Newsy muzyczne

Wywiad: Danny Cavanagh

Wykorzystując chwilę wolnego między kolejnymi działaniami Anathemy, Danny Cavanagh z pomocą fanów wydał w sierpniu płytę „Memory And Meaning”.

Album zawiera piosenki wykonawców, którzy inspirowali go na różnych etapach kariery. Na krążku znalazły się interpretacje utworów m.in. Pink Floyd, Radiohead, Kate Bush, czy Iron Maiden. W grudniu w ramach promocji tego wydawnictwa artysta przyjedzie na 3 koncerty do naszego kraju. Zagra w Poznaniu, Krakowie i Gdańsku. O zawartości „Memory And Meaning” oraz o nadchodzących występach Danny opowiedział mi podczas krótkiej rozmowy telefonicznej.

MM: Śledząc Twoją drogę artystyczną, przekonaliśmy się nie raz, że inspiracje muzyczne masz bardzo szerokie. Co zatem było kluczem przy wyborze tych utworów, które znalazły się na „Memory And Meaning”?

DC: Po pierwsze są to piosenki, które jestem w stanie zaśpiewać poprawnie. Vincent (Cavanagh, brat Danny’ego, wokalista grupy Anathema – przyp. MM) jest znacznie lepszym wokalistą, niż ja, więc on nie ma takich problemów przy śpiewaniu czegokolwiek. Drugim kryterium był wybór takich piosenek, które naprawdę lubię grać i które od dawna mi towarzyszą. Tak jest np. z „With Or Without You” U2, które kocham i który wszyscy swego czasu kochaliśmy. Gdy 1987 roku pojawił się ten utwór, byli najlepszym zespołem na świecie. Podobnie było z innymi piosenkami, jak „High Hopes” Pink Floyd, które uwielbiam, czy „Wasted Years” Iron Maiden, które było dla mnie naturalnym wyborem. Natomiast nie było wielkiego planu zebrania jakieś dużej ilości numerów na ten album. Ot, taki zbiór piosenek, które lubię i tyle. 

MM: W interpretacji„How To Disappear Completely” z repertuaru Radiohead wsparłeś się jakąś elektroniką?

DC: Nie, stary. Tylko jedna gitara. To bicie, które słychać, to moje uderzenia w pudło gitary. Do tego dodałem oczywiście ten charakterystyczny slide, który jest w tym utworze. Jedynie bas odpalam sobie z moich efektów. Zresztą cała płyta jest nagrana w ten sposób. Bez żadnego kombinowania.

MM: A czy któryś z utworów przysporzył Ci trudności podczas nagrywania? 

DC: Niespecjalnie. Wszystkie je znam. Po prostu musiałem je dobrze zagrać. Ale nie było specjalnych problemów. Nagrywałem u Daniela Cardoso, który pomagał nam przy „Distant Satellites” (ostatni album Anathemy z 2014 roku – przyp. MM). Nagrywaliśmy po kilka podejść i wybieraliśmy najlepsze. 

MM: Masz jakąś ulubioną piosenkę w tym zestawie?

DC: Wszystkie bardzo mi się podobają, choć szczególnie lubię moje wykonanie „High Hopes”, które wyszło dość smutne, melancholijne...

MM: Skoro o nim mowa – nie zagrałeś w niej dokładnej partii solowej Davida Gilmoura przed ostatnią zwrotką, tylko zrobiłeś prosty akompaniament. Dlaczego?

DC: Bo ta solówka jest dla mnie za trudna! Nie jestem takim wirtuozem gitary jak on. Potrafię grać, ale nie na tyle, by mierzyć się z taką partią. Zresztą powiem Ci, że Pink Floyd bez Rogera Watersa nie ma sensu. David Gilmour to wspaniały gitarzysta i wokalista, ale umówmy się, że bez Watersa, to już nie jest to samo.

MM: Wspomniałeś o tym, że wybór utworu z repertuaru Iron Maiden był dla Ciebie naturalnym wyborem. W marcu rozmawiałem z Mickiem Mossem (założycielem Antimatter – przyp. MM). On również gra koncerty solowe z cudzymi piosenkami i także ma w repertuarze nagranie Maidenów - „Remember Tomorrow”. Skąd u Ciebie fascynacja tym zespołem?

DC: Jestem wielkim fanem Iron Maiden. Zawsze byłem. I nadal często ich słucham. Płyty Maiden z lat 80. wymiatają. Potem trochę odpłynęli muzycznie. Ale obok Metalliki to moi metalowi bohaterowie. Natomiast „Wasted Years” wybrałem, bo pochodzi z ich najlepszego okresu, czyli z płyty „Somewhere In Time” (wydanej w 1986 roku – przyp. MM). Poza tym, jak pewnie się domyślasz, nie jest to utwór trudny do zagrania i zaśpiewania (śmiech).

MM: 7, 8 i 9 grudnia wystąpisz odpowiednio na koncertach w Poznaniu, Krakowie i Gdańsku. Szykujesz na nie coś specjalnego poza nagraniami z „Memory And Meaning”?

DC: Przyjadę z moimi gitarami oraz samplerem z loopami i będę grał sam. Oprócz piosenek z „Memory And Meaning” zagram kilka numerów Anathemy, ale nie zdradzę, których. Niech to będzie niespodzianką.

MM: Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia na koncertach. 

DC: Dzięki, trzymaj się i do zobaczenia! 

Autor: Maciej Majewski

Pokrewne wątki: