Recenzje

2018-06-13
The Opposition - "Somewhere In Between"
Brytyjska post-punkowa grupa The Opposition nagrała pierwszy album po śmierci jej współzałożyciela i basisty Marcusa Bella.
Wykonawca: The Opposition
Wytwórnia: Aztec Musique
Rok wydania: 2018

The Opposition to jeden z tych brytyjskich zespołów, które w latach osiemdziesiątych zdobyły największą popularność poza Zjednoczonym Królestwem. Jednym z krajów, który umiłował zimnofalową, post-punkową muzykę The Opposition była Polska, dzięki między innymi radiowej Trójce oraz audycjom nieodżałowanego Tomasza Beksińskiego. W 1990 roku zespół wystąpił na katowickich Odjazdach, kilka lat później Marcus Bell wyprodukował płytę wrocławskiego Mancu i wystąpił gościnnie na tym albumie. Później o The Opposition zaczęło się robić coraz ciszej, aż w 2014 roku dotarła do na smutna wiadomość o śmierci Bella. Wszystko wskazywało na to, że oznacza to definitywny koniec zespołu. Tymczasem spotkała nas bardzo miła niespodzianka. 

Albumu "Somewhere In Between" właściwie nie powinno być. Powstał on niejako przypadkiem, jako owoc niezobowiązującego "hałasowania" muzyków w studio nagraniowym. Wspólne granie tak spodobało się muzykom, że po dokoptowaniu do składu nowego basisty postanowili zarejestrować trochę materiału. Efekt końcowy przeszedł najśmielsze oczekiwania. 


"Somewhere In Between" to płyta, która tkwi korzeniami w tym, co The Opposition prezentowało w latach osiemdziesiątych. To mroczna muzyka z pogranicza cold wave i post-punka. Mamy tu beznamiętny, smutny śpiew Marka Longa, zimne brzmienia gitary (choć w kilku miejscach brzmienie to robi się szorstkie i nieco przybrudzone), mięsisty, nisko brzmiący "ejtisowy" bas. Płyta jest utrzymana w nostalgicznym klimacie, większość kompozycji płynie sobie leniwie i powoli, ale "Opozycja" potrafi też porządnie przyłożyć słuchaczowi (otwierający płytę dynamiczny "The First Thing"). Są też tu kompozycje o sporym potencjale komercyjnym, takie jak taneczny (tak, tak!) ostatni na płycie "At The Window", "kjurowaty" "I Want To Believe" czy kojarzący się z The Stranglers "The Mess You Made". 

Gdy tak porównamy sobie "Somewhere In Between" z płytami takich zespołów jak: White Lies, Interpol czy Editors, to okaże się, że nowa płyta The Opposition nie ustępuje dokonaniom ich młodszych kolegów, a wręcz czasem ich przebija! Tylko co z tego, skoro "Somewhere In Between" trafi jedynie do najbardziej zagorzałych fanów "Opozycji"? W przypadku tego zespołu nie ma setek tysięcy euro/funtów/dolarów na promocję. Trochę szkoda, bo to płyta, która mogłaby na fali popularności takiej muzyki przynieść temu zespołowi uznanie, na które bez wątpienia zasługuje. Tymaczasem cieszmy się tym, co dostaliśmy i czekajmy na październikowy koncert na łódzkim Soundedit Festival. 

Autor: Grzegorz Szklarek


End of content

No more pages to load