Recenzje

2017-11-18
niXes - "niXes"
Ania Rusowicz w nowym projekcie niXes. Recenzja debiutanckiego albumu tego zespołu autorstwa Marcina Knapika.
Wykonawca: niXes
Wytwórnia: Wydawnictwo Agora
Rok wydania: 2017

Jeszcze przed wakacjami światło dzienne ujrzał utwór „Hole in the Universe” tajemniczego projektu niXes. Nie wiadomo było, kto za nim stoi. Kilkanaście dni przed premierą płyty tajemnica została wyjaśniona.

niXes to alter ego Ani Rusowicz. Wokalistka znana ze wskrzeszania w pamięci słuchaczy bigbitowych brzmień tym razem zaprasza na podróż przez hipisowską psychodelię. Rusowicz nazywa styl niXes jako neohippie. Inspirowany jest brzmieniami Kalifornii. Przy płycie pomagał artystce producent Kuba Galiński.

Główną rolę odgrywa na tej płycie elektronika. Gitary schodzą na drugi plan, ale to nie oznacza, że nie znajdziemy ich tutaj. Dostajemy czterdzieści pięć minut zdominowane przez kosmiczne brzmienia. „Hole in the Universe” zachęca swoją hipnotycznością. W „In The Middle of the Rainbow” z jednej strony znajdziemy hipisowskie brzmienie, ale z drugiej bardzo nowocześnie brzmiący pogłos. Dużo na tym albumie takiego przyjemnego, swobodnego płynięcia muzyki. Ale żeby nie było to usypiające, mamy np. „Summer Waves” - z początku spokojne, a potem taneczne, funkujące oraz niepokojące „Galaxy Sounds”. Słychać w brzmieniu echa zespołu Tame Impala. Głos Ani Rusowicz brzmi jakoś inaczej. To nie przypadek, że po ujawnieniu utworów zapowiadających płytę niewielu lub nikt się nie domyślał, czyj głos w nich słyszymy.

Ania Rusowicz swoim nowym projektem wysyła przekaz, że nie chce być kojarzona tylko z bigbitem i naśladowaniem swojej słynnej matki. Oczywiście słychać to było w jej muzyce już  wcześniej, ale niXes jest czytelnym i oczywistym znakiem dla wszystkich. Przy okazji wprowadza na nasz rodzimy rynek muzyczny nową jakość. Mam nadzieję, że nie będzie to tylko jednorazowy projekt, bo jest on zdecydowanie wart uwagi.


Autor: Marcin Knapik