Recenzje

2015-11-02
Goya - "Widoki"
Formacja Goya istnieje od 20 lat. „Widoki” są siódmym albumem zespołu.
Wykonawca: Goya
Wytwórnia: Universal

„Widoki” są przepełnione widokami na odcienie miłości. Nie ma w tym zaskoczenia zważając na liryczny charakter zespołu. Dołożywszy do tego miękką barwę głosu Magdy Wójcik, mamy do czynienia ze zbiorem miłych dla ucha piosenek.

Różnorodność w zestawieniu najnowszych piosenek przejawia się w podziale na spokojne ballady i utwory nieco żywszych. Do tych drugich możemy zaliczyć „Doceniam”, „Lubię takie dni” czy prawie dyskotekowy „Sentyment”. Otwierająca album „Aurora” emanuje spokojem zapowiadając pozostałe piosenki. Na szczęście można w nich odnaleźć pojedyncze elementy odróżniające je od pozostałych! „Czuje to samo co ja?” jest nagrane w klimacie rodem z westernu, „Opowiedz mi o sobie” ma bardzo melodyjny, przyjemny instrumental we wstępie, a „Najlepsze czeka nas” odsłania wibrujące cienie tembru wokalistki. Barwa ta jest nieco przesłodzona w „Zapowiedzi”, podobnie jak nie brakuje słodkości w „Innej historii”. W przypadku ostatniej z piosenek niestety trzeba wspomnieć o nieco drażniących rymach, które nie wyszły zespołowi najlepiej… Kompozycją właściwie niczym się nie wyróżniającą jest „Zaćmienie serca”, za to wyróżnić trzeba „Jest ktoś”. Piosenka zaczyna się dźwiękiem zbliżonym do klaskania, wstęp jest ciekawie rozbudowany. Z czasem dzieje się coraz więcej, bo i wokal Magdy Wójcik rozłożony jest na interesujący dwugłos. Płytę kończą dwie znane już piosenki, tyle że w wersji akustycznej. Pierwsza z nich to „Najlepsze czeka nas”, które brzmi równie przyjemnie, co w tradycyjnym wydaniu. Natomiast drugi utwór to „Tylko nie kochaj” – piosenka wydana w 2006 roku promująca film o tym samym tytule. Pachnie to małym zmęczeniem materiału, jednak zaprezentowanej wersji nie można niczego zarzucić.  

Jak już wspomniałam, najnowsza Goya nie pokazuje nam zbyt wielu nowości. Na płycie coś się próbuje dziać, jednak jest hamowane przez stylistykę, do której zespół zdążył przyzwyczaić swoich słuchaczy. Z jednej strony cenić należy konsekwencję, z jaką muzycy tworzą, z drugiej jednak może dobrze byłoby zrobić nieco odważniejszy krok do przodu? Nie każdy powiew wiatru musi zalatywać nudą. A przy doświadczeniu artystycznym, jakim może pochwalić się Goya, może przydałaby się odrobina świeżości?

Autor: Natalia Zakolska


End of content

No more pages to load