Recenzje

2015-08-20
Video - "Doskonale Wszystko Jedno"
Tym razem zespół Video zaskakuje swoich fanów niebanalną szatą graficzną płyty.
Wykonawca: Video
Wytwórnia: Universal Music
Rok wydania: 2015

Wydawnictwo cechuje się opakowaniem imitującym kasetę video. Tytuł płyty w limitowanej serii trzystu egzemplarzy własnoręcznie zapisał lider i wokalista formacji Wojciech Łuszczykiewicz. 

Zawartość płyty nie przynosi niespodzianek. Wyraźnie zarysowanej perkusji towarzyszą gitary i klawisze (w wyjątkowo wysokich tonach). Granie na skraju rocka i niegrzecznego popu jest cechą charakterystyczną formacji. Zespół konsekwentnie podąża obraną przez siebie drogą. Utwory promujące album („Wszystko jedno” i „Ktoś nowy”) są do siebie bardzo podobne. Trzeci singiel „Dobrze, że jesteś” jest w spokojniejszym, bardziej akustycznym klimacie. Warto dodać, że teledysk do utworu powstał przy współpracy z osobami głuchoniemymi w ramach akcji Młodzi Migają Muzykę. Teksty są autorstwa wokalisty Video, muzykę napisał Marek Kisieliński, który współtworzył również wcześniejszy album zespołu, co niewątpliwie wpływa na jednorodność stylistyczną formacji. 

Pozostała część płyty nieco różni się od piosenek przewodnich. Coś dla siebie znajdą miłośnicy Jana Borysewicza – gitarzystę można usłyszeć aż w dwóch kompozycjach: „Synowie matki złej” i „Wieczór”. Mocniejsze, mroczniejsze brzmienia słychać w „Na okazję lepszą”, wokalizy (nieco zbędne) w „Alay” i „Lajtowy”. Buntownicze, garażowe granie, z którym wielu osobom kojarzy się zespół znajdziemy w „Jestem zerem”. Artyści zdecydowali się umieścić na płycie również akustyczną wersję „Wszystko jedno”. Wydawnictwo wieńczy „Kiedyś znów” - piosenka, która w towarzystwie innych wydaje się być najbardziej nijaka, choć właściwszym określeniem zdaje się być: uniwersalna.

Teoretycznie zadaniem singla jest promocja płyty, jej zapowiedź będąca swoim charakterem bliska wydawnictwu. W przypadku „Doskonale wszystko jedno” Video subiektywnie mam wrażenie, że wydane single nie są najmocniejszą stroną albumu. Jeśli założeniem wytwórni przy wyborze singli było trafienie w komercyjne punkty rynku – udało się. Fanów zespołu czy zwyczajnych słuchaczy z przyjemnością, a być może i z premedytacją odsyłam do pozostałych piosenek, bo są i ciekawsze, i przyjemniejsze dla uszu. W chwili obecnej mój faworyt to „Wieczór”. Na wieczór i każdą inną porę dnia.

Autor: Natalia Zakolska


End of content

No more pages to load