Recenzje

2018-06-24
Kazik + Zdunek Ensemble - "Warhead"
Bardzo aktywny jest Kazik Staszewski w ostatnich latach, jeśli chodzi o ilość projektów i zespołów, w których się pojawia. Patrząc na ostatnie 5 lat mamy tak: Kult, Kazik Na Żywo, Zuch Kazik, Kazik i Kwartet Proforma, El Dupa. Teraz pojawia się następny.
Wykonawca: Kazik + Zdunek Ensemble
Wytwórnia: SP Records
Rok wydania: 2018

Oto Kazik wraz z Januszem Zdunkiem – trębaczem Kultu zaprosili do współpracy rockowych i jazzowych instrumentalistów. I mamy zespół Kazik + Zdunek Ensemble. Proponuje nam on powrót do przeszłości. „Warhead” składa się – z dwoma wyjątkami – z coverów utworów zespołów z Wielkiej Brytanii z lat 70. i 80. UK Subs, The Specials, Buzzcocks, Public Image Ltd., Adam & The Ants… Miałem napisać i wymienić Boney M., bo mamy też cover „River of Babylon”. Ale w oryginale utwór wykonywał zespół The Melodians. Na „Warhead” dostajemy fajną interpretację tej kompozycji w stylu ska.

Słuchając tej płyty możemy dojść do wniosku, że brzmi ona „kultowo”. Moc i dęciaki. I będzie w tym sporo racji. Patrząc na skład zespołu, nie będziemy tym wielce zdziwieni. Obok Kazika i Janusza Zdunka znajdziemy w nim Jarosława Ważnego i Wojciecha Jabłońskiego. Ale częścią składu są także muzycy jazzowi, m.in. Przemysław Borowiecki czy Marcin Muras. I ten pierwiastek jazzowy też objawia się na „Warhead”. Najbardziej w „Homicyde intro” i „Police and thieves outro”, ale w innych utworach też można go znaleźć. W ogóle instrumenty dostają na tej płycie sporo przestrzeni i dodają jej kolorytu. Nie zawsze wokal Kazika jest idealny. Ma na to wpływ to, że większość utworów jest śpiewana po angielsku (ewentualnie z małymi wstawkami po polsku). Ale chyba nie o to tu chodziło. Nie wszystko tutaj musi być dopieszczone. Czuć za to luz. I dzięki temu dostajemy ciekawe interpretacje, jak np. ta „Teenage Warning” z repertuaru Angelic Upstarts. Przy okazji przekonujemy się – po raz kolejny – że teksty utworów z lat 70. i 80. są aktualne.


Wyjątek od angielszczyzny stanowią na „Warhead” trzy utwory. Pierwszym z nich są otwierające album, świetne, energetyczne „Wojny”. Do utworu z repertuaru UK Subs Staszewski napisał polski tekst. A pozostałymi dwoma są utwory z repertuaru Kazika. Dwie niespodzianki. Pierwszą jest interpretacja utworu „Prosto” – w sumie młodego, bo mającego dopiero pięć lat. Wersja potężniejsza, podostrzona, ciekawa. Drugą zaś – „Zabiłem kolegę na poligonie” z samych początków działalności Staszewskiego w zespole Poland. Jeden z najlepszych momentów płyty. Po prostu świetny, z budowaniem napięcia, najpierw z powagą, potem z energią.

Podróż Kazika, Janusza Zdunka i spółki do przeszłości sprawiła im sporą przyjemność. Tak sądzę po posłuchaniu kilka razy „Warhead”, bo po prostu to słychać w tych interpretacjach. Dodatkowo ta wyprawa do korzeni ma też inny plus. Klasykę punkowej czy nowofalowej muzyki będzie mogło poznać szersze audytorium. Myślę, że będą w nim nie tylko młode osoby. Nie jest to może wybitna płyta, ale na pewno dobra i warta tego, by nie przemknęła sobie po cichutku wśród innych projektów firmowanych przez Kazika.

Autor: Marcin Knapik


End of content

No more pages to load