Recenzje

2021-04-01
A.A. Williams - "Songs From Isolation"
A.A. Williams zadebiutowała na scenie zaledwie 2 lata temu, a płyta "Songs From Isolation" jest jej drugim solowym wydawnictwem studyjnym po albumie "Forever Blue" z 2020 roku. Tym razem artystka nagrała covery piosenek zasugerowanych jej przez fanów.
Wykonawca: A.A. Williams
Wytwórnia: Bella Union / PIAS Poland
Rok wydania: 2021

A.A. Williams zadebiutowała dwa lata temu; a ja czuję, jakby była z nami już znacznie dłużej. Podobnie jak Jo Quail czy Hildur Guðnadóttir, tak i Alex jest postacią, która zaciera granice między klasycznym wykształceniem muzycznym, a innowacyjną muzyką rozrywkową. Alex gra na skrzypcach, fortepianie, i gitarze, a jej zmysł kompozytorski opiera się na formalnościach wyniesionych ze szkoły. Aczkolwiek, jej styl jest przeciwieństwem tych formalności, będąc wyrazem spontaniczności i intuicji, aniżeli zimnych zapisów nutowych. Jej album Forever Blue podbił serca słuchaczy: to melancholijne, poetycko-folkowe piosenki, nieodległe od Carole King czy Joni Mitchell; ale, skontrastowane z wpływami muzyki współczesnej, post-rocka i progresywnego metalu. Forever Blue był materiałem na tyle witalnym i świeżym, że Alex szybko stała się pożądaną ‘marką’ w muzyce, z płyty jak i na żywo.

Nastała jednak pandemia, i wszelkie plany artystyczne zawisły na kołku. Alex musiała odwołać zaplanowane koncerty i zostać w domu na lockdownie. Otoczenie opustoszałego, statycznego Londynu podziałało jednak inspirująco i przez czas zamknięcia nagrała, spontanicznie i głównie z tej okazji, serię akustycznych, stonowanych, oszczędnych coverów, publikując je w sieci ku uciesze fanów. Materiał był na tyle udany, że po obróbce studyjnej (Adrian Hall) mieliśmy gotową płytę, którą upubliczniła Bella Union, jak zwykle w blasku odnalezionej perły. Songs From Isolation to typowa płyta pandemiczna, nagrana mimochodem, tu i teraz, z potrzeby chwili i kontaktu z publicznością. Część materiału to ważne piosenki w życiu Alex, które popchnęły ją do muzyki („Be Quiet And Drive”), ale inne to życzenia wielbicieli, do których wykonania potrzebowała dużo odwagi („Creep”).

„Lovesong”, „Creep”, „Where Is My Mind?” to mało wyszukane wybory piosenek, wykonywane już wiele razy wcześniej. Wielkie przeboje, owszem, ale sugerujące ‘łatwiznę’, sprawdzony teren, wydeptaną ścieżkę. Tymczasem ta łatwizna tylko podkreśla, jakim talentem i zmysłem muzycznym obdarzona jest Alex; „Where Is My Mind?”, w jej wykonaniu, przy pianinie, w ciszy i pustce za oknem, to strzał w dziesiątkę. Działa ożywczo na ten wyświechtany hymn rocka alternatywnego, kontrastując jego pierwotną dynamikę z kołysankową delikatnością. A krążek zawiera więcej takich niespodzianek. „Nights In White Satin” to rock antyczny, a brzmi jak napisany wczoraj. „If You Could Read My Mind” to takie samo zaskoczenie, jak cover Neila Younga w wykonaniu Chromatics (jeden z najlepszych, jakie znam), a „Be Quiet And Drive” błyszczy zarówno jako cover Deftones, jak i rzecz sama w sobie.

Największą ozdobą płyty jest jednak “Every Day Is Exactly The Same”, wykonane z takim sercem, wiarą w muzykę i świadomością czasu i miejsca, że Trent Reznor może żegnać się z kolejną ze swoich piosenek. Aż chce się wstać z kanapy i bić brawo; ta cisza po tym wykonaniu jest bardzo wymowna. Jeśli pamiętacie coverową płytę Tori Amos Strange Little Girls, albo Cover Version Stevena Wilsona, to jest to ten sam poziom zaangażowania emocjonalnego i podobnie ascetyczna, osobista estetyka. Niby od niechcenia, mimochodem i na szybko, ale jednak ma wielką moc. Alex wydaje się introwertyczną osobą; być może właśnie dlatego w jej wydaniu najlepiej wychodzą piosenki innych dziwaków, takie jak „Into My Arms” i „Porcelina…”? Dzięki takim płytom jak Songs From Isolation pandemia mija szybciej; pytanie, ile z niej pozostanie przy nas na dłużej? Na to jeszcze nikt nie ma odpowiedzi.


Autor: Jakub Oślak


End of content

No more pages to load