Recenzje

2016-01-14
Siddharta - "Ultra"
Słoweńska Siddharta świętuje swoje 20-lecie, wydając aż dwie płyty w ciągu roku. „Infra” ukazała się w pierwszej połowie roku, druga „Ultra” – pod jego koniec.
Wykonawca: Siddharta
Wytwórnia: Nika Records/MonseArt Music
Rok wydania: 2015

Różnica między oboma wydawnictwami jest jedna - na pierwszy krążek trafiły utwory nieco prostsze i melodyjne, a na drugi – progresywne i bardziej rozbudowane, co nie znaczy, że pozbawione przebojowości. Trzeba przyznać, że to całkiem ciekawy zabieg. Już w otwierającym „Ultrę” utworze „Volk Q Volce” rockowa energia miesza się z klimatem ludowej muzyki bałkańskiej, a jednocześnie wszystko utrzymane jest w duchu progrockowym. Rytmiczny „Premladi” jest jeszcze bardziej nośny, a bas w połączeniu z brzmieniami elektronicznymi dodaje temu numerowi dynamiki. Resztę „robi” chóralny refren. A takiego numeru jak „Nastalo Bo” może pozazdrościć zespołowi szereg poprockowców młodego pokolenia. Skrojony może trochę schematycznie, po prostu zachęca do skakania. Z kolei obdarzony tajemniczym intrem „Flip”, podtrzymuje ducha progresywnego na płycie. Natomiast nieco marszowy „Korakamo” to następny potencjalny hit. Chóralny refren nie pozostawia pod tym względem wątpliwości. Interesującą przeciwwagą jest za to druga część płyty. „Calvi” – jednocześnie marszowy i przestrzenny, brzmi niczym mały triumf. Zaś spokojny „Dolga Pot Domov” to właściwie kołysanka. Krótki punkowo-dynamiczny „Terminal” z „wypluwanym” głosem wokalisty Tomiego M. można potraktować jako wstawkę. „In Levitation” z gościnnym udziałem słoweńskiego dj-a Umeka, naznaczony jest może nieco większą dawką elektroniki, ale nie odstaje od całości. Części zasadniczej natomiast dopełnia przepełniony bałkańskim duchem „Strele V Maju”, nagrany do spółki z chorwackim wokalistą Damirem Urbanem. Na koniec zaś zabawny bonus pod postacią utworu „Road”, nagranego przez... ekipę techniczną zespołu. Obstawiam go, jako obowiązkowe zakończenie każdego koncertu grupy.

Po doświadczeniach grania m.in. z orkiestrą i dwóch dekadach na scenie Siddharta nadal jest jednym z najbardziej znanych przedstawicieli rocka z Bałkanów. A jeśli wciąż będzie nagrywała takie płyty jak „Ultra”, to ma szansę zaistnieć w jeszcze szerszym gronie odbiorców.

Autor: Maciej Majewski


End of content

No more pages to load