Recenzje

2017-12-11
Corruption - "Spleen"
Perturbacje w składzie, jakie dopadły Corruption w ostatnich latach, poddały pod wątpliwość istnienie zespołu. Mimo tego Piotr „Anioł” Wącisz sformował nowy skład grupy, dzięki któremu może ona na nowo się rozpędzić. Album „Spleen” jest tego dobry zwiastunem.
Wykonawca: Corruption
Wytwórnia: wydawnictwo własne zespołu
Rok wydania: 2017

Corruption stanowią dziś, oprócz Anioła, perkusista Łukasz „Icanraz” Sarnacki, gitarzysta Piotr „Sooloo Jr.” Solnica i wokalista Łukasz „Chuck” Wolkiewicz. Niewiele ponad trzydziestominutowy krążek otwiera „Hatred”, wprowadzone cytatem z G.G. Allina, który definiuje poniekąd pojęcie rock and rolla. Numer odznacza się szybkim, ciężkim riffem Soloo Jr’a. oraz mocnym, gardłowym i ponurym głos Chucka, który lokuje go bardzo blisko Phila Anselmo. Kolejny numer „Righting My Wrongs” jeszcze dobitniej przypomina o tym, że panom nieobce są klimaty grupy Down (swoją drogą zastanawiam się, ilu słuchaczy nabrałoby się, gdyby usłyszało ten numer np. w radiu). Udanie wypada rytmiczny i bujający „Shades Of Death”. Z kolei bluźnierczy „I Piss On Your Grave” utrzymuje poziom, zwłaszcza że jedzie takim typowo „koropszynowym” riffem. Prostym, ciężkim i wolnym rytmem zaskakuje natomiast „Death Shell Of A Human Existence”. Co ciekawe – Chuck śpiewa w tym kawałku najczyściej ze wszystkich numerów na płycie. Zaś gęsty „Burn From Within”  kojarzy się nieco z pamiętnym „Devileiro” w warstwie rytmicznej. Płytę wieńczy bagienno-pustynny „Asterism Ursa Major”, który pozostawia pewne niedopowiedzenie.

Przed Corruption stoi niejako budowanie pozycji od zera. „Spleen” jest jednak dobrym prognostykiem. Nie przekombinowany, nie męczący, raczej informujący: „Hej! Jesteśmy i jedziemy dalej”. Mnie w każdym razie przekonuje taka formuła i czekam na więcej.


Autor: Maciej Majewski