Recenzje

2019-04-12
Arek Kłusowski - "Po Tamtej Stronie"
"Po Tamtej Stronie" to debiutancki album Arka Kłusowskiego, który w 2013 roku dotarł do finału talent show „The Voice of Poland”, w którym zajął trzecie miejsce.
Wykonawca: Arek Kłusowski
Wytwórnia: Fonobo Label / MTJ
Rok wydania: 2019

Uczestnictwo w takich programach nie musi od razu oznaczać późniejszej wielkiej kariery. W końcu tyle ich było. Po prawie sześciu latach Arek Kłusowski stawia duży krok w swojej karierze wydając swój pierwszy studyjny album.

Już dobór osób wspierających artystę przy jego tworzeniu zwraca uwagę: Daria Zawiałow, Michał Kush czy zespół xxanaxx. Jest to trop naprowadzający na to, czego możemy oczekiwać po tym albumie. Utworów w popowej, elektropopowej stylistyce, ale mających w sobie jednocześnie coś niebanalnego.

W tekstach pisanych o nim przy okazji jego uczestnictwa w talent show zwracano uwagę na jego intrygujący głos. Płyta pokazuje, że była to słuszna uwaga. Różne jego barwy i intonacje pojawiające się na przestrzeni całego materiału sprawiają, że pojawia się w głowie pytanie, czy wszystkie utwory śpiewa jedna i ta sama osoba. Pobrzmiewają w tym głosie echa Artura Rojka czy Ralpha Kamińskiego. Kłusowski wyśpiewuje na tej płycie teksty, które stoją na co najmniej niezłym poziomie. Są teksty traktujące o miłości, ale są też takie, które są próbą scharakteryzowania osób z rocznika artysty lub bliskich temu rocznikowi. Mowa tu o „Roczniku 92”, w którym niezbyt optymistyczny tekst wypada ciekawie w połączeniu ze skocznym muzycznie refrenem.


Od strony muzycznej „Po Tamtej Stronie” to trzynaście chwytliwych utworów, głównie o popowej i elektropopowej stylistyce. I przyjaznych radiu, w czym utwierdzają nas takie kompozycje jak „Zbiegi Samotności”, „Po Tamtej Stronie” czy ładnie zaczepiające „Szukam”. Sporą rolę odgrywa elektronika – raz niezbyt inwazyjna („Rocznik 92”), w innych momentach nie brzmiąca tak gładko („Dzień Po”), a czasem o bardzo klubowym, dyskotekowym anturażu („Treści Zakazane”, „Jak”). W niektórych utworach większą rolę odgrywają żywe instrumenty – gitary, perkusja („Odejdź”), a w innych dostajemy zestawienie nowoczesnego brzmienia z akustycznymi elementami w tle („To już za nami”). Gdzieniegdzie przebijają się elementy wręcz symfoniczne (początek „Zbiegów samotności”) czy fortepianowe („Time Makes Us Strangers”). A elementem kabaretowego brzmienia jest najsłabszy moment płyty - „Ally”. Album składa się, jak już wspomniałem wcześniej, z 13 utworów, w tym z dwóch w języku angielskim. Z tym, że znajdują się one na samym końcu, przez co sprawiają wrażenie doczepionych.

„Po Tamtej Stronie” to płyta pełna ładnych, ciekawych, przebojowych piosenek. Tak sobie myślę, że gdyby wydał ją jakiś bardziej znany na ten moment polski piosenkarz pop, to byłoby sporo zachwytów. Dobry album i prognostyk na przyszłość.

Autor: Marcin Knapik


End of content

No more pages to load