Recenzje

2020-12-19
Julia Maria Dobrowolska - "Posłuchaj"
"Posłuchaj" to debiutancka płyta studentki III roku warszawskiego Uniwersytetu Muzycznego im. Chopina, a zarazem wokalistki i kompozytorki.
Wykonawca: Julia Maria Dobrowolska
Wytwórnia: Wydawnictwo własne
Rok wydania: 2020

Okres świąt przybliża niektórych do klasycznych brzmień, jakoś bardziej zachęca do ich słuchania. Niejeden obejrzy sobie w Nowy Rok koncert z Wiednia. Płyta, o której będzie mowa, choć niezwiązana ze świętami, może zaciekawić takiego odbiorcę.

Julia Maria Dobrowolska jest studentką trzeciego roku Uniwersytetu Muzycznego im. Fryderyka Chopina w Warszawie. „Posłuchaj” to jej debiutancki album. Pojawia się na nim grono osób z uczelnianą przeszłością. Pianista Wojciech Świętoński to absolwent warszawskiej Akademii Muzycznej. Uczelnię o tej samej nazwie, tyle że w Gdańsku ukończył gitarzysta Paweł Stankiewicz. Michał Śmigielski ma zaś w dorobku Muzykologię Teoretyczną i Stosowaną na Uniwersytecie im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Ale – co ważniejsze dla tego albumu – jest dyrygentem i współzałożycielem grającej tu Unplugged Orchestra.


A więc głos: trochę dziecinny, trochę operowy, na pewno zwracający uwagę, bardzo ładny i z dużymi możliwościami. Do tego orkiestra, fortepian i gitara. Po takim zestawie można spodziewać się skrętu w stronę eleganckiego brzmienia. I tak się dzieje. Julia mówi, że „najbardziej przemawia do niej muzyka filmowa”. Zdecydowanie to słychać po tych dziewięciu utworach. Szukając w nieco innych rejonach, przypomina mi Agnes Obel. Najbardziej w walczykowatym „Nie znasz” - utworze, który zwrócił moją baczniejszą uwagę podobnie jak płynący, acz z nerwową gitarą „Przyjaciel”. W podobnym rytmie co „Nie znasz” wybrzmiewa „Niewidzialna”. W tekstach nacisk kładziony jest na emocje. Ładna „Nadzieja”, której temat zawarto już w tytule. Próby poszukiwania zrozumienia opisuje symfoniczne „Posłuchaj”. Wspomniany wyżej „Przyjaciel” traktuje o tęsknocie. „Bądź ze mną” to ballada o miłości na gitarę i głos. Dawkę powiewu i optymizmu w brzmieniu przynosi „List”. „Leszy” kreuje ładny pejzaż i brzmi trochę góralsko.

„Posłuchaj” - polecenie z tytułu płyty można wydać osobom lubiącym szlachetne brzmienia, gdzie bardzo ważną rolę odgrywają aranżacje smyczkowe, symfoniczne. Album pełen elegancji i ładnych piosenek.

Autor: Marcin Knapik


End of content

No more pages to load