Recenzje

2020-07-03
Cukier - "Jeden"
Duet Cukier to projekt Amadeusza Krebsa i Bartka Cabonia, którzy współpracują w zespole Dawida Kwiatkowskiego. Połączyli swoje siły i doświadczenia by nagrać debiutancki album "Jeden".
Wykonawca: Cukier
Wytwórnia: Kayax
Rok wydania: 2020

Jeśli ktoś włączy ten album bez rozeznania, kto tworzy zespół Cukier, może się ten ktoś zdziwić dowiadując się, że tworzą go dwie osoby grające w zespole Dawida Kwiatkowskiego. Czystego popu tu nie znajdziemy, ale synthpop już tak. W skład duetu, który wydał właśnie debiutancką płytę wchodzą Amadeusz Krebs (muzyka) i Bartek Caboń (teksty).

Słuchając albumu też mamy w zasadzie do czynienia z duetem. Jedna składowa – rap. Druga składowa - elektronika. Rap głównie w warstwie tekstowej (choć są też utwory bardzo hiphopowe jak „Przypał” także muzycznie), elektronika głównie w warstwie muzycznej. Jaskrawym przykładem zderzenia tych światów jest chociażby „Pył”. Nowoczesna synthpopowość przebija z „Leć”, ale panowie sięgają też po hiphopowe beaty w starym stylu w „Łachmanach”. „Herc” jest zaś próbą stylowego rapu (trąbka, fortepian).


Można też sobie potańczyć przy prostym synthpopowym techno „Romanse” mającym w sobie dawkę agresywnego brzmienia. Ta agresja przebija się też w rockującym „Świetle”. Nerwowość zaś znajdujemy w środku utworu „Rzeczy”, który generalnie jest dość chilloutowy oraz w końcówce „Stycznia”. Słychać, że panowie lubią się pobawić słowami. Taki pierwszy przykład z brzegu: mamy utwór „Łachmany” i panowie korzystają z tego. Biorąc pod uwagę całość tekstu, można w zapisie słownym napisać „Łachmoney”. Czy są wulgaryzmy na płycie? Tak. Więc płyta rapowa, tudzież hip-hopowa jak się patrzy. Są także nawiązania do współczesnej popkultury, choćby do Seleny Gomez.

Z notek prasowych można wywnioskować tezę o nowatorstwie zespołu. Tezę, która jednak wydaje się przesadzona. Muzycznie wiele patentów tu stosowanych już słyszeliśmy. Wokale też jakoś dziwnie znajome. W paru utworach można odnieść wrażenie, że za rapowanie wziął się wokalista Cool Kids of Death, Krzysztof Ostrowski. A jeszcze taka ogólna refleksja na koniec: „Jeden” wydaje się albumem skierowanym do młodych ludzi i napisanym ich językiem. Myślę, że są duże szanse, że właśnie ta grupa wiekowa zbaluje się przy tej płycie.

Autor: Marcin Knapik


End of content

No more pages to load