Recenzje

2018-01-29
3moonboys - "Zawsze Jest Za Krótko"
Wyrazista, oryginalna, odważna, porywająca i spójna - taka jest nowa płyta 3moonboys według Jakuba Oślaka. Zapraszamy do lektury recenzji nowego wydawnictwa bydgoskiej grupy.
Wykonawca: 3moonboys
Wytwórnia: 3moonboys
Rok wydania: 2018

Rock nie żyje, a my cieszymy się, że możemy być zombie. To zdanie to tytuł jednej z kompozycji nikomu nieznanej, włoskiej formacji Mothell. To także dobre motto dla nowej płyty bydgoskiego zespołu 3moonboys, wymownie zatytułowanej „Zawsze jest za krótko”. Co to znaczy? O czym ten tytuł nas informuje? Gdzie leży reszta jego układanki, oraz jak to wszystko ma się do samej muzyki? 3moonboys z każdym dotychczasowym albumem poszukiwali nowego języka, tak jakby sposób w jaki porozumiewali się z nami do tej pory przestawał obowiązywać w momencie wydania płyty. Być może chodzi o poprawę własnych niedoskonałości, a być może o odważne ambicje twórcze. Ich nowy album nie tyle ukazuje zespół w nowym świetle, co zgoła ściera z tablicy to, co do tej pory napisali.

Oczywiście, każde nowe wydawnictwo jest w jakimś stopniu konsekwencją poprzedniego. Może to być logiczny rozwój, ściganie ideału, krwawa rewolucja, lub rzemiosło (w końcu dobrego nigdy za wiele). „Zawsze jest za krótko” ma w sobie coś z każdego tych kierunków. To naturalna i „zrozumiała” konsekwencja ich dorobku. To hipnotyczne, natchnione brzmienie nie wzięło się znikąd, lecz jest efektem zrównoważonego, organicznego rozwoju. Z drugiej strony, nowa płyta odcina sekatorem pępowinę od tego, co 3moonboys nagrali do tej pory. Jest po prostu lepsza: wyrazista, oryginalna, odważna, porywająca i spójna. Słuchanie jej to przyjemność obcowania z wyborną muzyką, oraz radość odkrywania kolejnych szczegółów. Żarty się skończyły. Czas z ciekawostki stać się rewelacją.

„Zawsze jest za krótko” to skrzyżowanie wielu dróg, z których każda prowadziła wędrowca do tego właśnie miejsca. Jest alternatywnie, jest elektronicznie, jest jakby jazz i taniec, jest wreszcie hałas i trans. Jest mnóstwo syntezatorów, efektów, sekwencji, bitów i bajtów, dźwięków paszczą i urządzeniami. Czy to jeszcze jest rock? Rock nie żyje, a my cieszymy się, że jesteśmy zombie. To są formy, jakie spopularyzował Radiohead, a jakie podchwycili Animal Collective. To dziedzictwo krautrocka. Jest abstrakcyjnie, eklektycznie i onirycznie. Przebywamy w miejscu, z którego jedyną ucieczką jest przebudzenie. Następuje ono dopiero na finałowej „Wyspie nieskończoności”. Gdzie my jesteśmy? Gdzie byliśmy do tej pory, co jest snem a co jawą; a może to jedno i to samo?

„Zawsze jest za krótko” słucha się w taki sam sposób, w jaki oglądamy film albo przeżywamy sen. Wydarzenia dzieją się poza naszą kontrolą; przepływają nam przed oczami jak kalejdoskop serwujący niepowstrzymaną pętlę wzorów, barw, kształtów i odbić. Radość ze słuchania tej płyty jest tym większa, gdy na końcu uświadamiamy sobie, że to nasz rodzimy, polski zespół. 3moonboys potrafią myśleć nowatorsko, puszczać wodze fantazji, oraz dawać upust swoim ambicjom i inspiracjom; jest w nich głód kreacji i potrzeba ekspresji, która na nowej płycie przybrała formę milczącego egzorcyzmu. Forma piosenkowa poszła precz, a jej miejsce zajęła zaprogramowana improwizacja, wizja ilustrująca nienakręcone filmy oraz nienamalowane obrazy. A także mówiąca wspak nieistniejącymi językami.

Czy zawsze jest za krótko? Na to pytanie słuchacz musi odpowiedzieć sobie sam. Moim zdaniem, tak; ale dzięki temu nową płytę 3moonboys tak chętnie włączamy ponownie – wiedzeni intuicją, zaskoczeniem, pragnieniem czegoś dobrego i świeżego. To jedna z tych płyt, które muszą wybrzmieć od początku do końca, bez przerywania w trakcie i dekoncentracji. Podział na poszczególne utwory, podobnie jak ich tytuły, jest zgoła umowny. Nie doszukujmy się tu znaczeń i logiki, lecz elementów czysto estetycznych i emocjonalnych. Fatamorgana, projekcja astralna, metafora życia jako snu we śnie. Hiperrzeczywistość. Alicja stojąca na progu lustra. A co jeśli Laura Palmer nigdy nie istniała? 

Autor: Jakub Oślak


End of content

No more pages to load