Recenzje

2017-06-16
So Slow - "3T"
Trzeci album warszawskiego So Slow przynosi muzykę transową, silnie uzależniającą i dojrzałą.
Wykonawca: So Slow
Wytwórnia: Unquiet Records
Rok wydania: 2017

Płyta zespołu powstała na progu kolejnych przetasowań w składzie. Grupę opuścili gitarzysta Adam Sanocki i basista Łukasz Szymański. Obecnie zespół jest kwartetem, a stanowisko basisty obsadził Łukasz Lembas, znany z krakowskiego Bad Light District. Tym niemniej za materiał, który wybrzmiewa na „3T” odpowiada jeszcze poprzedni skład. Otwierający krążek utwór „Tranz I - JJ” uderza miarowym, groove’ującym beatem perkusyjnym, wtórującym mu basem i licznymi efektami elektronicznymi. Głos wokalisty Michała Głowackiego pojawiający się od czasu do czasu, pełni tym razem funkcję jednego instrumentów. Wściekłość miesza się tu z metalicznym chłodem, a całość prowadzi wspomniany beat.  W drugiej części utwór za sprawą licznych efektów dźwiękowych, loopów, czy zmutowanego wokalu na moment przechodzi w spokojniejszą fazę eksperymentalną, by pod koniec zadać mocny, metalowy cios. Z kolei „Tranz II – Tryboluminescencja” zaskakuje bitem rodem z muzyki techno, zapętlonymi „głosami” w tle, ale też kapitalną grą perkusisty Arka Lercha. Utwór budzi skojarzenia z twórczością Radiohead z okresu „Kid A” i „Amnesiac”. Takiego beatu i umiejętnego minimalizmu Thom Yorke mógłby So Slow pozazdrościć. Finał „3T” to epicki „Tranz III – Uciśk/Uścisk”. Ponad szestanstominutowa zakręcona i ponura suita, w której dźwięki przesypują się jak piasek w klepsydrze, zaskakuje ciepłem oraz... spokojną aurą. Doprawione brzmieniem saksofonu Rafała Wawszkiewicza, budzi ona jednocześnie niepokój, jak i puentuje całość.

To, co niezmiennie towarzyszy mi podczas słuchania kolejnych wydawnictw So Slow, to niedosyt. Niespełna 39 minut – tylko tyle i aż tyle. Jednak podobnie jak w przypadku poprzedniej płyty grupy, „Nomads”, chciało się wracać do tamtych brzmień, tak teraz ponownie odpalone „3T” odkrywa kolejny plan dźwiękowy i nowy ładunek emocji.

Autor: Maciej Majewski