Recenzje

2018-08-03
Mike Shinoda - "Post Traumatic"
Śmierć Chestera Benningtona była szokiem dla fanów Linkin Park, ale i dla kolegów z zespołu. Traumę po jego odejściu Mike Shinoda postanowił zwalczyć, tworząc nową muzykę. W ten sposób oddaje hołd swojemu koledze.
Wykonawca: Mike Shinoda
Wytwórnia: Warner Music Poland
Rok wydania: 2018

„Post Traumatic” to pierwsza solowa płyta Shinody (nie licząc projektu Fort Minor). Zawiera szesnaście kompozycji. W nich artysta dzieli się ze słuchaczami emocjami i przemyśleniami po wydarzeniach ostatnich miesięcy.

Płytę zaczynają trzy utwory, które znamy od stycznia z EPki także zatytułowanej „Post Traumatic”: „Place To Start”, „Over Again” oraz „Watching As I Fall”. Ponure kompozycje. Za serce chwytają pojawiające się w „Place To Start” nagrania kondolencji z poczty głosowej Shinody po śmierci Benningtona. Całość płyty „Post Traumatic” można podzielić na dwie części. Pierwsza – ponura, przejmująca. Od „Crossing A Line” zaczyna się pojawiać nadzieja, więcej światła w kompozycjach. Muzyka też staje się luźniejsza. Dowodem jest m.in. „Hold It Together” czy „Make It Up As I Go” z popowymi wręcz zagrywkami. W drugim z tych utworów gościnnie zaśpiewała K.Flay. Ciekawie wypada zderzenie raperskich zwrotek i melodyjnych refrenów w „Lift Off” (tu gościnnie Chino Moreno i Machine Gun Kelly).


Muzycznie przechodzimy z ponurych, czasem bardzo spokojnych, czasem agresywniejszych i zawierających w sobie wściekłość dźwięków do optymizmu, bardziej popowo-elektronicznej atmosfery, a nawet eksperymentowania, jak w „World’s on Fire”. Rapu na albumie też nie brakuje. Zauważyć tez trzeba, że Shinoda czuje się na płycie dobrze i w raperskich nawijkach i śpiewaniu melodyjnym głosem.

Z ciemności do światła. Tak prowadzi „Post Traumatic”. Bardzo dobra płyta. Co cię nie zabije, to cię wzmocni – można tego powiedzenia użyć w tym przypadku. Teraz pozostaje czekać na odpowiedź na pytanie, które zadają sobie fani i myślę, że Mike Shinoda też sobie zadaje: co dalej z Linkin Park?

Autor: Marcin Knapik


End of content

No more pages to load