Recenzje

2016-04-28
Inspired - "Music Inspired By Alchemy"
Alchemia od zarania dziejów budzi fascynacje artystów, naukowców, czy filozofów. „Music Inspired By Alchemy” to muzyczny wyraz zainteresowania tą dziedziną nauki.
Wykonawca: Inspired
Wytwórnia: Musicola
Rok wydania: 2016

O co tak naprawdę chodzi? O trzech muzyków grupy Annalist - Artura Szolca, Roberta Srzednickiego oraz Krisa Wawrzaka, którzy ponownie połączyli swe szyki, by nagrać trzecią już płytę pod szyldem Music Inspired By. Tym razem taką „(...) której poszczególne utwory stanowić będą muzyczną ilustrację największych europejskich postaci związanych z alchemią i ezoteryką doby średniowiecza i renesansu” – jak głosi oficjalna deklaracja zespołu. I tak przez blisko 45 minut słyszymy ilustracje muzyczne zatytułowane m.in. „Albertus Magnus” z kapitalną partią bębnów Szolca, czy chociażby równie udany pod tym względem „Trithemius”. Oprócz tego pojawiają się cztery persko-mezopotamskie w wydźwięku interludia „Transmutation”. Zaś aby wzbogacić warstwę muzyczną, panowie zaprosili całkiem pokaźną grupę gości, z których w pierwszej kolejności prym wiodą dwie panie z sekcji smyczkowej - wiolonczelistka Barbara Piotrowska oraz skrzypaczka Agnieszka Sobolewska. Obie ciekawie wzbogaciły warstwę rytmiczną w otwierających „Alchemię” utworach „Alexandria” i „Hermes Trismegistos”. Do tego w pierwszym z nich słychać nienachalne brzmienie waltorni Igora Szeligowskiego, która prowadzi melodię na przemian z gitarą Srzednickiego. „Nicolas Flamel” z kolei ujmuje wschodnią wokalizą Anny „Anuchy” Piotrowskiej, znanej z grup Warsaw Afrobeat Orchestra i Żywiołak. Równie pięknymi (jeśli nie bardziej) partiami wokalnymi popisała się Anja Orthodox z Closterkellera w atmosferycznym „Agrippa von Nettesheim” oraz w nieco spokojniejszym „Alexander Seton”. Rewelacyjnie wypada natomiast „deadcandance’owy” „Faustus”, w którym wokalnie udzielił się z kolei Mariusz Duda z Riverside i Lunatic Soul. Ten transowy i tajemniczy utwór stanowi poniekąd kwintesencję „Alchemii”. Płytę podsumowuję natomiast przestrzenny i wręcz przebojowy „Edward Kelley”, w którym w jedną partię połączono wokalizy Darii Druzgały i Katarzyny „Dyby” Dybowskiej, zaś solo na gitarze zagrał w nim Mariusz „Maniok” Kumala z Closterkellera.

„Music Inspired By Alchemy” osadzona jest częściowo w tradycji wspomnianych wyżej Dead Can Dance. Myślę, że Peter Gabriel też nie obraziłby się, gdyby usłyszał tę płytę, bowiem spokojnie można by postawić ją na półce obok jego ścieżki dźwiękowej do filmu „Ostatnie Kuszenie Chrystusa”.

Brakuje na polskim rynku muzyki tak natchnionej i ezoterycznej, dlatego tym bardziej cieszy fakt ukazania się tego wydawnictwa. Miejmy nadzieję, że panowie pod szyldem Music Inspired By jeszcze nie raz nas zaskoczą.

Autor: Maciej Majewski


End of content

No more pages to load