Recenzje

2013-03-07
Animators - "Magic.Madness.Memphis"
Debiutancki album sosnowieckiej grupy Animators można bez wstydu postawić na półce obok najlepszych płyt klasyków gitarowej alternatywy.
Wykonawca: Animators
Wytwórnia: Legacy Records
Rok wydania: 2013

Kup w

Gdyby włączyć "Magic.Madness.Memphis" osobie, która nie wiedziałaby, co to za wykonawca, nigdy nie domyśliłaby się, że ma do czynienia z polskim artystą. Choć wspólnym mianownikiem wszystkich kompozycji jest gitarowy rock, to jednak dawno nie słyszałem tak zróżnicowanej stylistycznie, bogatej w brzmienia i klimatycznej, polskiej płyty. Słychać tu zarówno elementy muzyki hardcore, jak i dalekie echa rocka progresywnego. Jest dużo nawiązań do shoegazingu i post rocka. Porcupine Tree, Tool, Radiohead, Slowdive, The God Machine, God Is An Astronaut - te nazwy przychodzą na myśl słuchając tej płyty. I jeszcze jedno: niesamowite jest to, z jaką łatwością muzycy Animators potrafią zmieniać, nawet w ramach jednego utworu, tempa, nastroje, stylistyki. 

Obok dynamicznych, wściekłych, gitarowych bomb, mamy tu także świetne, melodyjne kompozycje, nadające się do zanucenia w samochodzie (singlowe "No!", "Letters"). Obok chwytających za serce ballad ("The Distance", "Aftertaste" z przepiękną partią pianina), możemy posłuchać numerów utrzymanej w klasycznej, gitarowej stylistyce ("Dancefloor Queen", "Are You Afraid"). Są tu dwie perły zamykające płytę. "Plastic Sky" zaczyna się delikatnymi dźwiękami gitary, by nagle zaatakować słuchacza kanonadą gitar. Nieomal do bólu uszu, do tryskającej z nich krwi. Zamykający płytę numer "Falling Apart" to już post rock wymieszany z shoegazem w dawce idealnej. Jest tu zarówno ściana przesterowanych gitar, ale i odrobina gitarowej delikatności i piękna.

Dodatkowym atutem tego krążka są nieprzeciętne umiejętności wokalne Bartosza Bednarczuka. Potrafi on przejść od ciepłego, łagodnego śpiewu do histerycznego krzyku. Od melorecytacji do zadziornego, drapieżnego wokalu. No i do tego znakomity, angielski akcent. Jakby śpiewał rodowity Brytyjczyk.

Pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów gitarowego, ambitnego rocka. Bez dwóćh zdań.

Autor: Grzegorz Szklarek


End of content

No more pages to load