Recenzje

2020-12-14
Blokowisko - "Płonie"
Warszawski duet Blokowisko wydał intrygujący debiut "Płonie", na którym nawiązuje stylistycznie nie tylko do zimnej fali, ale także do reggae, post-rocka i industrialu.
Wykonawca: Blokowisko
Wytwórnia: Requiem Records
Rok wydania: 2020

Retromania. Sporo jej w tworzonej obecnie polskiej muzyce. Myślę, że gdybym policzył ile razy wspomniałem w recenzjach dzieł rodzimych wykonawców o nawiązaniach do przeszłości, wyszłoby tego sporo. Leitmotivem  byłoby określenie „ejtisowe brzmienie”. Niektórzy przedstawiciele sceny alternatywnej, dokładają do tego jeszcze jedną cechę: wizerunek, otoczka nawiązująca do lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Nie tylko brzmienie, ale też zdjęcia, okładki, teledyski.

U duetu Blokowisko występują obie składowe. Ejtisowe brzmienie – jest. Wizerunek – też. W okładkowych zdjęciach krajobraz lat 80. połączony z modą lat 90.. Duet Maciej Jurga i Cezary Zieliński wydał album stojący pod znakiem zimnofalowej muzyki. A trzy słowa-klucze tekstów to: miasto, ulica, bloki. Śmiało można szukać dialogu z dziełami polskiej muzyki. „Powoli” to Blokowiskowa wersja „Ulicy miasta” Aya RL. Niepokojące, ponure, obrazowe, spacerowe obserwacje miasta. Monotonna melorecytacja i muzyka oddające monotonny wygląd blokowisk. Instrumentalny „Zgiełk” podtrzymuje klimat swoimi nerwowymi, industrialnymi dźwiękami. Pomaga w tym też płynne przejście między utworami.


Duet ze stolicy bardzo dobrze odnajduje się nie tylko w krótszych, ale i bardzo rozbudowanych formach. „Ulica” trwa ponad szesnaście minut. I chłód, i solówka gitarowa, i monotonna ponurość, i post-rockowe dźwięki. Długa część instrumentalna, która niektórych może znużyć. Cold wave, synthpop i reggae krzyżują się w „Syzyfie” – tekstowo retrospekcji, wspomnieniach dawnych lat dzieciństwa i młodości. Brak optymizmu, chęć wyrwania się, ucieczki wyrażona w krzykach „Mam już dość” oraz bardzo ładne, klimatyczne echa głosu – to wszystko w „Ćmie”. „Płonie” opiera się na zimnym, ambientowo-gitarowym krajobrazie pasującym do tematyki – relacji z pożaru i opisu krajobrazu po nim.

Debiutancki długogrający album Blokowiska ujmuje mnie swoim zimnofalowym klimatem. Obrazki pełne szarych blokowisk, monotonii. Muzyka do snucia się nocą po mieście.

Autor: Marcin Knapik


End of content

No more pages to load