Recenzje

2018-04-12
Król - "Przewijanie Na Podglądzie"
Król powrócił i ma się dobrze. Nadal romansuje z estetykami synth popu i elektro, okraszając je jak zwykle specyficznymi tekstami, zamkniętymi w ledwie trzydziestominutowej formie.
Wykonawca: Król
Wytwórnia: Wydawnictwo Agora
Rok wydania: 2018

„Przewijanie na podglądzie” rozpoczyna taneczny i bardzo nośny singlowy „całą ciszę/POKÓJ NOCNY” z niezwykle pamiętliwymi słowami: wiem jak bardzo nie lubisz/niespodzianek/spokojnie/nic nie planowałem. Nieco inaczej prezentuje się utwór „NIEMOŻLIWE”, który – nie po raz pierwszy u Błażeja - muzycznie ma w sobie coś z solowej twórczości Grzegorza Ciechowskiego, a z drugiej strony - wokalnie skłania się ku innej postaci polskiej sceny – Krzysztofowi Zalewskiemu. Podobnie jest zresztą w „z tobą/DO DOMU”, wzbogaconym dodatkowo damskim głosem i partią saksofonu. W „NIEMOŻLIWE” ponownie zwraca uwagę tekst, odnoszący się w pewien sposób do sytuacji panującej w kraju. Rewelacyjnie wypada natomiast „przypominaj/CULPA” - głównie za sprawę bujnej warstwy rytmicznej i kapitalnemu 'letniemu' brzmieniu klawiszy oraz (ponownie) saksofonu w drugiej części utworu.

Z kolei pewną dozę niepokoju kreuje „kiedyś/CZEKAŁAM”. Zapętlony główny motyw, nawet słyszalny w tle i przykryty perkusją, wywołuje swoisty dyskomfort. W połączeniu z warstwą tekstową, wrażenie to potęguję się jeszcze bardziej. Podtrzymuje je mroczny i 'filmowy' „przyjdę/SZTUCZNA KREW” z bardzo oszczędnym tekstem. Dość żartobliwie i skocznie na tym tle prezentuje się „spróbuję/STRAŻNIK”. Nieco dziwnie wybrzmiewa natomiast „ZŁA WIDOCZNOŚĆ”, która poprzez zwą zwartą formę trochę zaburza rozmazaną warstwę całości. Domyka ją zaś intymny, triphopowy „ósmy/ALTE PUDE”.

Przyznam, że nie spodziewałem się tak szybko nowego albumu Króla, zwłaszcza z po ubiegłorocznej świetnej płycie Kobiety z Wydm. Cieszy jednak, że Błażej powrócił do aktywnej działalności w swej solowej odsłonie, kolejny raz udowadniając, że jest ważnym, nieszablonowym artystą na polskiej scenie.

Autor: Maciej Majewski


End of content

No more pages to load