Recenzje

2018-11-23
Monika Borzym - "Radiohedonistycznie. Live At Wytwórnia"
Akcji polskich wykonawców „Coverujmy, co się da” ciąg dalszy. Tym razem dostajemy płytę z coverami zespołu zagranicznego. Głównie, bo nie tylko.
Wykonawca: Monika Borzym
Wytwórnia: Mystic Production
Rok wydania: 2018

Jest to zapis koncertu nagranego w łódzkim klubie Wytwórnia. Monika Borzym zrobiła sobie prezent na 28. urodziny i zagrała oraz nagrała występ, który składał się głównie z utworów zespołu Radiohead. Więc tytuł płyty jest nieprzypadkowy. Wybór też, bo artystka – jak sama przyznaje – jest fanką tego zespołu.

Patrzysz na skład zaproszonych muzyków: Marta Zalewska – multiinstrumentalistka i wokalistka, Trio Stryjo: Nikola Kołodziejczyk, Michał Bryndal, Maciej Szczyciński, klarnecista basowy Tomasz Żymła, waltorniści: Gabriel Czopka, Łukasza Łacny i Piotr Kowalski. Myślisz sobie: „z tej mąki będzie chleb”. I rzeczywiście dostajemy ciekawy materiał.

Wspomniałem to nazwisko przed chwilą, ale w kontekście tej płyty jest ważne: Nikola Kołodziejczyk. Uznawany za jednego z najzdolniejszych aranżerów i kompozytorów młodego pokolenia. To on zaaranżował wszystkie utwory na płycie. I są to ciekawe aranżacje. Bardziej naturalne od oryginałów, bo i elektroniki niewiele. Dęciaki odgrywają ważną rolę. Np. z takiego „Optimistic” zrobił się bigbandowy kawałek. W zasadzie każdy utwór jest warty uwagi i przesłuchania. Mnie szczególnie spodobał się „Little By Little” (reprezentant „The King of Limbs”). Z ciekawostek statystycznych – najwięcej coverowanych utworów pochodzi z albumu „In Rainbows”, bo aż trzy.


Ale ta płyta to nie tylko kawałki Radiohead. Mamy też „Wieliczkę” zespołu Hey ubogaconą, a jakże, w dęciaki i ładne pianino. Znajdziemy też bardzo ładny duet Borzym z Marcinem Januszkiewiczem – kompozycję „I’ve Seen It All”  z repertuaru Björk. Warto też zwrócić uwagę na utwór zatytułowany „Stryjo wieczorowy / Polyamide Song” - ciekawy, instrumentalny, płynnie przechodzący w „Glass Eyes” (utwór z ostatniej jak dotąd płyty zespołu Thoma Yorke’a „A Moon Shaped Pool”).

Jeśli jesteś fanem Radiohead, to powinieneś zwrócić uwagę na tej płycie. Utwory na „Radio-hedonistycznym” ubrane są w nowe szaty. Nie są to może diametralnie inne szaty niż te oryginalne, ale utwory w nieco innym anturażu na pewno nie tracą. Ciekawa, nieco ponad godzinna dawka nowych interpretacji.

Autor: Marcin Knapik


End of content

No more pages to load