Recenzje

2017-10-31
Hey - "Cdn"
Album "Cdn" to ostatnie wydawnictwo grupy Hey przed zapowiedzianym zawieszeniem działalności przez ten zespół na czas nieokreślony. Płytę wysłuchał i zrecenzował dla nas Marcin Knapik.
Wykonawca: Hey
Wytwórnia: Kayax
Rok wydania: 2017

Hey zawiesza działalność. Nie wiadomo, na jak długo. Zapowiedź trasy pod nazwą „Fayrant”, a potem pojawienie się utworu „gdzie Jesteś, gdzie jestem?” wzmogły pogłoski o tym, że zespół po 25 latach działalności może zdecydować się na taki krok. Ale i tak oficjalne potwierdzenie tej informacji było ciosem dla fanów legendarnej formacji. Kasia Nosowska i jej koledzy żegnają się z nimi – na zawsze lub na jakiś czas – w spektakularny sposób.

Najpierw ogłoszono trasę po największych halach w Polsce. Niektóre koncerty są już wyprzedane. Przy ich ogłaszaniu była mowa o zepnięciu ćwierćwiecza w dwa tomy. Znając zespół Hey i będąc nauczonymi przykładem ostatniej studyjnej płyty - „Błysk” (przedpremierowe koncerty, a potem wydanie albumu z czterema różnymi kolorami okładki, z czterema różnymi kolejnościami utworów), mogliśmy się spodziewać czegoś nietuzinkowego. I to się właśnie dokonało. „Cdn”. 25 utworów z 25 lat kariery plus jedna nowa piosenka. Składanka „the best of”, ale wyjątkowa, bo wszystkie kompozycje zostały nagrane przez zespół na nowo między lipcem a wrześniem tego roku i tutaj znajdziemy tego efekt. Ciąg Dalszy Nastąpił. Gdy uda nam się otworzyć pudełko (co nie jest to takie proste), znajdziemy w nim dwie płyty. Na każdej po 13 utworów. Do współpracy zaproszono dwóch producentów. Do pierwszej płyty – Leszka Kamińskiego, drugiej – Marcina Borsa.

Zespół funduje nam sentymentalną podróż przez utwory ze wszystkich albumów. Nagrano na nowo także trzy piosenki z zeszłorocznego „Błysku”, co może stanowić zaskoczenie. Złośliwi powiedzą, że to najbardziej rockowe wydawnictwo Heya od lat. Dużo utworów na tej kompilacji przeszło w zasadzie tylko lifting, czyli kosmetyczne poprawki w porównaniu do pierwotnych wersji (a to gitara zaczynająca „A Ty”, a to nieco bardziej elektroniczna „Cudzoziemka w raju kobiet”). Można też wyróżnić sekcję utworów, gdzie zaszły bardziej znaczące zmiany. Bardziej obudowany muzycznie „Teksański”, gdzie na chwilę przenosimy się klimatem – a jakże – do Teksasu. Naturalniej brzmiące „Że” pozbawione transowości oryginału. „Eksperyment” zyskujący w nowej wersji przestrzenność. „Moja i Twoja nadzieja” z dłuższym wstępem, ale też niestety z zatraconym ostrym pazurem z pierwotnej wersji. Inaczej brzmiące „Heledore Babe”. „Mimo wszystko” z akustycznym początkiem.

Są i kompozycje, w których doszło wręcz do rewolucji. Poważnie zmieniono muzyczną szatę w „Do Rycerzy, do Szlachty, do Mieszczan”. Nie ma pompatycznych trąb, za to rytm przypominający tykanie zegara. „Ja sowa” została skrócona, ma oszczędniejsze instrumentarium i eksponuje głos Kasi Nosowskiej. Za to „Katasza” zmieniła się nie w warstwie muzycznej, a w tekstowej. Uaktualniony tekst mówiący, co się dzieje u tytułowej bohaterki 20 lat później. Bardzo interesujący zabieg.

Co do upływającego czasu, ciekawie słucha się Nosowskiej śpiewającej utwory z pierwszych płyt zespołu. „Ja sowa” to tylko jeden z przykładów. Innym są „Misie”. Po tylu latach głos artystki dalej brzmi niesamowicie. Ale w tym utworze chcę zwrócić uwagę jeszcze na inną rzecz. Otóż wpleciono tam archiwalne materiały okołokoncertowe, w tym fragment wywiadu sprzed lat z zespołem. Warto się w go dobrze wsłuchać. Być może wybór tego akurat fragmentu nie jest przypadkowy, może to próba przemycenia czegoś między słowami.

Przy „gdzie Jesteś, gdzie jestem?” nawiązującym muzycznie bardziej do ostatnich dokonań Heya, ale też nostalgicznym niejednemu fanowi łezka w oku się zakręci. Dla niektórych nowe wersje niektórych utworów mogą być szarganiem świętości. Ale „Cdn” jest godnym podsumowaniem 25 lat działalności. Zespół pokazuje, że nawet w coverowaniu samych siebie nie schodzi poniżej poziomu, do którego przyzwyczaił. Być może to ostatnie nowe wydawnictwo zespołu. Ale fani będą żyć po zakończeniu „Fayrant Tour” nadzieją, że prędzej czy później dojdzie do powrotu grupy. Że Ciąg Dalszy Nastąpi.


Autor: Marcin Knapik