Recenzje

2020-05-18
ATME - "Acoustic Concert at Studio M"
Wrocławskie prog-metalowe ATME pokazało inne oblicze swoich kompozycji na nowym akustycznym albumie koncertowym.
Wykonawca: ATME
Wytwórnia: ATME
Rok wydania: 2020

Pisząc dwa lata temu recenzję „State of Necessity” wspominałem o bardzo pewnym kroku zrobionym przez formację z Wrocławia, o wpływach rocka progresywnego, klimacie. Tym razem klimat będzie lżejszy. 12 września 2019 roku w Studiu M im. SBB Polskiego Radia w Opolu ATME dało akustyczny koncert. Zespół wspierali goście: Agnieszka Bączkowska i Grzegorz „Sułtan” Stryk.

Jak wypadają utwory? Ciekawie. Po pierwsze, w zasadzie wszystkie kompozycje w wersjach akustycznych są krótsze od oryginalnych wersji. Ale to nie jest zarzut. PIosenek jest sześć. W sumie można się było spodziewać, że akustyczne wersje będą lżejsze. Nie znaczy to jednak, że jest tylko miło i przytulnie. Początek „Forgiving Myself” jest mroczniejszy niż w oryginale i ten klimat jest utrzymywany w dalszej części tej wersji. „(un)Cut Thoughts” kryje też gdzieś w sobie ciężkość, choć jest lżej niż w studyjnej wersji.


Zmiana z agresywnego na przyjemne stała się udziałem utworu „Trickster”, w którym słychać wpływ country. Przyjemnym, akustycznym graniem jest „Obsessed”. W interpretacji „Interrupted Call” słychać pójście w etniczną stronę. Bębny robią robotę. Najbardziej przypadł mi zaś do gustu „Hotel of the Transfiguration” z początkiem, który klimatem przywołuje na myśl hiszpańską corridę.

ATME mówiąc o tym koncercie, przypominają znaną prawdę, że „akustyczne wersje własnych utworów to druga szansa aby spojrzeć na tę samą kompozycję z totalnie innej strony”. Nagranie tej akustycznej sesji pokazuje inne oblicza utworów: ciekawe, interesujące. I co najważniejsze, nie gorsze od oryginałów.

Autor: Marcin Knapik


End of content

No more pages to load