Recenzje

2020-12-21
Nothing But Thieves - "Moral Panic"
Nothing But Thieves to zespół, który wyrobił sobie mocną pozycję na scenie alternatywnego rocka. Istnieje od ośmiu lat, a jego dwa poprzednie studyjne albumy narobiły szumu. Trzecia płyta wpasowuje się w panujący w tym roku ogólny klimat swoją tematyką i zacięciem społecznym. Myślę, że może się to spodobać sporej grupie osób.
Wykonawca: Nothing But Thieves
Wytwórnia: Sony Music Polska
Rok wydania: 2020

Nastroje apokaliptyczne, odwołania do końca obecne już w tytułach: „This Feels Like The End”. Pierwsze słowa utworu „Moral Panic”: „This is the last day of my life”. Zespół położył nacisk na społeczny, polityczny wydźwięk tekstów. Nerwowość, niepewność, zadawanie pytań o ludzką kondycję: „Can You Afford To Be An Individual?”. Odbija się to także na muzyce. Milusio nie jest. Może przesadziłem z tym stwierdzeniem, bo jednak są bardziej wygładzone utwory, a nawet ballady. Ale słychać nerw w brzmieniu od początku, od mocnego wejścia w postaci energetycznej bomby – „Unperson”. Mieszanka, której głównym składnikiem jest rockowe granie. Pojawiają się też jednak flirtujące z popem „Is Everybody Going Crazy?” czy „There Was Sun” – mieszanka trzech światów obecnych na płycie: rocka, popu i elektroniki. Do tego chęć eksperymentowania, choćby wprowadzając do „Before We Drift Away” smyczki.


Do wielu kompozycji pasuje mi cytat: „Spokojnie, zaraz się rozkręci”. Słychać zamiłowanie do tworzenia utworów, które się ciekawie rozwijają. „Moral Panic” czy „Free If We Want It” mają spokojnie początki, potem jest energia. Tajemniczą, ciemną „Phobię” porównać można do wpadania w coraz szybciej pędzący wir. Swoim niepokojem, narastaniem, agresją zwraca uwagę „Can You Afford To Be An Individual?”. Kapela nie stroni jednak od ballad: z mocą („Real Love Song”) oraz podniosłych, pompatycznych jak „Impossible”, które wypada bardzo ładnie. Conor Mason lubi wyciągać wysoko głos, ale bardzo dobrze pasuje to do układanki.

„Moral Panic” to album z pieśniami moralnego niepokoju. Z nerwem, niepokojem, emocjami. Odbicie obecnego stanu świata, ale z nutą nadziei. Może i rock umiera, ale dalej pojawiają się zespoły stawiające na mocne gitary, które zwracają uwagę i Nothing But Thieves są jednym z nich.

Autor: Marcin Knapik


End of content

No more pages to load