Recenzje

2018-05-04
Lonely Sinners - "No To Love"
Co się stanie, gdy spotkają się ze sobą wokalistka, kompozytorka, ale i artystka sztuk wizualnych oraz choreograf z muzykiem, który grał w metalowych kapelach (Sparagmos i Rootwater)? Teraz możemy poznać odpowiedź na to pytanie.
Wykonawca: Lonely Sinners
Wytwórnia: MJM Music

Nika oraz Seb, czyli Sebastian Zusin działali razem w zespole Newtones. Teraz tworzą w USA i to właśnie tam powstał materiał nowego projektu pod nazwą Lonely Sinners. Na debiutanckiej EPce znajdziemy ponad 25 minut materiału rozłożonych pomiędzy pięć utworów.

Te pięć kompozycji oferuje nam m.in. dreampopowe klimaty. Otwierający EPkę tytułowy utwór brzmi marzycielsko. Następnie dostajemy spokojne, relaksujące „Black Mirror”. Z tej atmosfery wybudza agresywna, industrialna „Machina”. „Mobo” charakteryzuje się tanecznym, jasnym, pozytywnym brzmieniem. Do spokojnego, marzycielskiego, chilloutowego klimatu wracamy w „Silent Friend”, w którym słyszymy jednak też robotyczną wręcz muzykę.

„No To Love” daje nam dawkę ciekawych, interesujących kompozycji. Takich, które słuchającego ich odbiorcę zabierają w barwną podróż. Po takiej EPce pozostaje tylko zadać pytanie, kiedy doczekamy się pierwszej długogrającej płyty Lonely Sinners. Z tej mąki może być chleb.


Autor: Marcin Knapik


End of content

No more pages to load