia wykonujecie na żywo 14 kompozycji. Według jakiego klucza został dokonany wybór utworów?

- Cezi i Jacek chcieli wykorzystać już istniejące kompozycję ponieważ uważali, że w oparciu o teksty piosenek Variete będzie można idealnie skonstruować scenariusz spektaklu.

Czy nie myśleliście o tym, aby stworzyć nową muzykę na potrzeby tego przedstawienia?

- Nie, ponieważ nie taki był zamysł.

Jak wyglądała praca nad tym przedstawieniem z Waszej perspektywy? Czy byliście jedynie odtwórcami muzyki czy też przedstawialiście reżyserowi swoje pomysły bądź rozwiązania?

- Zanim wzięliśmy się do pracy Jacek przyjechał do nas ze scenariuszem i zarysował cały projekt. Ponieważ nie mieliśmy dotychczas wiele wspólnego z tańcem, więc właściwie zostawiliśmy Jackowi całą tą sferę. Miesiąc przed spektaklem Jacek zaczął ćwiczyć we Wrocławiu z tancerzami, a tydzień przed spektaklem dojechaliśmy my. To był niezwykły dla nas czas. Tydzień prób w rygorze teatralnym, dwie próby dziennie, pierwsza od 10:00 do 14:00 i druga od 18:00 do 22:00, z pełnym nagłośnieniem, oświetleniem, dekoracjami ze sztabem osób odpowiedzialnych za spektakl, uczestniczących aktywnie w próbach i dopracowujących każdy szczegół. Zupełnie inna kultura pracy niż ta, do której jest się przyzwyczajonym na co dzień koncertując w polskich klubach.

Czemu nie zostało wydane DVD z zapisem tego wydarzenia? Choć album jest świetny, to jednak brakuje wizualnego zapisu tego koncertu.

- Mieliśmy taki zamiar, nawet wynajęliśmy trzech kamerzystów, którzy nagrywali spektakl. Jednak po obejrzeniu materiału okazało się, że spektakl był zbyt duży przedsięwzięciem wizualnym na tak skromną realizację. Po prostu i siedem kamer nie byłoby ilością zbyt dużą. Poza tym, trzeba by wcześniej przeprowadzić próby, przeanalizować scenariusz, światła, ustalić ujęcia, a na to nie było czasu, ani środków. Bez tego, zarejestrowany obraz absolutnie nie oddawał atmosfery, ducha i rozmiarów spektaklu, więc zdecydowaliśmy się wydać samą muzykę, gdyż tu akurat wszystko było ok.

Nie jest to Wasz pierwszy flirt z teatrem. W 1995 roku wydaliście album koncertowy zarejestrowany w krakowskim Teatrze Stu. Czy gdzieś w Twojej głowie kiełkuje pomysł na kolejny projekt teatralny?

- Na razie chcielibyśmy jeszcze trochę pograć ten spektakl. Ostatnio udało się to na festiwalu teatralnym „Demoludy” w Teatrze Jaracza w Olsztynie, a jest szansa, że pojeździmy z nim na festiwale teatralne w Europie.

Jesteś nie tylko muzykiem, ale także poetą. Teraz nagraliście muzykę do przedstawienia teatralnego. Czy w związku z tym nie myślisz o flircie z X Muzą? Czy są albo były plany wykorzystania muzyki Variete w filmie?

- Pewnie, że fajnie jest kiedy możesz usłyszeć swoją muzykę w filmie. Wobec tego, jesteśmy otwarci na takie sytuacje. Muszę się przyznać, że sam napisałem już muzykę do debiutu fabularnego Grześka Lewandowskiego pod tytułem „Hiena”.

Gdyby doszło do udziału Variete w filmie, to jaki byłby według Ciebie taki idealny film z Waszą muzyką?

- Ponieważ lubię filmy z rozmachem wizualnym, artystycznym i intelektualnym, to chciałbym żeby właśnie w takim filmie można było usłyszeć nasze teksty i muzykę.

W związku z tym, że minęły już 2 lata od wydania ostatniej jak dotąd płyty Variete „Piosenki Kolonistów”, powstaje pytanie: kiedy dostaniemy kolejny album studyjny?

- W grudniu lub styczniu zaczynamy organizować sesje nagraniowe do nowej płyty. Biorąc pod uwagę nasz sposób pracy myślę, że nagranie nowej płyty zajmie nam około roku.

- Dziękuję za wywiad.  

Autor: Grzegorz Szklarek
Foto: Piotr Welc - Studio U22/DOG