Recenzje

2020-03-02
Bartek Królik - "Pan Od Muzyki"
Jest trochę pozycji na liście muzycznych profesji, które wykonuje Bartek Królik. Kompozytor, wokalista, wiolonczelista, basista, producent muzyczny. Jeszcze dłuższa jest lista podmiotów artystycznych, z którymi współpracował lub w których uczestniczył. Sistars, Agnieszka Chylińska, Łąki Łan, Edyta Górniak, Natalia Kukulska, Krzysztof Zalewski itd. Bartek Królik postanowił teraz wyrazić siebie przez solowe dokonanie – pierwszy solowy album.
Wykonawca: Bartek Królik
Wytwórnia: Wydawnictwo Agora
Rok wydania: 2020

Królik serwuje nam płytę pewną radości, optymizmu i zabawy. Różnorodność światów muzycznych, w których operował przekłada się na różnorodne brzmienie albumu. O tym, że lubi to co robi, świadczy „Z ręką na sercu” będący manifestem jego miłości do muzyki. Nie trudno jednak zauważyć sporą rolę czarnego brzmienia. Soulowo-jazzujące, zmysłowe „Niski ton”, „Sobą być”, „Chodź”. Tu i ówdzie pojawiają się dęciaki i saksofony. Dużo jest funku. „Więcej pary” i „Ten tłusty bit” wybijające się na albumie pachną klimatami Jamesa Browna czy Bruno Marsa. R’n’b też nie brakuje („Historia”, „Zostaw go!”).


Nie brakuje też czystego, ładnego popu w postaci przebojowego „Raju” (bardzo jasny punkt płyty) i balladowych „Nad rzekę”, „Zapamiętać wszystko”. Prawie wszystkie utwory mają wspólną cechę: zachęcają do tańca. W różnych stylach muzycznych. W wymienionych wcześniej, ale jest też energetyczna „Ręka” zachęcająca do klubowych szaleństw. Doświadczenie producenckie też wychodzi, gdy słyszy się jakość nagrania. Teksty przy pierwszym przesłuchaniu mogą brzmieć trochę pretensjonalnie i tak sobie, zwłaszcza gdy nie jest się w dobrym nastroju. Ale po głębszym poznaniu płyty trudno nie oprzeć się wrażeniu, że pasują do niej.

„Pan od muzyki” gra i tworzy tutaj muzykę nie z przymusu, lecz z ochoty. Rytmiczną, radosną, taneczną. Ta radość i taneczność płynące z utworów są prawdziwe, a nie udawane. Płyta na poprawę nastroju.


End of content

No more pages to load