Recenzje

2017-10-08
The War On Drugs - "A Deeper Understanding"
Czwarty studyjny album pochodzącej z Filadelfii indierockowej formacji The War On Drugs został oceniony przez naszego recenzenta Jakuba Oślaka.
Wykonawca: The War On Drugs
Wytwórnia: Warner Music Polska
Rok wydania: 2017

Wydana 3 lata temu płyta „Lost in the Dream” była sukcesem The War on Drugs na wielu poziomach: trafili do szerszego grona odbiorców, pozyskali zainteresowanie dużej wytwórni, lider zespołu wygrał walkę z depresją, oraz co najważniejsze nastąpił przełom w poszukiwaniu nowej tożsamości. Ta stara była zbyt naznaczona obecnością Kurta Vile’a, który opuścił zespół równie szybko, co go założył. Jego partner Adam Graduciel został pozostawiony sam sobie w roli kompozytora, producenta, frontmana oraz tak naprawdę twarzy The War on Drugs. Odbiło się to na jego psychice i długotrwałym samopoczuciu; jednakże, niewątpliwy talent, wrażliwość twórcza oraz miłość do muzyki wygrały. Oto w 2017, po rewelacyjnym „Lost in the Dream”, zespół wraca z nową płytą – równie efektowną, tematycznie rozwijającą, bardziej intymną ale i mainstreamową  „A Deeper Understanding”.

Tytułowe głębsze zrozumienie dotyczy poznawania samego siebie, zarówno jako osoby, jak i autora muzyki. Adam Graduciel nigdy wcześniej nie brzmiał tak optymistycznie, krzepiąco (żeby nie powiedzieć wesoło). To naturalne następstwo tego, co udało mu się odnaleźć na „Lost in the Dream” – łagodnej acz dynamicznej mieszance nowoczesności z kwitnącą modą na estetykę lat 80. Oczywiście nie chodzi tu o pastiż brzmienia synth-pop i disco, ale o całkiem poważne nawiązanie do ówczesnego pop-rocka, w wykonaniu takich postaci jak Don Henley, The Cars, Mr. Mister, Crowded House, Mike & The Mechanics, czy nawet Dire Straits. The War on Drugs sprytnie łączy stare, podrapane gitary z miękkim, jednostajnym rytmem oraz powszechną elektroniką. Powstała symbioza nie polega na prostym przywołaniu skojarzeń oraz celebracji dawnej estetyki, lecz na jej wskrzeszeniu i rozwijaniu.

Osobną historią jest głos i słowa Adama, który doskonale uzupełnia wrażenia muzyczne. Okładka „A Deeper Understanding” mówi wszystko: zaciemniony acz przytulny pokoik, rustykalne instrumenty, pachnące przeszłością drewno, a w tle „nowoczesne” szpule taśmy nagrywające to wszystko. Tak piękne piosenki jak „Pain”, „Thinking of a Place” czy „Holding On” mogłyby pochodzić z katalogu Bruce’a Springsteena czy Toma Petty; to muzyka „środkowych” Stanów Zjednoczonych, tam gdzie nie ma drapaczy chmur i filmowego blichtru, ale za to są fabryki, wal-marty i podarte kamizelki. To nie jest muzyka, która ma podbijać listy przebojów i dominować czas antenowy w godzinach szczytu; to kojące brzmienie dla dusz klasy pracującej, trwającej w cichej codziennej walce. To nie jest muzyka do klubów, tylko do ciężarówki, mknącej nocą gdzieś w nieznane, wioząc tony jabłek z Azji.

„A Deeper Understanding” doskonale wpisuje się w czas teraźniejszy, sięgając do dóbr przeszłości, ale i wypatrując jutrzejszych zachodów słońca. To nie jest prosty hołd dla pewnej epoce i jej muzyki, ale przywrócenie jej na jedynie właściwy, główny tor. The War on Drugs, być może pod wpływem dużej wytwórni, brzmią tu w sposób bardzo dopieszczony i dojrzały. To co przyciągało ich pierwszych fanów – folkowy luz i rozgardiasz – zupełnie znikł. W jego miejscu pojawiła się łagodność, koloryt, nastrój i pejzaże. Piosenki tego zespołu, nawet ballady takie jak „Clean Living”, to długie kompozycje w przedziale 5-11 minut; zupełnie jak u Neila Younga. Podobnie jak on, Adam Graduciel nigdzie się nie spieszy, rozwija swoją muzykę powoli, wręcz repetytywnie; mimo to, są to kompozycje wciągające, fascynujące, a po wybrzmieniu płyty odruchowo włączamy ją od nowa. Oto całe jej sedno.

Na koniec, nie sposób nie wspomnieć o pewnym skojarzeniu. Ta muzyka pasuje jak ulał do kodu DNA hitowego serialu „Stranger Things”. Nawet jedna kompozycji została zatytułowana „Strangest Thing”, co nie może być przypadkiem. Chłopcy z sąsiedztwa, gnający po ulicach na swoich bmx’ach, to idealna ilustracja tej muzyki. Radość i tajemnica, miłość i przyjaźń, ale też  czychające zło i ciemność. Sny i łzy, zjawiska nadprzyrodzone, wielka przygoda dla oczu, uszu i serca. Oto The War on Drugs. 

 


Autor: Jakub Oślak