Recenzje

2014-06-26
Body Count - "Manslaughter"
Ice-T i jego koledzy na nowej płycie Body Count dają słuchaczom porządnego, dźwiękowego kopniaka.
Wykonawca: Body Count
Wytwórnia: Warner Music Poland
Rok wydania: 2014

Body Count dał nam aż 8 lat na stęsknienie się za ich bezkompromisową muzyką. Tyle bowiem lat minęło od wydania ich poprzedniego albumu "Murder For Hire". Latka mijały, zmieniały się mody muzyczne, a Ice-Ti jego ekipa czekali w ukryciu, aby przygotować nowe dzieło. Zapowiedzi, jakie napływały z ich obozu wskazywały, że będziemy mieli do czynienia z płytą mocną i brutalną. Wydawnictwem, które wynagrodzi nam lata rozłąki.

I rzeczywiście: zawartość nowej płyty idealnie oddaje znaczenie jej tytułu. To dźwiękowe "zabójstwo", nie ma tu czasu i miejsca na branie jeńców czy litość. Na płycie jest czternaście utworów pełnych ostrych, wulgarnych tekstów wykrzykiwanych przez Ice-T, ostrych jak brzytwa dźwięków gitar, punkrockowo-hardcore'owego brudu, obłędnego tempa.

Ci, którzy pamiętają i lubią poprzednie wydawnictwa Body Count, będą tym albumem w 100% usatysfakcjonowani. Osoby, które po raz pierwszy zetknęły się z muzyką tego zespołu, także powinny mieć dużo radości z obcowania z tym wydawnictwem. Jest to cross-over z najwyżej półki i w końcu jeden z klasyków takiego grania. Płyta, która nawiązuje do klasycznych dokonań Body Count z lat dziewięćdziesiątych.

Autor: Grzegorz Szklarek


End of content

No more pages to load