Recenzje

2015-08-02
Neony - "Uniform"
Wrocławskie Neony powróciły z drugą płytą długogrającą.
Wykonawca: Neony
Wytwórnia: Sony Music
Rok wydania: 2015

Neony zadebiutowały w 2010 roku wygrywając konkurs dla młodych zespołów podczas Festiwalu w Jarocinie. Idąc za ciosem i korzystając z rozgłosu muzycy wydali debiutancką płytę „Niewolnicy weekendu”. Po pięciu latach przerwy ukazał się drugi krążek wrocławskiej grupy „Uniform”. Jaka jest muzyka, w którą grupa postanowiła ubrać swoich słuchaczy?

W produkcji płyty uczestniczyli muzycy związani z lokalnym projektem „Otwarta scena”: m.in. znany z zespołu Republika Leszek Biolik czy współpracujący z nim Andrzej Rajski. Odnoszę wrażenie, że przełożyło się to na brzmienie płyty, co najwyraźniej słychać w tytułowym „Uniformie”, już pierwsze dźwięki kojarzą się z Republiką. Pozostałe utwory są już bardziej „neonowe”.

Zespół w tekstach przedstawia pęd współczesnego życia, przeciwstawia się mu chcąc uciec w spokój natury, co szczególnie słychać w „Głuchym telefonie” („chodź się powłóczyć, nad rzeką pachnie wiosną, byle dalej gdzieś od dusznych miejskich spraw”) oraz relacje międzyludzkie (w piosence „Ostatni” słychać: „chętnie się wybiorę z tobą na turniej z przeszkodami, zawody z problemami, chętnie się umówię z tobą na konkurs przeciwności, spotkanie z niedopasowaniem”). Muzycznie grupa znajduje się na pograniczu rocka i popu z wyraźnie zarysowaną linią riffów gitarowych i uderzeniami perkusji ściśle wyznaczającymi rytm dla wokalu (czy dzieje się tak za sprawą odpowiedzialnego za nagranie instrumentarium Rajskiego, który jest zarazem bardzo dobrym perkusistą?).

Neony mogą być znane szerszej publiczności nie tylko z Jarocina, ale także z innych dużych festiwali: opolskich Debiutów oraz Opener’a, a rodzimej publiczności z Wrocławskiego Soundu. Chociaż jest dla mnie zagadką granica między wpływem producentów na końcowe brzmienie wpływy, a inspiracjami w procesie twórczym, płyta jest warta polecenia. Ubrane w przymrużenie oka teksty poruszające „Trudne tematy” (co widać w „Legalnej Moskwie”) w połączeniu z rytmiczną, wręcz taneczną muzyką, mającą swój początek, rozwinięcie i koniec, tworzą dziesięć dobrze słuchających się piosenek. Polecam.

Autor: Natalia Zakolska


End of content

No more pages to load