Recenzje

2015-05-01
MG - "MG"
Muzyczny mózg grupy Depeche Mode pokazał swoje bardziej eksperymentalne oblicze.
Wykonawca: MG
Wytwórnia: Grabbing Hands / Mute
Rok wydania: 2015

Album "MG" jest co prawda trzecim, solowym albumem Martina Gore, ale pierwszym z całkowicie autorskim i instrumentalnym materiałem. Znaczna część kompozycji, które trafiły na "MG" ma swoje źródła w sesjach nagraniowych ostatniego albumu Depeche Mode "Delta Machine" z 2013 roku. Z różnych powodów pomysły te nie zostały wtedy zrealizowane i Gore powrócił do nich po zakończeniu pierwszej części tournee promującego tamtą płytę Depeche Mode. 

"MG" to płyta ukazująca bardziej eksperymentalne i poszukujące oblicze kompozytorskie Martina Gore. Utwory, które znalazły się na tym wydawnictwie są znacznej części pozbawione bitów, a całość ma filmowy klimat. "MG" przywodzi na myśl skojarzenia nie tylko z muzyką ambient, ale także z takimi artystami jak Kraftwerk, Vangelis czy Jean-Michel Jarre. Ale nawet i tutaj udało się Martinowi pokazać, że jest świetnym kompozytorem i nawet tworząc muzykę trudniejszą w odbiorze, potrafi stworzyć świetne melodie.

Słuchając "MG" można odnieść wrażenie, że część z tych szesnastu kompozycji brzmi jak niedokończone szkice niż pełnoprawne kompozycje. Nie jest to bynajmniej zarzut pod adresem MG, gdyż słucha się tej płyty z przyjemnością i bez śladu znużenia, ale zastanawiam się, czy nie byłoby lepszym wyjściem, gdyby Gore niektóre z tych pomysłów rozwinął, nawet kosztem zmniejszenia ilości utworów. Bo jest tu kilka naprawdę wyśmienitych numerów, które kończą się w najmniej spodziewanym momencie, podczas gdy mogłyby z powodzeniem potrwać jeszcze po kilka minut ("Hum", "Islet", "Elk", "Featherlight"). Niemniej jednak "MG" to ciekawa płyta, która powinna przypaść do gustu nie tylko fanom Depeche Mode, ale także miłośnikom elektroniki. I jeszcze jedno: krążą słuchy, że podobno są plany nagrania nowej płyty Depeche Mode. Ciekawe, czy Gore będzie chciał kontynuować ten kierunek także i na tym wydawnictwie? Byłoby to na pewno intrygujące.

Autor: Grzegorz Szklarek


End of content

No more pages to load