Recenzje

2020-08-14
The Pretenders - "Hate For Sale"
Album "Hate For Sale" jest jedenastym studyjnym krążkiem The Pretenders. Został wyprodukowany przez legendarnego, brytyjskiego producenta – Stephena Streeta, znanego ze współpracy z takimi zespołami jak : The Smiths, Blur, czy The Cranberries.
Wykonawca: The Pretenders
Wytwórnia: BMG / Dream Music
Rok wydania: 2020

Jeśli jesteś odważną, niezależną, czasem ostrą, a czasem łagodną wokalistką, prawdopodobnie Chrissie Hynde miała na ciebie wpływ. Potrafi być popowa jak Debbie Harry, ale i poetycka jak Patti Smith; potrafi grać szybko i prosto do bazy jak Ramonesi, ale też osobiście i akustycznie, tak jak w duecie z Phoebe Buffay. Jak na ikonę rocka przystało, ma w kieszeni radiowe przeboje z różnych dekad, oraz burzliwe związki z innymi legendami (Jim Kerr, Ray Davies). Podziw dla jej osobowości artystycznej wyrażali Morrissey i Noel Gallagher, a sama grała ramię w ramię z największymi (Paul McCartney, Neil Young). Ale Chrissie nie zamyka się w pałacu zasług, tylko jedzie dalej. Obok wydanej kilka lat temu autobiografii zdążyła w krótkim czasie nagrać dwie solowe płyty, w tym jedną jazzową; a teraz, dostajemy do rąk zupełnie nowy krążek jej macierzystego projektu, czyli The Pretenders.

Hate For Sale to kolejny dowód jak ciekawie można zagospodarować 30 minut – w idealnie rock’n’rollowy, punkowy sposób. Od pierwszych chwil wiadomo gdzie jesteśmy. Wróciliśmy do garażu, do piwnicy, na strych, tam gdzie na sprzęcie do prób zespołu stoją butelki piwa i świece zapachowe. Tytułowy utwór otwiera „falstart” – coś, co zdobi wiele ekskluzywnych wydań legendarnych albumów, pełnych dodatków i ciekawostek dla fanów. Od razu wiadomo, że będzie szybko i punkowo, spontanicznie i niedokładnie, ze słowami całkiem wprost, oraz o ukrytym sensie. Urok tego albumu leży w tym, że nie brzmi on zupełnie poważnie i serio; ale, akurat tutaj ma to sens, gdy taka legenda jak Hynde wraca do swoich podstaw, krzyczy, śmieje się, myli w słowach. I przykleja na okładkę tą ohydną zieloną naklejkę, którą znamy tak dobrze z przecen w sieciowych sklepach.

A im dalej w las, tym Hate For Sale ukazuje nam coraz lepsze numery, o różnych stylach, nastrojach i temperamentach. Praktycznie każdy z tych pocisków nadaje się na przebój: dubowy „Lightning Man”, ballada „You Can't Hurt A Fool” (najbliższa największych hitów Pretenders), malownicze „Maybe Love Is In The N.Y.C.”, czy poetyckie, niezależne „Junkie Walk” i „Crying In Public.” To tylko 30 minut, a mimo to spędzone wartościowo, wśród muzyki, która nie wciska nam kitu; a która od razu chce być puszczona jeszcze raz. Po którymś z kolei odsłuchu, głowa zaczyna już sama odtwarzać sobie te numery, a mózg automatycznie wysyła impuls do ich podśpiewywania. To najlepszy dowód, że Hynde ma rękę do przebojów, nawet, jeśli zdobiły one przede wszystkim dawno ubiegłe dekady. Te numery to zakładki jej autobiografii, pełne szaleństwa, śmiechu, dramatu, łez, deszczu i nieokiełznanej duszy.

Autor: Jakub Oślak


End of content

No more pages to load