Wywiady

Krzysztof Cugowski

2015-11-14

Krzysztof Cugowski po zakończeniu działalności Budki Suflera zdecydował się wydać drugi solowy album zatytułowany "Przebudzenie". Artysta podczas rozmowy opowiedział o tym, co jest najważniejsze w życiu i w muzyce oraz o swoim spojrzeniu na politykę.

Rozmowa z: Krzysztof Cugowski

Natalia Zakolska: Płyta nosi tytuł „Przebudzenie”. Co zatem było wcześniej: amok, sen?

Krzysztof Cugowski: Nie (śmiech)! Tytuł jest dość przypadkowy, ponieważ wiąże się z pierwszą nagraną przez nas piosenką o tym samym tytule dwa lata temu. Cały album był nagrywany na raty w wolnych chwilach moich i Stefana Gąsieńca, który w znacznej mierze napisał piosenki. Nie ma w związku z tym żadnej głębszej ideologii, to czysty przypadek.

NZ: Czy któraś z piosenek jest panu szczególnie bliska?

KC: Wszystkie porównywalnie. Jeśli ktoś pisze tekst dla ukształtowanego człowieka, stara się pisać tak, aby ludzie odbierali te utwory szczerze. To jest najważniejsze! Szczerość w jakimkolwiek przekazie, także artystycznym, jest cechą podstawową. Wszelka próba nagięcia rzeczywistości do własnych wyobrażeń kończy się zawsze niepowodzeniem, a szczery występ publiczność zawsze wyczuje. Te teksty zostały napisane dla mnie – człowieka dorosłego z wieloletnim muzycznym bagażem. Nie mogą brzmieć śmiesznie ani sztucznie.

NZ: Zatrzymajmy się na moment przy tekstach… O jakich prawdach śpiewa pan w „Nieskończenie”?

 KC: Nie ma prawd objawionych, każdy z nas może mieć inne. Każdy w coś wierzy, każdego coś denerwuje, coś wydaje się być fałszywe. I właśnie o tym mówimy. Nie musimy sobie udowadniać, że nie ma sprawiedliwości na świecie. Nawet pani jest tego świadoma! Piosenka nie jest związana z żadną konkretną sytuacją, te prawdy są dość ogólne, uniwersalne. Zresztą, jestem w takim wieku, że mam prawo tak uważać (śmiech).

NZ: Co jest zatem najważniejsze „w lunaparku życia”?

KC: W pani sytuacji ta miniona perspektywa życia jest niewielka, w związku z czym na szczęście nie widziała pani wielu sytuacji, które nie są potrzebne. Jednak życie to wszystko jeszcze przyniesie, nie da się tego uniknąć, odwrócić. Życie niestety przynosi nam wiele niepotrzebnych rzeczy, musimy to wszystko skonsumować. Z tego wszystkiego wychodzi taka dziwna papka rzeczy, które są właściwe, prawdziwe z rzeczami, które są ułudą, kłamstwem, oszustwem. I to jest ta karuzela życia. Człowiek indywidualnie ma niewielkie szanse, żeby się temu przeciwstawić, zmienić. To jest przykre, ale prawdziwe.

NZ: Na płycie pojawia się m.in. Bryan Mantia – perkusista Guns’n’Roses, Toma Waitsa… Jak doszło do współpracy?

KC: Żyjemy w świecie, który się bardzo skurczył. Możliwości współpracy z zagranicznymi muzykami są bardzo szerokie. Jakby dany perkusista mieszkał nawet na Grenlandii, myślę, że też dałoby radę wspólnie coś nagrać! Jeżeli tylko uda się dogadać z jakimś muzykiem, jego obecność na płycie nie jest problemem. Są ludzie, którzy wykonują tego typu usługi w domu. Wysyła się im rozpisaną piosenkę, dzięki czemu wiadomo, gdzie co ma być, a potem oni to nagrywają i odsyłają z powrotem. Ja tego wszystkiego nie rozumiem, ale korzystam z dobrodziejstw współczesnego świata (śmiech)! Rzeczywiście na płycie na perkusji nie gra żaden Polak, muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolony z nagrań od strony rytmiczno – perkusyjnej. I Amerykanie, i Czech są mocnymi stronami podkładu muzycznego.

NZ: Nie boi się pan postrzegania płyty przez pryzmat Budki Suflera?

KC: Takie skojarzenia są oczywiste, jednak mam nadzieję, że słuchacze nie są głusi (śmiech)! Mimo wszystko „Przebudzenie” to inny rodzaj grania, inna muzyka. Wspólnym mianownikiem jest jedynie mój głos… Cała reszta jest inna – nie rozróżnię lepsza czy gorsza. Jest po prostu inaczej. Repertuaru nie można kojarzyć z Budką Suflera, bo jest to zupełnie inny rodzaj muzyki rockowej czy rozrywkowej.

NZ: Nie było żal rozstawać się po tylu latach?

KC: Było, jednak przyszedł na to najwyższy czas. Teraz, po prawie roku od zakończenia działalności uważam, że to był znakomity i jedyny rozsądny pomysł, jaki można było zrealizować po ponad czterdziestu latach wspólnego grania.

NZ: W jednym z wywiadów powiedział pan, że jedną z przyczyn rozstania była potrzeba zwolnienia tempa. Tymczasem wydał pan nową płytę, koncertuje z synami… Udało się zwolnić?

KC: Życie zawsze dostarcza niespodzianek. Człowiek chciałby spać, to biega. Chciałby biegać – to śpi. Rzeczywiście, muszę przyznać, że sam naprodukowałem sobie różnych zadań na ten rok. Obiecuję sobie przystopować w przyszłym roku, będzie spokojniej. Nawet fizycznie nie daję już rady z tym wszystkim (śmiech)!

NZ: Muszę przyznać, że jestem pełna podziwu! Jest pan spełnionym człowiekiem?

KC: Jestem spełniony rodzinnie, prywatnie mam wszystko. Mam wspaniałą żonę, trzech synów robiących to, co ja. Wcale ich do tego nie namawiałem! Muzyka jedynie wydaje się być fajnym zajęciem. Z zewnątrz wszystko wydaje się być lepsze niż jest naprawdę. Artystycznie także jestem spełniony. Mam jeden mały niedosyt, jednak nie mam i nie będę miał już na to wpływu: nie miałem możliwości skonfrontować tego, co umiem ze słuchaczem niepolskim w innym kraju, w innym języku. Jedynie to się nie udało z różnych powodów nie zawsze uzależnionych ode mnie. Jest to jedyna rzecz, której nigdy nie spróbowałem. Poza tym jestem całkowicie spełnionym człowiekiem i artystą.

NZ: Zatem pana najmłodszy syn też chce iść w stronę muzyki?

KC: Nie mogło być inaczej, ma ogromne ciśnienie ze strony starszych braci. Jednak moja żona pilnuje, aby oprócz tego też się czymś zajął. W tej chwili jest w liceum w Anglii. Jego szkoła jest nieco artystyczna, ma profil muzyczno – teatralny. Może jako jedyny będzie robił coś innego i pójdzie w stronę teatru?

NZ: W przyszłości możemy się spodziewać przynajmniej piosenki „Krzysztof Cugowski i synowie”?

KC: Jesteśmy w trakcie przygotowań piosenek do wspólnej płyty! Może uda się ją wydać nawet przed wakacjami. Zaśpiewam na niej razem z trójką synów, będzie nazywała się „Cugowscy” lub podobnie (śmiech).

NZ: Może pan zdradzić coś więcej na temat tej płyty?

KC: Jesteśmy dopiero na początku działań. Jedno jest pewne – to nie będzie płyta podobna ani do Budki Suflera, ani do zespołu Bracia. Z tego co widzę będzie to dość oryginalna muzyka. Pozostaje mieć nadzieję, że spodoba się ludziom, jednak na to nie mam żadnego wpływu.

NZ: Istnieje przepis na sukces? Mało komu udało się przez tyle lat utrzymać tak silną pozycję na rynku…

KC: Nie ma. Składają się na to elementy zupełnie niezwiązane z człowiekiem. Trzeba mieć po prostu szczęście, w branży muzycznej jest ono absolutną koniecznością. Nie ukrywam, miałem takie szczęście (śmiech).

NZ: Co pan uważa za swój największy sukces?

KC: To, że mam udaną rodzinę, zdrowe, mądre dzieci. Wystarczy.

NZ: A artystycznie?

KC: To, że tyle lat jestem na rynku, jak pani słusznie powiedziała. Wbrew pozorom to duże osiągnięcie!

NZ: Pamięta pan pierwszy koncert z Budką Suflera?

KC: Oczywiście!

NZ: Jak to było?

KC: Śmiesznie (śmiech)! Śmiesznie w kontekście tamtych czasów! Miło się to wspomina. Wydaje się, że było to stosunkowo niedawno, a minęło już 45 lat. Wydarzyło się przez ten czas wiele zabawnych sytuacji, jednak w znacznej mierze są mało cenzuralne, więc może nie będę opowiadał (śmiech). Wszystko jest w ludzkim życiu zbalansowane, więc smutku też nie brakowało, chociaż trudno teraz coś konkretnego przywołać. Jedno jest pewne – więcej było sytuacji miłych i zabawnych, niż smutnych i to najważniejsze!

NZ: W takim razie odbiegając od muzyki… Postanowił Pan ponownie startować do Senatu.

KC: I gdybym się dostał, pewnie moje życie by zwolniło, miałbym na głowie zupełnie inne obowiązki, niż teraz. Jednak się nie udało, moje życie nic się nie zmieniło. Dzień po wyborach byłem w tym samym miejscu, co dzień przed nimi…

NZ: Jednak w 2007 roku nie ubiegał się pan o reelekcje. Minęło parę lat, co się zmieniło?

KC: Teraz ubiegałem się o mandat jako kandydat niezależny. Uważam, że Senat powinien składać się z ludzi niezwiązanych partyjnie. Okazało się jednak, że bycie niezależnym nie jest takie proste. Okazało się też, że JOW-y promowane przez mojego przyjaciela z branży muzycznej Pawła Kukiza nie są też antidotum na całe zło w polityce. Jednomandatowe okręgi dotyczą wyborów do Senatu, z całej Polski wybrano zaledwie trzy niezależne partyjnie osoby. Upartyjnienie jest tak głęboko zakorzenione w nasze życie polityczne, że jest z tym duża trudność… Popieram Pawła, niech z tym walczy!

NZ: Co chciał pan wnieść do polityki?

KC: Miałem pomysły związane ze starszymi ludźmi, głównie z chorobami neurologicznymi. Sam mam w rodzinie osobę z chorobą Alzheimera, dzięki czemu mam świadomość, co to jest, jaki to jest problem dla pacjenta i dla osób z jego otoczenia. Był szereg propozycji związanych z problemami osób zmagających się także z chorobą Parkinsona, ze stwardnieniem rozsianym. W Polsce te tematy są bardzo zapuszczone. Ludzie dotknięci tymi chorobami nie mają nawet możliwości wyartykułowania swoich problemów, w związku z czym te trudności nie są bardzo nośne.

NZ: A jak według pana przedstawia się obecnie rynek muzyczny?

KC: Muszę przyznać, że niewiele wiem na ten temat! Słucham radia jedynie w samochodzie, nie jestem człowiekiem Internetu, chociaż wiem, że to właśnie Internet przejmuje wiele funkcji rozgłośni radiowych. Może to i dobrze, bo to wciąż medium niezależne? Mam nadzieję, że tak zostanie, bo są różne pomysły, aby zmienić to medium. Jednak wracając do muzyki – zdarza mi się nocą wracać z koncertów, wówczas słucham najczęściej lokalnych rozgłośni. Przeważnie mogę tam słyszeć młodą muzykę rockową, której nikt nie puszcza w ciągu dnia, to jakaś choroba! Tymczasem okazuje się, że jest wiele fajnych zespołów, ludzi, którzy mają ciekawe muzyczne spojrzenie. Niestety mają małe szanse, żeby się przebić. Jeżeli ich piosenki są puszczane o godzinie 2-3 w nocy, siłą rzeczy większość słuchaczy ich nie słucha. W ciągu dnia jest puszczany raczej śmieszny zagraniczny „łomocik”. Jednak nie będę dyskutował z badaniami. Większość rozgłośni jest prywatna i każdy właściciel może robić ze swoją własnością co chce. Szału nie ma… Każda dekada ma swoją modę, swoich wykonawców. Oni są, odnoszą sukcesy i tak ma być.

NZ: Którą dekadę darzy pan największym sentymentem?

KC: Oczywiście tę z mojej młodości (śmiech)! Człowiek najlepiej pamięta czasy, kiedy był młody. Im to wszystko idzie dalej, tym pamięć jest bardziej ulotna…

NZ: Czego panu życzyć na zakończenie?

KC: Zdrowia!

NZ: W takim razie życzę dużo zdrowia i dziękuję za rozmowę!

KC: Dziękuję!


Rozmawiał: Natalia Zakolska


Wilco

2019-07-18

15 września amerykańska alt-rockowa grupa Wilco zagra swój pierwszy klubowy koncert w Polsce, który odbędzie się w stołecznej „Progresji”. Grupa wraca do czynnej działalności nie tylko koncertowej, ale fonograficznej, bowiem lada moment wyda swoją nową, jedenastą już płytę. Zespół, którego korzenie sięgają formacji Uncle Tupelo, od 25 lat jest jednym z najciekawszych bandów na scenie alternatywnego rocka, głównie za sprawą interesujących muzycznie płyt oraz świetnych koncertów. O poszczególnych punktach historii zespołu, a także o działalności pobocznej opowiedział mi sympatyczny basista grupy, John Stirratt.

Czytaj więcej...

Amarok

2019-07-16

Po wydaniu dwa lata temu płyty „Hunt”, stołeczny Amarok nabrał wiatru w żagle. Niedawno ukazała się płyta „The Storm” z muzyką napisaną na potrzeby spektaklu tańca współczesnego o tym samym tytule, wyreżyserowanym przez Anglika Johna Wiltona. Zawartość krążka nie należy do najprostszych w odbiorze, aczkolwiek kompozycje ilustracyjne mają w sobie sporo uroku i głębi. O tym niecodziennym projekcie opowiedział mi twórca Amarok – Michał Wojtas.

Czytaj więcej...

Sorry Boys

2019-07-09

„Miłość” to najbardziej spójna płyta w dorobku Sorry Boys. Czwarty album stołecznej grupy powstał w wyjątkowych okolicznościach, bowiem jego realizacja zbiegła się z narodzinami córki Beli Komoszyńskiej i Tomka Dąbrowskiego. Nad całością czuwał zaś stały współpracownik zespołu, Marek Dziedzic. Dumni artyści-rodzice opowiedzieli mi o procesie tworzenia płyty, niuansach jakie niosą ze sobą zawarte na niej kompozycje oraz m.in. o chęci podejścia do kompozycji w stylu bardziej ‘piosenkowym’.

Czytaj więcej...

Michał Kowalonek

2019-07-03

Michał Kowalonek (Snowman, ex-Myslovitz) nagrał pierwszą solową płytę, którą zainspirowała tematyka Powstania Wielkopolskiego. Z tej okazji Artysta udzielił nam wywiadu.

Czytaj więcej...

Natalia Sikora

2019-06-22

Natalia Sikora wydała pierwszą płytę z całkowicie premierowym autorskim materiałem od opublikowanego w 2014 roku albumu "BWB Experience". Przy powstawaniu płyty "Ailatan" wsparli Artystkę między innymi: producent Paco Sarr i gitarzysta Darek Kozakiewicz. Spotkaliśmy się z Natalią by porozmawiać o jej nowym wydawnictwie.

Czytaj więcej...

Amarok

2019-06-19

Projekt Amarok kierowany przez Michała Wojtasa stworzył muzykę do przedstawienia brytyjskiego teatru tańca współczesnego James Wilton Dance Company. Z tej okazji nasz wysłannik Jakub Oślak porozmawiał z liderem zespołu.

Czytaj więcej...

Kurt Vile

2019-06-17

Kurt Vile to artysta płodny, ambitny i nie specjalnie przejmujący się tym, co dzieje się w świecie najnowszych trendów muzycznych. Spokojnie penetruje swoją indie rockową przestrzeń, wzbogacając ją jednak o elementy z bliskich muzycznych bajek. Nie inaczej jest na wydanej w ubiegłym roku płycie „Bottle It In”, na której nie brakuje nawet odniesień m.in. do country, czy Toma Petty’ego. Podczas kwadransa rozmowy opowiedział nam o najważniejszych momentach tego albumu i artystach, którzy go inspirują. Wyjaśnił także, czym będzie się różnił jego koncert, który za parę dni da ze swoją grupą The Violators w warszawskiej „Proximie”, od poprzednich, które zagrał w naszym kraju.

Czytaj więcej...

Mazolewski/Porter

2019-06-04

Wspólny projekt Johna Portera i Wojtka Mazolewskiego jest nie tyle zaskoczeniem, ile konsekwencją. Panowie współpracowali już wcześniej przy płycie „Chaos Pełen Idei”, grali także wspólnie koncerty. Nic dziwnego zatem, że nastąpił ‘ciąg dalszy’. Łącząc siły, stworzyli własną ‘filozofię’, którą wypełnia młodzieńcza energia, entuzjazm i po prostu chęć. W poniższej rozmowie opowiedzieli mi o płycie „Philosophia” ze szczegółami.

Czytaj więcej...

Black River

2019-05-10

Po 10 latach ciszy z nową płytą "Humanoid" powróciła ceniona grupa Black River. Premiera nowego wydawnictwa była doskonałą okazją by porozmawiać z gitarzystą Piotrem "Kayem" Wtulichem.

Czytaj więcej...

Archive

2019-05-10

Grupa Archive w tym roku obchodzi swoje dwudziestopięciolecie. Z tej okazji postanowiła wydać album kompilacyjne zatytułowany „25”. Monumentalne czterogodzinna podróż po świecie Archive zawiera nie tylko utwory znane z płyt studyjnych grupy, ale także zupełnie nowe kompozycje Ponad miesiąc przed premierą członkowie zespołu pojawili się w Polsce na krótki press-tour. Nam przypadła w udziale rozmowa Pollardem Berrierem i Davem Penem, którzy szczegółowo opowiedzieli o nowym wydawnictwie i podsumowali ćwierćwiecze Archive.

Czytaj więcej...

Kucz/Bilińska

2019-05-08

Wokalistka, multiinstrumentalistka, autorka tekstów Ola Bilińska (Babadag, Bye Bye Butterfly, Płyny) i kompozytor/malarz Konrad Kucz (Kucz/Klake, Kucz/Kulka, Futro) nagrali w duecie płytę "Kucz/Bilińska). O kulisach powstania tego projektu i albumu opowiedział nam Konrad Kucz.

Czytaj więcej...

Lion Shepherd

2019-05-01

Grupa Lion Shepherd jakiś czasem temu poszerzyła skład, stając się triem. Do wokalisty Kamila Haidara i gitarzysty Mateusza Owczarka dołączył ceniony perkusista Maciej Gołyźniak, znany chociażby ze współpracy z Brodką i Sorry Boys. W tym zestawieniu panowie stworzyli materiał, którego pierwszym wynikiem jest trzeci album grupy, zatytułowany „III”. O specyficznym podejściu do materii muzycznej w procesie twórczym, niuansach jakie kryją utwory z płyty oraz kolejnych krokach artystycznych, opowiedzieli mi wszyscy trzej członkowie Lion Shepherd.

Czytaj więcej...

Monika Lewczuk

2019-04-30

Monika Lewczuk wydała nowy singel zatytułowany "Z tobą lub bez ciebie". Jest on zapowiedzią nowego albumu Artystki, który ukaże się jeszcze w tym roku. Premiera piosenki była okazją do przeprowadzenia wywiadu z piosenkarką.

Czytaj więcej...

dEUS

2019-04-22

Istniejąca od 30 lat belgijska grupa dEUS jest u progu wiosennej europejskiej trasy koncertowej, w ramach której 2 maja wystąpi w gdańskim klubie B90. Z tej okazji porozmawialiśmy z liderem, wokalistą, autorem tekstów i reżyserem Tomem Barmanem.

Czytaj więcej...

Non Violent Communication

2019-04-16

Non Violent Communication, w skrócie NVC, to projekt muzyków, wywodzących się z grup So Slow i Merkabah. Ktokolwiek zna twórczość owych formacji, nie powinien być zbytnio zaskoczony. Grupa na swoim debiutanckim krążku „Obserwacje” zabiera nas w kosmiczną podróż przepełnioną transem, improwizacją, jazzem i… wolnością. O wielorakiej złożoności otwartej formy, jaką prezentuje NVC, opowiedział mi jeden z jego założycieli – perkusista Arek Lerch.

Czytaj więcej...

Red Box

2019-04-07

W tym roku ukaże się czwarty album brytyjskiej grupy Red Box, który będzie zatytułowany "Chase The Setting Sun". Będzie to jednocześnie pierwsze od 9 lat długogrające wydawnictwo tego zespołu cieszącego się kultową popularnością w Polsce. Z tej okazji nasz wysłannik Jakub Oślak przeprowadził wywiad z liderem Red Box Simonem Toulsonem-Clarkem.

Czytaj więcej...

Agressiva 69

2019-04-01

25 lat po ukazaniu się debiutu grupy Agressiva 69 na kasecie, wytwórnia Requiem Records wznowiła krążek „Deus Ex Machina” na winylu i płycie kompaktowej. Materiał zremasterowano i dodano kilka nowych nagrań. O szczegółach tego przedsięwzięcia opowiedzieli mi członkowie grupy, wokalista Tomasz Grochola i gitarzysta Jacek Tokarczyk.

Czytaj więcej...

MoMo

2019-03-20

Po pięciu latach przerwy projekt MoMo powrócił z nową płytą „Rożowy/Niebieski”. W składzie zaszły zmiany, które miały spory wpływ na zawartość muzyczną nowego krążka. O jej elementach i procesie powstawania opowiedzieli mi główni autorzy – Anna Ołdak i Igor Spolski.

Czytaj więcej...

Perfect Son

2019-03-14

Tobiasz Biliński (ex-Coldair) nagrał album "Cast" pod nowym szyldem Perfect Son i stał się pierwszym polskim wykonawcą, który podpisał kontrakt płytowy z legendarną wytwórnią Sub Pop. Z tej okazji Artysta udzielił nam wywiadu, w którym opowiedział nam m.in. o przemianie artystycznej, kulisach podpisania kontraktu płytowego oraz dalszych losach Coldair.

Czytaj więcej...

List Otwarty

2019-03-08

Szczecińska grupa List Otwarty poszła za ciosem i po wydanej przed dwoma laty płycie „Bałagan” niedawno wydała album „Hologramy”. O zmianach stylistycznych, jakie zaszły w muzyce grupy, warstwie tekstowej oraz dalszych krokach opowiedzieli mi wokalista Bartłomiej Mieżyński, basista Aleksander Więcław oraz perkusista Bartłomiej Przyborowski.

Czytaj więcej...

End of content

No more pages to load