Recenzje

2020-02-28
Paulina Przybysz - "Odwilż"
Zima, poddasze pracowni w lesie, z widokiem na drzewa. Włączamy wyobraźnię i robi się przyjemnie, gdy myśli się o takim krajobrazie. I w takich okolicznościach przyrody stworzony został drugi solowy album Pauliny Przybysz.
Wykonawca: Paulina Przybysz
Wytwórnia: Kayax
Rok wydania: 2020

Tytuł płyty pasuje do prawie całej tegorocznej zimy – dodatnie temperatury, śnieg pojawiający się na chwilę.

Bardzo silną stroną albumu jest szczerość tekstów. Bunt przeciwko sztuczności („Wszystko”), konsumpcji („Minimalizm”), stereotypom. Feministyczny wydźwięk, girl power („XX”). Zmysłowość, miłość. Nawiązania do seriali, polityki. O zwyczajnej codzienności i o rzeczach ważnych. Spostrzeżenia punktujące rzeczywistość. Wrażenie, że słuchamy strumienia świadomości jak w „Wszystko”. Wzmocnieniu siły przekazu pomaga to, że po raz pierwszy w karierze artystki teksty wszystkich piosenek zostały napisane po polsku. Nie licząc dosłownie kilku wtrętów po angielsku.

Dalej wyróżnikiem twórczości Pauliny jest różnorodność muzyczna. Łączy r’n’b, soul, elektronikę, dodaje do tego trochę akustycznych brzmień. Żywość „36,6” i rapowy puls „Wszystko” przeplata się z delikatną tanecznością „Procedur”, echami reggae w „Ona i ja”, soulową delikatnością „Młodości” i zmysłowością „Sexu” czy „Dobrze”. Utwory w piosenkowym stylu mieszające się z połamanymi, skomplikowanymi w budowie. Postąpiono na tej płycie zgodnie z powiedzeniem, że pośpiech nie jest dobrym doradcą. Nie ma na tej płycie poczucia pędu, szaleńczego tempa.


Plusem „Odwilży” są dobrze dobrani goście. Dawid Podsiadło potęgujący swoim głosem zmysłową aurę w „Dobrze”, Vito z Bitaminy wpasowujący się w „Minimalizm” oraz Ryfa Ri wzmacniająca przekaz „XX”. W gronie osób współpracujących przy płycie: Adam Kabaciński, Max Psuja, Jacek Antosik, muzycy EABS – Marek Pędziwiatr, Spisek Jednego, Paweł Stachowiak. Kilka nazwisk powtarza się w porównaniu z listą pomocników z „Chodź tu” z 2017 roku.

Nie ma tu chodzenia na skróty pod względem muzyki. Jest ambitnie, a przy tym bardzo przyjemnie. Przy tym w większości utworów niespiesznie. Dodatkowo pełno tu szczerych słów i ważnych kwestii, o których nie zawsze mówi się otwarcie.

Autor: Marcin Knapik


End of content

No more pages to load