Recenzje

2018-04-13
Glaca - "Zang"
Sweet Noise, My Riot, M.T.void, współpraca m.in. z Edytą Górniak czy Anną Marią Jopek. Trudno uwierzyć, że Piotr Mohamed wydaje dopiero teraz swój pierwszy solowy album.
Wykonawca: Glaca
Wytwórnia: My Music
Rok wydania: 2018

Przyznam, że po usłyszeniu utworu „Człowiek”, gdzie gościnnie wystąpiła Kora Jackowska,  nie pochodziłem do tej płyty z optymizmem. Zamysł co do utworu był pewnie dobry, ale wyszła z tego bardziej profanacja „Krakowskiego spleenu” zespołu Mannam niż jego sensowna interpretacja. Na szczęście, po przesłuchaniu całej płyty jest lepiej. Są znacznie lepsze utwory.

Na „Zangu” znajdziemy szeroki wachlarz muzycznych stylów. Spaja je głos Glacy i mocne teksty, które w jego ustach brzmią szczerze i bezkompromisowo. Czuć, że jest w tym wszystkim pasja i zaangażowanie. Muzycznie dostajemy mocne, wybuchowe utwory z agresywnymi gitarami („Nie oddamy im krwi”), hiphopowymi beatami („Oni przyszli”) i różnymi efektami. Ciekawie słucha się rapersko-rockowego „Życia i samotności”, w którym gościnnie wystąpił Peja. Obok rocka, metalu i rapu jest też elektronika (m.in. „Wolność”) Zmiany klimatów otrzymujemy w „Wilku”. Refleksyjnie nastraja  „Na końcu świata”. Warto zwrócić też szczególną uwagę na dwa utwory, gdzie gościnnie występuje basista grupy Tool – Justin Chancellor: „Oni przyszli” i galopującą  „Wizję” - jedne z najlepszych momentów tej płyty.


Jak można zauważyć, szeroki wachlarz muzyki na albumie odzwierciedla też zestawienie gości, jacy się na nim pojawiają. Mamy wspomnianych już: Korę Jackowską, Justina Chancellora i Peję, a na płycie usłyszymy też Martę Podulkę i Annę Patrini.

Solowa płyta Glacy przynosi nam sporą dawkę mocnej, bezkompromisowej muzyki, w której czuć autentyczne emocje. Sprawia to, że ciężko przejść obok niej obojętnie. Warto posłuchać tego albumu.

Autor: Marcin Knapik


End of content

No more pages to load