Newsy muzyczne

Dziś premiera debiutanckiej płyty MUZZ

Od dziś w sklepach jest debiutanckie wydawnictwo nowego projektu Paula Banksa z Interpol.

Muzz to nowy zespół złożony z trzech dżentelmenów: Paul Banks jest wokalistą Interpol, ma projekt z The RZA o nazwie Banks + Steelz i wydawał płyty jako artysta solowy.

Matt Barrick grał na perkusji w Jonathan Fire*Eater i The Walkmen, jest koncertowym muzykiem Fleet Foxes. Josh Kaufman znany jest z folkowej grupy Bonny Light Horseman i ma swój produkcyjny wkład w nagrania takich cenionych artystów jak: The National, Bob Weir, The Hold Steady, The War on Drugs i wielu innych. 

Banks i Kaufman przyjaźnią się od wczesnych lat młodości, uczęszczali razem do liceum, zanim osobno przeprowadzili się do Nowego Jorku, by podjąć studia. Tam niezależnie krzyżowali ścieżki z Barrickiem, obracając się w podobnych kręgach muzycznych. Kilka lat później każdy z nich pozostawał w kontakcie: Barrick bębnił w projektach Banksa z The RZA, Banks + Steelz i podczas niektórych sesji produkcyjnych Kaufmana. Z kolei Kaufman pomógł we wczesnym przedsięwzięciu Banksa, solowym projekcie - Julian Plenti. Kiedy pojawiła się możliwość tworzenia muzyki jako trio, dżentelmeni nie wahali się ani chwili.

Znaleźliśmy miejsce, które reprezentuje to, co uwielbiamy we trójkę, więc było to wspólne dzieło - mówi Kaufman. Znalezienie miejsca, w którym spotkaliśmy się estetycznie, było naprawdę fajne, szczególnie w tym momencie naszego życia. Nie dziwię się, że Paul i ja jesteśmy razem w zespole po tylu latach; ale zaskakuje mnie to, że moim ulubionym perkusistą jest facet, który zjednoczył nas, by tworzyć muzykę. To wyjątkowy rockowy perkusista, który wyszedł ze sceny hardcore/ska i buja jak perkusista jazzowy. Matt był magnesem.

Banks wyjaśnia: Uwielbiam The Walkmen i każdy zespół, którego Matt był częścią; robi na perkusji rzeczy, które są tak subtelne i gustowne. Odkąd byliśmy dziećmi, Josh był dla mnie prawdziwą inspiracją, talentem z innego świata. Jako producent tworzy środowisko, w którym inni muzycy mogą zabłysnąć. Dzielimy się kreatywnością, która łączy Leonarda Cohena, Neila Younga, The Stones i Dylana, dla której tak naprawdę nie miałem ujścia przez te wszystkie lata.

Josh jest bardziej wyszkolonym muzykiem teoretycznym, podczas gdy Paul podchodzi z innej perspektywy - mówi Barrick. Nigdy nie wiadomo, jak Paul podejdzie do piosenki, tekstu, melodii, dlatego zawsze jest to niezwykłe i ekscytujące. Wszyscy są otwarci na pomysły innych. Myślę, że trzy to świetna liczba ludzi dla zespołu. Wszyscy mieliśmy wkład we wszystko.

 Przy takim poziomie kreatywnej chemii w laboratorium jedynym przewidywanym opóźnieniem był czas. Ze względu na ciężar niezależnych zobowiązań, projekt Muzz nabierał kształtu bardzo powoli. Przez wiele lat odbywały się różne próby i sesje nagraniowe, w Silent Partner Barricka i Banksa w Filadelfii oraz preferowany przez Kaufmana Isokon w Woodstock w Nowym Jorku, wraz ze swoim stałym inżynierem Danem Goodwinem jako współproducentem albumu.



Pierwsze nagrania Muzz nabierały kształtu na początku 2015 roku. Typowa sesja obejmowała dema Banksa lub Kaufmana przyniesione przez każdego z nich lub pracując z nowym szkieletem skomponowanym podczas improwizowanych sesji na żywo. Wszyscy trzej przyczynili się do napisania tekstów i pomogli w kształtowaniu całości (pierwszy głos należy do Banksa, który zazwyczaj jest jedynym autorem tekstów).

To prawdziwie współpracujący, trójgłowy potwór - mówi Banks. Wspólnie tworzymy muzykę, a piosenki pochodzą ze wszystkich kierunków. Nikt nic nie narzuca, wszystko jest wyrównane.

Muzycznie zespół dążył do uzyskania ponadczasowego brzmienia, które utrudniłoby umieszczenie muzyki oglądanej z pewnej odległości. Nazwa zespołu ma znaczenie, które służy opisaniu tego uczucia - Kaufman użył słowa „muzz”, aby opisać subtelną, analogową jakość i fakturę muzyki. Nie chcieliśmy, aby epoka płyty była zbyt rozpoznawalna, dlatego zastosowaliśmy tradycyjne metody nagrywania z analogowym poczuciem grania na żywo - mówi Banks. Czasami jest trochę bardziej nagi i otwarty. Aby opisać teksturę dźwięku, którą lubi w niektórych starszych nagraniach, Josh używa słowa „muzz”, więc jest to jego próba nadania terminu subtelnej jakości analogowej. Stało się bardzo związane z naszym brzmieniem. Zatytułowany po prostu „Muzz” debiutancki album, jest mroczny i wspaniały, rozległy i uduchowiony. Bez względu na kierunek brzmienia, „Muzz” idzie tam bez wysiłku i z maksymalnym ładunkiem emocjonalnym. 

Muzyka ma ten dziwny klimat, ale jest jednocześnie osobista i emocjonalna - mówi Kaufman. Jeśli coś wydawało się naturalne w prosty sposób, zostawialiśmy to. Nigdy nie słyszałem tak sformatowanego głosu Paula - sekcja smyczkowa, instrumenty dęte, gitary - wiemy, że nic z tego nie jest wizjonerskie, a wręcz wydaje się klasyczne.

Powstałe piosenki są mroczne i wspaniałe, ekspansywne i rzadkie, jak proza Cormaca McCarthy'ego rozciągnięta na kowbojskim obrazie zachodu słońca. „Bad Feeling” trzepocze z nutą rozmachu Bryana Ferry'ego, gdy bęben Barricka popycha melodię, a Rhodes Kaufmana wypełnia przestrzeń. W „Evergreen” wokal Banksa podwaja się przy wspaniałej melodii gitary slajdowej Kaufmana, a „Patchouli” i „Summer Love” podsuwają psychodeliczny nastrój. Są utwory rockowe, jak „Red Western Sky” i „Knuckleduster” oraz jazzowe beaty, takie jak w „How Many Days” i „All Is Dead To Me”, ale bez względu na kierunek brzmienia, Muzz idą tam jakby bez wysiłku i przy maksymalnym emocjonalnym, kosmicznym ładunku.

 Nigdy nie piszę z zamiarem nadania nagraniom nadrzędnego motywu, ponieważ wydaje się to bardzo ograniczające - mówi Banks. Patrząc wstecz, myślę, że punktem wyjścia dla mnie są medytacje na temat zdrowia psychicznego oraz poszukiwanie szczęścia i sposobu, w jaki umysł może na nas grać. Ale ostatecznie muzyka mówi sama za siebie. Mamy razem autentyczną, organiczną chemię artystyczną. Częściowo jest to wspólny gust muzyczny młodości, jak w przypadku mnie i Josha, ale także dusze moich przyjaciół rezonują ze mną, gdy wyrażane są przez muzykę. Myślę, że to kosmiczne.


Źródło: Matador / Sonic Records

Pokrewne wątki:

The Rookles wydadzą drugi album

2020-07-04

13 lipca do sklepów trafi nowy album otwockiej grupy The Rookles zatytułowany "Draw The Line".

Czytaj więcej...

Marszałek po raz trzeci

2020-07-04

Marszałek (wcześniej wątpliwie znany jako Pizdudski) skrócił nazwę i rozwinął formę. Ukazała się jego nowa płyta zatytułowana "III".

Czytaj więcej...

Przed czym ucieka Artur Rojek?

2020-07-04

“A miało być jak we śnie”, trzeci singiel z albumu artysty zatytułowanego „Kundel”, który miał swoją premierę w marcu tego roku. W nowym singlu pojawia się gość specjalny – Taco Hemingway.

Czytaj więcej...

Matt Dusk na letnim wietrze

2020-07-04

Matt Dusk prezentuje drugi singiel z nadchodzącej płyty i zaprasza na koncert live, który odbędzie się w najbliższą niedzielę o 20:00.

Czytaj więcej...

David Gilmour powrócił z nowym singlem

2020-07-03

"Yes, I have ghosts" to pierwszy nowy singiel Davida Gilmoura od pięciu lat. Inspiracją dla tego utworu, w którym wystąpiła jego córka Romany była nowa powieść Polly Samson "A Theatre for Dreamers".

Czytaj więcej...

Na Tak wciąż żyje

2020-07-03

Grupa Na Tak zaprezentowała klip do utworu "Sprawdź czy żyję"

Czytaj więcej...

Poezja Baczyńskiego zabrzmi w rocznicę powstania

2020-07-03

Z okazji obchodów 76. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego Muzeum Powstania Warszawskiego przygotowało wyjątkowe wydarzenie muzyczne – album „Astronomia poety. Baczyński” z piosenkami na podstawie wierszy Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, w wykonaniu Meli Koteluk i zespołu Kwadrofonik.

Czytaj więcej...

Muniek Staszczyk z czwartym singlem z "Syna Miasta"

2020-07-03

„Bo życie jest…” to czwarty singiel z mającego status Złotej Płyty albumu "Syn Miasta" Muńka Staszczyka, wydanego w październiku 2019 roku.

Czytaj więcej...

Bluszcz znowu zakwitnie

2020-07-02

Formacja Bluszcz powraca z nowym singlem. „Mars Volta” to pierwszy utwór zwiastujący trzeci krążek zespołu.

Czytaj więcej...

Requiem Records przypomni Ziemię Mindel Würm

2020-07-02

Latem tego roku do sprzedaży trafi album zapomnianego już trójmiejskiego duetu Ziemia Mindel Würm.

Czytaj więcej...

Koniec treści

Brak więcej stron do załadowania