Recenzje

2020-06-12
Stanisława Celińska - "Jesienna..."
Stanisława Celińska ponownie oczarowuje słuchaczy na swojej kolejnej solowej płycie zatytułowanej "Jesienna..".
Wykonawca: Stanisława Celińska
Wytwórnia: Musicom
Rok wydania: 2020

Zaczynając pisanie o nowej płycie Stanisławy Celińskiej muszę przepisać pierwsze zdania z recenzji „Malinowej…”. Ich krótkie streszczenie: dziwnie się pisze recenzję tego albumu, będąc młodą osobą. Jakoś nie mogę inaczej zacząć. I czuję, że jeszcze parę innych zdań z refleksji o „Malinowej…” na pewno się powtórzy. Ponownie za teksty odpowiada Pani Stanisława, za muzykę i produkcję - Maciej Muraszko. Z rzeczy, które się nie powtarzają – nie mamy gości udzielających się wokalnie.

Pierwsza ogólna refleksja: mamy tutaj teksty pełne refleksji, wspomnień i życiowych rad oraz wskazówek (pisałem, że będę się powtarzać). O tym, by cieszyć się czasem („Czas”), o czasie i miłości („Liczy się moment”), o życiu („Życie jest ważne”), o wspomnieniach („Nasi nieśmiertelni”), o niewydawaniu sądów („Niech minie złość”). Ale są też poruszane bardzo przyziemne tematy. Zalety czekolady w utworze „Czekolada” i zachęta do wzięcia psów z schronisk w „Weź psa”.


Druga ogólna refleksja: tytuł nie do końca odpowiada nastrojowi płyty. Sporo jest ciepło brzmiących, w niektórych przypadkach dość wesołych utworów. Utwór „Jesienna zaduma” jakoś nie pasuje do tytułu. Jest bardziej letni niż jesienny, bardziej do tańca niż do zadumy i w klimacie bossa novy. Poza tym – przyjemny, swingujący „Czas”, bluesująca ballada „Modlitwa o pokój”, akordeonowa ballada „Życie jest ważne”. „Ucieknijmy” i „Zatańcz ze mną” przypominają greckimi klimatami utwory Eleni. Co kto lubi. Jednakże nie brakuje refleksyjno-przyjemnych utworów takich jak „Miłość pomaga” czy nostalgicznych ballad takich jak „Nasi nieśmiertelni”.

Trzecia ogólna refleksja – na zamknięcie. Refleksja, w której powtórzę ostatnie zdania z recenzji „Malinowej...”. Znów autoplagiat, ale nic nie poradzę, że pasuje także do tego albumu. Moja kategoria wiekowa (czyli ludzie jeszcze dość młodzi) nie będzie raczej sięgać po tą płytę w obecnym momencie życia. Do tych tekstów, tych piosenek trzeba dojrzeć. Grupą docelową są dojrzali ludzie i myślę, że ładne dźwięki połączone z życiowymi tekstami przyniosą im sporo przyjemności.

Autor: Marcin Knapik


End of content

No more pages to load