Recenzje

2020-07-31
Hanna Banaszak - "Stoję Na Tobie Ziemio"
„Stoję na tobie Ziemio” to pierwsza od siedmiu lat płyta Hanny Banaszak. Choć niektóre z kompozycji, które znalazły się na niej usłyszeliśmy już wcześniej. Interpretacja „Nienawiści” w wykonaniu Banaszak miała premierę 10 lat temu, ale dalej się broni i robi wrażenie. Swoim aranżem, niepokojem i aktualnością. Przerażającą chyba nawet bardziej niż w 2010 roku.
Wykonawca: Hanna Banaszak
Wytwórnia: Agora Muzyka
Rok wydania: 2020

W pierwszej połowie albumu więcej jest elementów i utworów instrumentalnych niż zestawów „słowa plus muzyka”. Obok „Nienawiści” i „Zła”, o którym kilka linijek niżej dostajemy flirt z raperskim stylem - „Pierwszą fotografię” Wisławy Szymborskiej traktującą o tym, że Adolf Hitler też był kiedyś małym dzieckiem. Niby luzackie brzmienie, ale podszyte niepokojem. Ponadto dwie kompozycje instrumentalne z orientalnym klimatem i mantrowymi zaśpiewami - „Los” i „W środku Europy”. W tej drugiej można doszukać się wpływów tureckich czy bałkańskich (dęciaki). W „Słowach” z tekstem Tadeusza Różewicza tekst pojawia się dopiero po trzech minutach. Przy dźwiękach przyrody i plemiennych bębnów.

Na dwanaście pozycji na albumie trzy to tak naprawdę krótkie recytacje w wykonaniu Hanny Banaszak. Kilkanaście sekund słów bez muzyki. „Zło” Witolda Gombrowicza, „Co czujesz” artystki wraz z cytatem Matki Teresy z Kalkuty oraz „Ktokolwiek wie...” Wisławy Szymborskiej. Takie uderzenia obuchem mające wywołać w słuchaczu jeszcze większą potrzebę refleksji. Generalnie cała płyta jest materiałem, który ma to zrobić. Czy to w sposób zwodniczo taneczny („Ludzie giną” w klimacie samby), refleksyjny („Stoję na tobie Ziemio) czy przyjazny brzmieniowo („Oni, nie ty”). W sposób bardziej lub mniej metaforyczny lub łącząc obydwa jak w „Plast Scriptum” o wszechobecności plastiku – fizycznej i właśnie metaforycznej.

Muzycznie Hanna Banaszak zaprasza słuchacza w podróż po rejonach, które niekoniecznie na pierwszy rzut ucha wydają się być związane z piosenką poetycką. Choć są też bardziej oczywiste dla tego typu kompozycji brzmienia. Ma to wszystko na celu zwrócenie uwagi na słowa. Płyta dla osób, które czują potrzebę zatrzymania się i spojrzenia na kondycję człowieka oraz świata. I jeden z dowodów na to, że dzieła literackie sprzed lat są ciągle aktualne.


Autor: Marcin Knapik


End of content

No more pages to load