Recenzje

2018-02-12
Clann - "Seelie"
Są takie płyty, które wyróżnia szlachetność w brzmieniu. Jakby pochodziły z nieco innego, onirycznego świata. I to można powiedzieć o nowej płycie projektu CLANN.
Wykonawca: Clann
Wytwórnia: House of Youth
Rok wydania: 2017

Pod szyldem CLANN ukrywa się Sebastian McKinnon – artysta, filmowiec, kompozytor, współtwórca „KIN Fables”. Na tym albumie pojawiają się też Charlotte Oleena (wokale) i Chloe Picard (skrzypce).

Głównymi składowymi „Seelie” są triphopowe rytmy połączone z celtyckimi skrzypcami. Obok triphopowych brzmień pojawiają się też te bardziej ciemne, mroczne. Kiedy trzeba, robi się delikatnie i tajemniczo jednocześnie. I jeszcze pojawiają się chóry. Jest w tym brzmieniu magia, monumentalność. Także bajkowość. Całościowo słucha się tego jak magicznej opowieści kreowanej przez muzykę. Sprzyjają jeszcze temu dodatkowo wokale niebędące najczęściej konkretnymi słowami, często połamane. Słuchając tego albumu, pojawiają się w myślach powiązania brzmieniowe z Archive i Sigur Rós.

Na „Seelie” słychać nordyckiego ducha. Należy do tego rodzaju płyt, które jeszcze bardziej zyskują, gdy słucha się ich nocną porą. „Seelie” jest takim typowym albumem do zasłuchania się i chłonięcia jego atmosfery.


Autor: Marcin Knapik