Wywiady

So Slow

2016-05-23

Warszawski So Slow powrócił z nowym krążkiem „Nomads”. Płyta uderza zaskakującym, bardzo transowym i jednocześnie mocnym brzmieniem. Jak się okazuje, album rodził się w bólach. Nie obyło także bez zmian w składzie – po nagraniu płyty wokalistę Łukasza Jędrzejczaka zastąpił Michał Głowacki, znany z Latających Pięści. O procesie powstawania płyty, niełatwej drodze ku jej zrealizowaniu i dalszych planach opowiedzieli mi perkusista Arek Lerch i wspomniany nowy frontman - Michał Głowacki.

Rozmowa z: Michał Głowacki / Arek Lerch

MM: Dzielicie czas między różne projekty muzyczne. Czy również w związku z tym czujecie się poniekąd współczesnymi nomadami?

AL: Jeśli chodzi o współczesnych nomadów, to wydaje mi się, że wszyscy nimi jesteśmy na co dzień. Wcale nie musi chodzić wyłącznie o muzykę, czy dzielenie czasu między różne projekty muzyczne. Obecnie całe życie jest nomadyczne. Podobno, co kilka lat powinno się zmieniać pracę, a 60% społeczeństwa nie ma własnego mieszkania, więc musi się przemieszczać. Natomiast jeśli chodzi o zespoły, to jeśli mogę mówić za siebie - występuje u mnie coś takiego, jak starcze przyspieszenie, polegające na tym, że strasznie nie lubię marnować czasu. Lubię siedzieć w domu, natomiast staram się być aktywny i robić różne rzeczy. A z drugiej strony dochodzę powoli do takiego nieprzyjemnego momentu, w którym będę musiał się określić, czy chcę grać ciężko i mocno, czy raczej skupić się na rzeczach bardziej improwizowanych. Zauważyłem po prostu, że coraz ciężej przychodzi mi przestawianie się z grania mocnych bitów na to, co gramy z So Slow. Póki co jednak – daję radę i jako muzyczny nomad czuje się z tym bardzo dobrze.

MR: Ja z kolei żyję w totalnym chaosie pod tym względem. Łapie projekty nie jeden za drugim, ale wręcz trzeci za czwartym. Ciężko mi się w tym czasami połapać. Wszędzie się spóźniam i ciągle gdzieś jestem w drodze. Nigdy nie określałem tego mianem nomadyzmu, ale zgadzam się, że w XXI wieku wszyscy nimi jesteśmy. Ludzie zawsze podróżowali. Teraz może mniej, ale znacznie intensywniej i na mniejszych odległościach.

AL: Trzeba jeszcze wspomnieć o jednym wymiarze nomadyzmu, czyli o Internecie, w którym wędrówka dusz się odbywa się właśnie za pośrednictwem sieci i mediów społecznościowych. Myślę, że nomadyzm człowieka właśnie tam zaczyna mieć swoje najsilniejsze odzwierciedlenie. O ile w życiu jesteśmy w stanie jakoś to wszystko poukładać i powiedzmy osiąść gdzieś na stałe, o tyle w Internecie ta wędrówka trwa nieprzerwanie, chociażby poprzez zawieranie nowych znajomości na Facebooku.

MM: „Nomads” to niewiele ponad 30 minut muzyki. Z jednej strony zachwyciło mnie, bo odpowiednio wstrząsnęło, wymięło, przeładowało emocjami i energią, a z drugiej po którymś kolejnym przesłuchaniu zacząłem odczuwać niedosyt. Czy materiału było więcej, czy po prostu uznaliście, że te niewiele ponad pół godziny wystarczy?

AL: Jeśli chodzi o powstawanie tej płyty, to historia jest długa, zawiła i nie zawsze wesoła. Po „Dharavi” (pierwszej płycie So Slow, wydanej w 2014 roku – przyp. MM) byliśmy trochę zagubieni. Zrobiliśmy ją, zagraliśmy jakieś koncerty i generalnie początkowo było fajnie, natomiast w pewnym momencie zaczęliśmy się zastanawiać, co dalej. Bo jednak doszliśmy do wniosku, że nie wszystko zażarło tak jak chcieliśmy. Były różne opcje – ktoś chciał robić bardziej piosenkowe rzeczy, ktoś inny mocniejsze. Momentem przełomowym była decyzja o nagraniu kawałka „Źle Sformułowane Pytania”. Stwierdziliśmy nawet, że jeżeli mamy się w ten sposób pożegnać, to nagrajmy ten jeden numer i zobaczymy, co będzie. Potem stwierdziliśmy z Danielem (Kryjem, gitarzystą So Slow – przyp. MM), że skoro nagraliśmy ten jeden utwór, to może jeszcze zróbmy drugi. Przypomniał nam się taki motyw, który wymyśliliśmy i ćwiczyliśmy w trakcie robienia pierwszej płyty. Wówczas odpadł, bo nie za bardzo wiedzieliśmy, co z nim zrobić. Okazało się jednak, że ten motyw stał się wstępem do „Księgi Rogera”. Zaczęliśmy go grać i podczas którejś próby wpadliśmy na pomysł, żeby przejść z niego na ten dół. Zagrałem ten bit i poleciało - nagraliśmy te dwa numery. I paradoksalnie gdy Łukasz (Jędrzejczak, były wokalista So Slow – przyp. MM) dograł wokale do „Źle Sformułowanych Pytań”, byliśmy najbliżej rozpadu. Gdy jeszcze Daniel usłyszał rap w tym kawałku, to w ogóle stwierdził, że to nie pasuje... Trwała długa zażarta dyskusja i na całe szczęście ten wokal został w takiej formie. Wtedy od słowa do słowa stwierdziliśmy, że robimy jeszcze jakieś numery. Wówczas nagraliśmy jeszcze „Rzeczy, Które Wymykają Się Z Rąk”, a potem zaczęliśmy najdłuższą batalię, czyli nagranie wszystkich trzech części „Poza Wszystkimi Kręgami W Pewnej Odległości”, które zrobiliśmy praktycznie sami z Danielem. Nagraliśmy to wszystko w dwóch sesjach, a na końcu ja wymyśliłem bit do „Depeceur”. Nagrałem go i powiedziałem Łukaszowi, by coś z tym jeszcze zrobił. Dograł do tego klawisze, a sam numer okazał się w pewnym sensie naszym pożegnaniem. Po nagraniu i zmiksowaniu płyty Łukasz stwierdził bowiem, że lepiej się czuje jako twórca muzyki elektronicznej, niż wokalista, czy frontman. Trzeba pamiętać, że na tamtym etapie prowadziliśmy bardzo gęste dyskusje, które naruszały też naszą kondycję psychiczną. Przyznaję, że po odejściu Łukasza się załamałem. Mamy płytę, na której jest dużo elektroniki, a tracimy jedno głównych ogniw, które jest w dodatku za nią odpowiedzialne. I ponownie pojawia się pytanie: co dalej? Wówczas przypomniałem sobie, że robiłem wywiad (Arek jest także dziennikarzem muzycznym – przyp. MM) z grupą Latające Pięści i byłem na ich koncercie. Przypomniałem sobie o Michale, który pasował wręcz idealnie. Nie dość, że potrafi śpiewać, jest otwarty na zabawę efektami, to jeszcze w dodatku robi show. Zadzwoniłem do niego trochę bez większej nadziei, a tu okazało się, że jest zainteresowany. Wszystko się udało i muszę przyznać, że jesteśmy w tej chwili w lepszej sytuacji, niż z Łukaszem, także pod kątem logistycznym. Kiedy Łukasz przyjeżdżał z Bydgoszczy na próbę, to nie było szans wejść z nim w tryb koncertowy. Nie mamy do siebie żalu, bo dalej jesteśmy kumplami. Natomiast z Michałem po przedostatnim koncercie w „Chmurach” złapaliśmy taki lot, że to on nas ciągnął dalej. On nakręca nas, a my jego. Zresztą na próbach z tym materiałem dzieją się teraz bardzo ciekawe rzeczy, które mogą przynieść interesujące rzeczy na przyszłość.

MM: Rozumiem, że materiał na „Nomads” powstawał skokowo, chociażby ze względu na wspomnianą logistykę, a czy da się zamknąć ten proces w jakieś ramy czasowe?

AL: To trzeba rozpatrywać w nieco inny sposób. Numer „Źle Sformułowane Pytania” graliśmy na początku instrumentalnie, a Łukasz dośpiewywał sobie swoje partie po „norwesku” i w takiej formie pojawił się on na niektórych koncertach. Reszta powstawała po drodze i można powiedzieć, że był to okres wakacyjny 2015. Ostatnią sesję nagraniową skończyliśmy w lipcu tamtego roku. Natomiast dużo istotniejsze jest to, co działo się później, ponieważ koncepcja robienia tej płyty była zupełnie inna, niż w przypadku „Dharavi”, które powstało w sposób tradycyjny w sali prób i stamtąd udaliśmy się do studia, by je zarejestrować. W przypadku „Nomads” muzykę nagraliśmy, a potem zaczęła się dyskusja i całe składanie tego materiału. Ta dłubanina doprowadziła do furii nas i Marcina Klimczaka, który zajmował się miksem. Dochodziło do sytuacji, gdy w ciągu dnia dostawał od nas kolejne maile, jak ma połączyć kolejne fragmenty. Paranoja... We wrześniu Łukasz zaczął nagrywać pierwsze wokale. Po drodze pojawiły się jeszcze sample. Całość została ostatecznie zmiksowana pod koniec listopada. Pierwotnie materiał miał się ukazać w styczniu, natomiast jeszcze nanosiliśmy różne poprawki. Płyta wyszła ostatecznie w marcu. Długo w tym grzebaliśmy, natomiast efekt wydaje mi się ciekawy, bo sami siebie zaskoczyliśmy.

MM: Rozumiejąc proces powstawania tego materiału, wydaje mi się, że „Nomads” nie wyczerpuje jeszcze tematu. Brakuje mi tutaj drugiej części, jakiegoś suplementu, rozwinięcia.

AL: (śmiech) Mamy sytuację dość paradoksalną. W kontekście Twoich słów, parę miesięcy temu zadzwonił do mnie Łukasz i powiedział, że po wysłuchaniu tej płyty, fajnie byłoby zrobić „Nomads II” (śmiech). Jest taki wyświechtany zwrot, że lepszy jest niedosyt, niż przesyt. Dlatego możesz sobie posłuchać tego albumu jeden, dwa, czy trzy razy i być może znaleźć w nim coś nowego. Natomiast jeśli ta forma nie wystarcza, to można przyjść na koncerty, by zobaczyć, jak te numery się rozwijają i zmieniają. Dla mnie idealny koncert So Slow A.D. 2016, to set składający się z trzech długich numerów, które są ze sobą połączone i jest totalny lot w kosmos. Musisz pamiętać, że bardzo często jeździ też z nami saksofonista Rafał Wawszkiewicz z Merkabah, który wprowadza element improwizacji do naszego transu. To też jest ciekawe, bo np. wydawało mi się, że kawałek „Źle Sformułowane Pytania” jest zamknięty i nie można z nim nic zrobić, a teraz zaczyna on ożywać i iść w zupełnie nową stronę. Poza tym Michał inaczej śpiewa ten kawałek, niż Łukasz, bardziej kondensując go i osadzając wokal w rytmie, co też sprawia, że numer jedzie w jeszcze inny sposób.

MM: Czyli nie został wam żaden niewykorzystany materiał z sesji „Nomads”?

AL: Nie, ale mamy już zalążki nowego numeru, który zamierzamy nagrać na przełomie czerwca i lipca. Chcemy po prostu zrobić małą niespodziankę przed sierpniowym koncertem na Off-Festivalu.

MM: W sumie czemu nie dodaliście tekstów do płyty? Skoro jest to wprowadzenie z książki „Globalizacja. I co z tego dla ludzi wynika” Baumana, to te liryki Ewy, czy Łukasza z „Księgi Rogera” mogłyby je uzupełnić.

AL: Był przez pewien czas patent, że na którymś skrzydełku digipacka umieścimy teksty na zasadzie: nie jest ich dużo, to się zmieszczą. Później doszliśmy do wniosku, że ta grafika zrobi się zbyt zatłoczona. Pamiętam, że odbyło się to w bardzo naturalny sposób. Ale z tym akurat nie ma problemu, bo każdy kto chce, może je sobie znaleźć w Internecie w wersji mp3, gdzie dołączamy plik tekstowy.

MM: Zastanawiam się, jak teraz można przełożyć te emocje zawarte w muzyce z „Nomads” na wasze występy na żywo. Michał, jesteś także aktorem, więc możesz użyć różnych środków do ich przekazania.

MG: Myślę, że tak. Nie jestem aktorem intelektualnym, lecz intuicyjnym. Wszystko, co robię na scenie, odkąd sięgam pamięcią wstecz, jest właśnie intuicyjne. Nawet myślałem o tym ostatnio, że za każdym razem, gdy wychodzę na scenę, coś się we mnie przemienia. Zatem moja interpretacja tej muzyki, która się pojawi, nie będzie wystudiowana. Moją ideą jest stanie się czułym odbiornikiem, który reaguje na wszystko, co się dzieje, przetwarza to przez siebie i dzięki temu wytwarza się jakaś ekspresja sceniczna. Wiem, że może się to wydać nieco zagmatwane, ale tak to właśnie widzę.

MM: Będziesz obsługiwał te wszystkie elektroniczne urządzenia na scenie?

MG: Staram się, choć nie jest to łatwe. Nigdy wcześniej się tym nie zajmowałem, aczkolwiek mam wielką chęć ku temu. W Latających Pięściach też nigdy nie postrzegałem siebie jako wokalisty. Przychodziłem po prostu robić pewne zdarzenie artystyczne. W pewnym momencie jednak zacząłem się bawić efektami gitarowymi, dołączając je sobie do mikrofonu, bo zawsze byłem niezadowolony z tego, jak akustycy ustawiali mi wokal. Z tego wyszedł taki mój niezrealizowany - póki co - projekt o nazwie Jawnogrzesznica, w którym sobie krzyczę i odpalam te efekty. To screamowo-dronowa sytuacja. No i teraz do So Slow zakupiliśmy wspaniały sampler, którego się uczę. Mam nadzieję, że będzie tego więcej, bo dla mnie to ciekawa przestrzeń do odkrycia jako artysty.

MM: Chyba oczywistą sprawą wydaje się fakt, że „Nomads” ukaże się także na winylu?

AL: Jeśli chodzi o winyl, to na razie potwierdzone jest wydanie „Dharavi”. Mamy oddany master i grafikę. Do końca roku powinien się ukazać. Natomiast przyznam że o „Nomads” jeszcze nie rozmawialiśmy. Tym niemniej – plan jest. Zresztą wydaje nam się, że nie będzie problemów, bo płyta została ciepło przyjęta. To jest o tyle ciekawe, że po skończeniu miksu, gdy Marcin Klimczak trochę odsapnął i zapomniał przez co przeszliśmy (śmiech), spytałem go, co myśli o tej płycie. Odpowiedział, że wyszła rzecz ambitna, ale żebyśmy się nie spodziewali pozytywnych recenzji. I gdy pojawiły się pierwsze recenzje... Mam wrażenie po prostu, że nasze podejście na zasadzie, że mamy wszystkich w dupie i gramy jak chcemy w tym wypadku pomogło. Każdy muzyk będzie się upierał, że gra dla siebie i przede wszystkim to on musi być zadowolony, co moim zdaniem jest kompletną bzdurą. Jeżeli ktoś coś takiego mówi, to wygaduje głupoty, obliczone na tani poklask i pokazanie, jaki to on jest totalnie niezależny. W rzeczywistości każdy chce być poklepany po ramieniu i chce, by ludzie przychodzili na koncerty, żeby zarobić parę złotych więcej.

MM: Co z koncertami?

AL: W czerwcu Ferment Fest w Nowym Targu, następnie Off w Katowicach, a potem szykujemy ofensywę wrześniową.

Foto: Janek Fronczak 


Rozmawiał: Maciej Majewski


L.B.One

2018-06-16

30-letni francuski didżej i producent muzyczny Lianny Boudjadi ukrywający się pod pseudonimem L.B.One podbił w ostatnich kilkunastu miesiącach listy przebojów singlami: "Across the Water", "Tired Bones" i "Trust Me". Podczas swego ostatniego pobytu w Warszawie artysta spotkał się z nami i odpowiedział na kilka pytań.

Czytaj więcej...

Polpo Motel

2018-06-09

Olga Mysłowska, to kobieta wielu aktywności. Wraz z Danielem Pigońskim tworzy duet Polpo Motel. Niedawno wydali kolejną płytę „Cadillac Hearse”. Poza tym strzela, trenuje kickboxing, pisze i tłumaczy. Nam Olga opowiedziała m.in. o podejściu do kosmosu i o tym, jak postrzega rolę kobiety w obecnych czasach.

Czytaj więcej...

Martyna Jakubowicz

2018-06-06

Martyna Jakubowicz ponownie sięgnęła po repertuar Boba Dylana. Jak sama przyznała na płycie „Zwykły Włóczęga” to piosenki mistrza, które chciała zrobić po swojemu. Nie małą rolę odegrał w tym procesie gitarzysta Dariusz Befeltowski. O szczegółach artystka opowiedziała mi w poniższej rozmowie.

Czytaj więcej...

Jarocy

2018-06-05

Jarocy to projekt założony przez wirtuoza gitary – Jarka Nyckowskiego. Grupa niedawno wydała swój debiutancki album „Divided”, będący mariażem metalu, numetalu, djentu i rocka. O złożonej formule grupy i jej muzyce porozmawiałem z jej założycielem.

Czytaj więcej...

The Mystery of the Bulgarian Voices / Lisa Gerrard

2018-05-30

„BooCheeMish” to tytuł pierwszej od 20 lat płyty studyjnej chóru The Mystery of the Bulgarian Voices. W nagrywaniu wydawnictwa wzięła udział również Lisa Gerrard z Dead Can Dance. A już na początku sierpnia zespół wystąpi na katowickim OFF Festivalu. Nasz wysłannik Jakub Oślak porozmawiał z Lisą Gerrard, producentką płyty Boyaną Bounkovą i dyrygentką chóru Dorą Hristovą.

Czytaj więcej...

Arshenic

2018-05-29

Gdańska rockowo-metalowa grupa Arshenic istnieje od 12 lat. W tym czasie wydała jedną płytę długogrającą, ep-kę, a kilka innych nagrań funkcjonuje na zasadzie ‘wolnych elektronów’. Na jesień grupa planuje wydanie nowej płyty. O kulisach dotychczasowej działalności grupy opowiedzieli mi wokalistka Oliwia „Ofilia” Bartuś-Staszak i perkusista Bartosz Staszak.

Czytaj więcej...

Omega

2018-05-28

Największa gwiazda węgierskiego rocka, istniejąca od 56 lat Omega, przyjedzie w sierpniu na dwa koncerty do Polski. Zespół wystąpi 18 sierpnia we wrocławskiej Pergoli oraz 19 sierpnia w warszawskim Parku Sowińskiego. Z tej okazji wokalista János Kóbor odpowiedział na serię naszych pytań.

Czytaj więcej...

Muchy

2018-05-21

Muchy przygotowały nie lada niespodziankę – właśnie ukazało się wznowienie płyty „Terroromans” - po raz pierwszy na winylu oraz w podwójnym CD „Xerroromans”, wzbogaconym o demo „Galanteria”. Co więcej – do składu grupy powrócili jej pierwotni członkowie – Piotr Maciejewski i Szymon Waliszewski i w tym zestawieniu zespół przygotował zupełnie premierowe nagranie. O tym, co kryje się za tak zaskakującym powrotem opowiedział naszemu wysłannikowi Maciejowi Majewskiemu frontman Much – Michał Wiraszko.

Czytaj więcej...

Igor Boxx

2018-05-16

Igor Boxx nagrał kolejną solową płytę. Materiał, któremu patronuje Fiodor Dostojewski, odnosi się jednak także do kilku znanych postaci świata muzyki. O tym, co kryje się za złożonym konceptem „Fyodora”, opowiedział mi jego twórca.

Czytaj więcej...

Agnieszka Adamczewska

2018-05-14

Agnieszka Adamczewska zadebiutowała solowo singlem "Na Wszystko Przyjdzie Czas", który od kilku tygodni podbija playlisty polskich rozgłośni radiowych. Z tej okazji Artystka opowiedziała nam między innymi o początku solowe kariery, udziale w programie "Bitwa Na Głosy" oraz współpracy z Marcinem Kindlą.

Czytaj więcej...

Steve Rothery

2018-05-08

Gitarzysta grupy Marillion Steve Rothery przyjechał do Warszawy na zaproszenie The Web Poland. W klubie VooDoo muzyk spotkał się z polskimi fanami Marillion oraz wykonał na żywo kilka kompozycji macierzystego zespołu z towarzyszeniem formacji Collage. Dzień wcześniej Rothery spotkał się w jednym z warszawskich hoteli z naszym wysłannikiem Jakubem Oślakiem. Oto zapis tej rozmowy.

Czytaj więcej...

Grabek

2018-05-05

Długo przyszło nam czekać na trzecią solową płytę Grabka. Ale było warto - „Day One” to nowe otwarcie dla tego wyjątkowego artysty. W poniższej rozmowie opowiedział ze szczegółami m.in. o tym, co spowodowało jego twórczy zastój, co niesie ze sobą nowy album oraz do czego mogą się przydać reklamówki i szklanki.

Czytaj więcej...

Son Lux

2018-04-27

Son Lux zyskują coraz większą popularność w naszym kraju. Wielogatunkowe płyty, zjawiskowe koncerty, miliony odsłuchań w serwisach streamingowych oraz specyficzne podejście do tworzenia muzyki. O tym, a także o szczególnym podejściu do improwizacji oraz pomyśle realizacji projektu z orkiestrą opowiedzieli mi muzycy grupy Ryan Lott, Rafiq Bhatia i Ian Chang

Czytaj więcej...

Maja Hyży

2018-04-25

Maja Hyży powróciła z nowym singlem zatytułowanym "Błysk (Skin)". Z tej okazji Artystka odpowiedziała na kilka naszych pytań dotyczących między innymi jej planów związanych z kolejną płytą studyjną, a także jej wspomnień na temat udziału w programie "X Factor".

Czytaj więcej...

Shaggy / Sting

2018-04-18

Pomysł wspólnej płyty Stinga i Shaggy'ego zaskoczył nie tylko fanów obu artystów, ale i znaczną część muzycznego świata. Panowie już po raz drugi w ciągu ostatnich miesięcy przylecieli do Polski, by w niedzielę 15 kwietnia zagrać koncert w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. W. Lutosławskiego. Dzień wcześniej nasz wysłannik Maciej Majewski spotkał się z artystami, by porozmawiać o tym, jak zeszły się ich muzyczne drogi, jak przebiegał proces twórczy oraz jakie mają podejście do muzyki reggae. Poniżej zapis naszej konwersacji.

Czytaj więcej...

Gardenia

2018-04-13

Istniejąca od 31 lat warszawska Gardenia wydała na początku tego roku piąty album zatytułowany "Czarny Gotyk". Z tej okazji nasza wysłanniczka Emilia Matyjaszkiewicz spotkała się z trzema muzykami zespołu: wokalistą Radkiem Nowakiem, gitarzystą Alkiem Januszewskim oraz perkusistą Mariuszem Radzikowskim.

Czytaj więcej...

Agata Nizińska

2018-04-10

Aktorka, wokalistka i autorka tekstów Agata Nizińska opublikowała debiutancki album "NiePOKORNA". Premiera wydawnictwa była okazją, aby porozmawiać w Artystką.

Czytaj więcej...

Bolewski & Tubis

2018-04-06

Radek Bolewski to perkusista znany z grupy Fonovel, a Maciek Tubis to pianista jazzowy. Panowie nawiązali współpracę jako duet, który zaowocował jedną z najciekawszych płyt pierwszej połowy tego roku. Album „Lunatyk” przynosi brzmienia ulotne, świetnie zaaranżowane i wzbogacone idealnie doń przystającą warstwą literacką. O złożonym procesie tworzenia pod szyldem Bolewski/Tubis opowiedzieli mi sami zainteresowani.

Czytaj więcej...

Midge Ure

2018-04-04

Midge Ure zagra 3 maja w gdyńskim klubie Atlantic oraz 4 maja w warszawskiej Progresji. Z tej okazji zgodził się udzielić nam wywiadu, w którym m.in. wyjaśnił, jaki jest obecnie status grupy Ultravox, kiedy wyda nowy album studyjny oraz...jakie jest jego ulubione danie.

Czytaj więcej...

MonsterGod

2018-03-29

Wrocławsko-berliński duet MonsterGod powrócił właśnie z nowym krążkiem zatytułowanym „Invictus”. Materiał nie odbiega za bardzo od charakterystycznego stylu grupy, zaskakuje natomiast obecnością gości na płycie. O jej charaterystycznych momentach w dość swobodnej konwersacji, opowiedział nam założyciel grupy, Marek Smolski.

Czytaj więcej...

End of content

No more pages to load