Recenzje

2018-01-02
Godsticks - "Faced With Rage"
Według naszego recenzenta Jakuba Oślaka nowy album formacji Godsticks to najważniejsze dzieło tej prog-rockowej formacji.
Wykonawca: Godsticks
Wytwórnia: Kscope / Rockserwis
Rok wydania: 2017

Rock progresywny to bardzo niewdzięczny obszar muzyki rozrywkowej. Od lat nieodmiennie kojarzy się z symfonicznymi kompozycjami, irytującymi zmianami tempa, pretensjonalnymi albumami koncepcyjnymi; ipso facto, brakiem rocka w rocku. Prog to skrajna antyteza punka czy bluesa, które zwykło się przytaczać jako to, co w istocie rocka najważniejsze. Bunt, dzikość, garaż, brud, dwuminutowe piosenki, proste teksty, gniew i desperacja; to wszystko stanowi totalne przeciwieństwo proga, emanującego patosem, koncepcyjnością, zaawansowanymi umiejętnościami muzyków oraz rozbudowanym instrumentarium. Tam gdzie punk i blues stanowią esencję filozofii rocka, tam prog od zawsze był jego ściśle artystycznym obliczem, co nieuchronnie doprowadziło do jego odosobnienia jako smaku nabytego, kastowego.   

Mijają lata, przychodzą nowe pokolenia, a wraz z nimi inne podejście. Młode ekipy prog-rockowe starają się ponownie wprowadzić swój ukochany styl do serc szerszego grona słuchaczy. Całkiem słusznie, chcą, aby prog-rock zrzucił schedę niszowości, stając się muzyką dla każdego. Po części osiągnęły to już tak popularne ekipy jak Anathema, Porcupine Tree, czy Riverside. Czas jednak przyglądać się zespołom jeszcze młodszym, którzy dopiero wchodzą na te same sceny co ich inspiratorzy; to od nich zależy jak ta scena wyglądać będzie za następnych kilkanaście lat. Mówimy tu o takich zespołach jak Lazuli, Alcest, Airbag, Sky Architect, Mystery, czy Cosmograf. Takich zespołów są dziesiątki, a każdy z nich – inspirowany tym samym kanonem – chce dołożyć do niego coś od siebie. Wśród nich, Godsticks.

Polscy widzowie mieli już szansę podziwiać ekipę z Cardiff na żywo w kończącym się 2017 roku, gdy otwierali warszawski koncert The Pineapple Thief. Zresztą, lider Godsticks, niejaki Darren Charles, jest jednym z członków obecnej inkarnacji Ananasów. Jego własne modus operandi pozostaje jednak odmienne: chcemy zmieniać kształty, grać ostrzej i prężniej, chcemy emocji w miejscu rozwlekłości i koncepcyjności, chcemy grać ciekawie i energicznie, tłum ma podziwiać, ale też się bawić. „Faced With Rage” to owoc tych aspiracji, dzieło ambicji, artystyczny komunikat i manifest muzycznej tożsamości. Zespół z power-trio zamienił się w kwartet, podpisał kontrakt z doskonałą wytwórnią – Kscope. Co najważniejsze, brzmienie stało się wyraziste, konkretne, ostrzejsze, a przede wszystkim wciągające.

Po usłyszeniu „Faced With Rage” nikt nie będzie mieć wątpliwości, że jest to najważniejszy z dotychczasowych krążków Godsticks. Nie jest to debiut, ale pod wieloma względami tak brzmi; to zespół, który odnalazł swoją tożsamość i doskonale się nią bawi. O ile wcześniej dostawaliśmy muzykę niepewną, trochę zagubioną, naiwną, wręcz nijaką – o tyle teraz możemy pogratulować sobie takiego znaleziska. Prog-rock służy tu wyłącznie za punkt wyjścia, a cała reszta to ucieczki w strony garażu, czadu, energii, metalu oraz tańca. To właśnie te czysto progresywne elementy stanowią tu rodzaj dewiacji. Panowie są pewni siebie, grają ciężko, brudno, ponuro i energetyzująco. Darren Charles śpiewa czysto, mocno i dramatycznie. Utwory są kompleksowe, ale nie rozwlekłe, oraz zostają w głowie na długo.

Warto też zwrócić uwagę jak efektownie wypada „Faced With Rage” jako złożona całość. To dobrze przemyślana i rozplanowana płyta, chociaż nie bez niedoskonałości. Pierwsza połowa wyraźnie dominuje nad drugą, tak jakby zespół przeszedł z otwartej ofensywy do bronienia wyniku. Na szczęście takie kompozycje jak „Guilt”, Open Your Eyes”, czy „We Are Leaving” wystarczą, aby pozostawić dobre wrażenie. To demonstracja horyzontów i możliwości, które z jednej strony pozwalają zespołowi brzmieć jak Soundgarden, ciężko i ponuro, a z drugiej emocjonalnie i dramatycznie jak Porcupine Tree. Dzięki temu nowego krążka Godsticks słucha się z zainteresowaniem, zaskoczeniem oraz chęcią na więcej. Tym samym zespół przekroczył Rubikon, a każdy jego kolejny krok będzie otoczony powagą i oczekiwaniami. 


Autor: Jakub Oślak