Recenzje

2020-04-20
Wiewiórka Na Drzewie - "Wiewiórka Na Drzewie"
Zespół Wiewiórka Na Drzewie wydał płytę o tytule „Wiewiórka Na Drzewie”. Przez 12 lat działalności zagrali ponad 300 koncertów. W tej liczbie m.in. występy na festiwalach Pol’and’Rock Festival czy Life Festival Oświęcim. Stworzyli też hymn Biegu Rzeźnika.
Wykonawca: Wiewiórka Na Drzewie
Wytwórnia: Wiewiórka Na Drzewie
Rok wydania: 2020

Płyta zaczyna się podniośle, filmowo brzmiącym „Intrem”. Ale dalsza część już nie jest tak podniosła. I chyba trzeba tu dopisać – na szczęście. Ich płyta opiera się głównie na połączeniu rocka i reggae. Sporo też dęciaków. Połączenie rockowego grania i dęciaków przywołuje na myśl zespół Kult. Ale dojście do tej mieszanki reggae oraz klimatów ska (jak w „Glutenie”) przypomina mi jeszcze jedną kapelę – Całą Górę Barwinków. I będzie to lepsze porównanie.

Przy tej płycie można się pobujać jak w „Komedii romantycznej”, wyszaleć w „To taki stan” mającym w sobie punkową moc. Punkowa naparzanka i ostre granie pojawiają się też po minucie przerwy, która następuje po zamykającej album „Balladzie o Stachu”. Rockowo podostrzona, choć z klimatem reggae jest „Delegalizacja”. Rock jest zaś domeną „Powiem, że tak”. Wybitnie zachęcający do śpiewania refren ma „Nie daj zabić w sobie dzieciaka”, łatwo się go zapamiętuje. Nie brakuje też czegoś, co można nazwać jajcarskim rockiem – z tekstami z przymrużeniem oka i muzyką po prostu do zabawy i cieszenia się. Taką kompozycją jest np. „Cały w wolności”.


Sporo wesołości jest też w tekstach, m.in. w „Glutenie” czy „Delegalizacji” traktującej o tym, że w branży muzycznej najważniejsze są pieniądze. Ale jest też o miłości („Komedia romantyczna”), jest niepochlebny komentarz na temat celebrytów i polityków z fragmentami ich wypowiedzi („Polish jaja”). Są też życiowe rady („Nie daj zabić w sobie dzieciaka”). Bywa też bardziej poważnie jak w „Balladzie o Stachu”, w której możemy posłuchać o sposobach zarządzania firmą.

Podsumowując, „Wiewiórka Na Drzewie” zespołu Wiewiórka Na Drzewie to album wprawiający w dobry nastrój. Zawiera w sobie piosenki do poskakania i pobujania się, ale przede wszystkim do zabawy. Płyta przy której przyjemnie spędza się czas.

Autor: Marcin Knapik


End of content

No more pages to load