Wywiady

BAiKA

2018-03-15

Duet BAiKA tworzą wokalistka Kafi (Katarzyna Sondej) oraz znany z Hey i Indios Bravos Piotr Banach. Grupa wydała znakomity debiutancki album "Byty Zależne" i między innymi na temat tego wydawnictwa porozmawiałem z jego twórcami w warszawskim Rozdroże Cafe.

Rozmowa z: Kafi / Piotr Banach

- Pierwsze ślady działalności BAiKI datują się na 2015 rok. Dlaczego aż 3 lata czekaliśmy na wydanie debiutanckiej płyty?

- PB: Uściślając - co prawda nazwa BAiKA pojawiła się w listopadzie 2015 roku, ale pracę nad repertuarem zaczęliśmy praktycznie dopiero w lutym 2016. Czemu zwlekaliśmy aż dwa lata z fonograficznym debiutem? Cóż, ta płyta musiała dojrzeć i odnaleźć siebie. Przed wydaniem „Bytów Zależnych” zrobiliśmy taką „przed płytę” koncertową, na której były zalążki piosenek, które w znacznej części trafiły na nasz debiut. Ale ponieważ jesteśmy duetem i na koncertach gramy we dwoje bez dodatkowych muzyków, to siłą rzeczy materiał, który trafił na to wydawnictwo live był bardzo surowy brzmieniowo. Wiadomo, że w wersji koncertowej te utwory się broniły dzięki atmosferze koncertu czy temu, że można popatrzeć wokalistce w oczy. Natomiast w wersjach studyjnych te piosenki musiały już być rozbudowane. Ale z kolei wszystkie nasze próby dogrywania kolejnych instrumentów sprawiały, że te kompozycje traciły na wyrazistości i robiły się przegadane. Dlatego musieliśmy te same piosenki częściowo napisać od nowa, a częściowo wymienić repertuar. Trochę czasu mi to zajęło.

- Nie obawialiście się, że przez te 2 lata Wasz entuzjazm może nieco opaść?

- PB: Ja się nie bałem, bo Kafi jest dla mnie bardzo inspirująca i nie miałem poczucia, że coś musimy koniecznie zrobić, bo jest nam potrzebny sukces. Czasem zdarza się tak, że niektóre zespoły się rozpadają, gdyż oczekiwania były zbyt duże. Natomiast nasz duet powstał na zasadzie odskoczni od tego, co robiłem przez całe dotychczasowe życie artystyczne. Grałem na dużych scenach, w największych halach w Polsce, na dużych imprezach plenerowych, natomiast tu potrzebowałem zmierzyć się z czymś z czym się jeszcze nie spotkałem: malutkimi klubami, salami kawiarnianymi. Zawsze mi się podobały takie intymne koncerty w wykonaniu innych artystów, którzy się mierzyli z takimi miejscami i publicznością i wychodzili z tych zmagań obronną ręką. Duże znaczenie miało też to, że grając w duecie z Kafi mogę się sprawdzić w tak okrojonej formie scenicznej. Grając w Hey czy Indios Bravos mogłem się zawsze za kimś schować na scenie. Grając w duecie nie mam już takiej możliwości. Także forma duetu, jak i to, że Kafi jest dla mnie tak inspirująca powodowały, że nigdy nie miałem momentów zwątpienia czy spadku entuzjazmu. Od samego początku BAiKA miała być dla mnie odskocznią od dużych tematów, choć dla Kafi nie, gdyż ona na pewno chciałaby przeżyć to, co ja przeżyłem z Heyem. Ale nie sądzę, aby Kafi się nudziła, niecierpliwiła czy też martwiła, że istnienie BAIKI jest zagrożone, bo dwa lata musieliśmy czekać na sukces.

K: Jako młoda dziewczyna śledziłam swoich idoli, czytałam i nadal czytam ich biografie i ciągle u tych największych powtarza się ten sam schemat, że zaczynali od wyjazdów na koncerty pożyczonym samochodem, spali w wynajętych mieszkaniach, a na ich koncerty przychodziły trzy osoby, jak to było na przykład u Guns n’Roses. U nas jest podobnie i przez tych kilka lat nie miałam poczucia, że mój entuzjazm spada. Oczywiście, czasami mamy gorsze dni, ale cały czas jestem zafascynowana tym światem muzyki, poznaję go od podszewki. Gdyby BAiKA od razu wskoczyła na średni bądź wysoki poziom popularności to ominęłoby mnie wiele fascynujących rzeczy.


- Utwory „Rejestr Przyjaciół” i „W Starym Stylu” tworzą pewnego rodzaju klamrę spinającą ten album. Czy możemy powiedzieć, że „Byty Zależne” to zamknięta całość, coś w rodzaju tzw. concept albumu?

- PB: Nie jest to concept album taki, jakim był np. album „The Wall” Pink Floyd, ale rzeczywiście słyszymy opinie, że jest to pewna zamknięta całość. Że nie jest to zbiór opowiadań składający się z dwunastu odrębnych piosenek, ale powieść. Prawdę mówiąc nie mieliśmy zamiaru stworzenia płyty, która będzie miała formę zamkniętej całości, choć jest to zawsze bardzo pożądane przez twórców. Jeśli nam się udało, to bardzo nas to cieszy.

- Uwagę słuchacza zwraca intrygująca okładka, na której widać dwa krzesła. Czy jest to symboliczny obraz?

- K: Tytuł płyty powstawał bardzo długo, aż któregoś dnia Piotrek obudził się rano i powiedział: „Słuchaj, nazwiemy album „Byty Zależne””. Bał się, że zacznę oponować, ale jego pomysł bardzo mi się spodobał, gdyż uważam, że jest trafny. Można go tłumaczyć na wiele sposobów. Więc już gdy mieliśmy tytuł, należało stworzyć okładkę, która zobrazuje dwie rzeczy, które na siebie wpływają, a jednocześnie bez siebie nie mogą istnieć. Stąd te dwa krzesła, z których jedno nie ma oparcia, a drugie je posiada i jednocześnie to drugie nie ma siedziska, zaś pierwsze – to siedzisko posiada. Gdy spojrzymy na tył płyty zobaczymy jedno krzesło będące hybrydą tych dwóch niepełnych krzeseł z okładki.

- PB: To jest wizja autorki okładki, natomiast ja na ten tytuł patrzę w szerszej perspektywie. Otóż tytułowe byty zależne manifestują się na wielu płaszczyznach. Najprościej rzecz biorąc jesteśmy bytami zależnymi od siebie nawzajem. Ale wszystko, co się dzieje z naszą cywilizacją jest uzależnione od tak wielu czynników. Zaczęło to do mnie docierać  stosunkowo niedawno. Dopiero od kilku lat mam świadomość holistyczną, że świat jest jedną wielką całością. Kiedyś mi się wydawało, że jestem indywidualistą i sobie sam poradzę w życiu. Okazało się, że sama umiejętność stworzenia czegoś nie wystarczy, że bez odbiorców nagrana płyta, to tylko przedmiot, bo przecież muzykę weryfikują emocje, które wzbudza. Jako twórca jestem więc bytem zależnym od słuchaczy. Z drugiej strony słuchacze są bytami zależnymi od twórców, gdyż jeśli nie powstanie muzyka, to nie będzie czego słuchać. I ten mechanizm można przenieść na chyba wszystkie dziedziny życia.

- Te dwa krzesła to także metafora Waszego uzupełniania się w duecie BAiKA?

- PB: Zdecydowanie tak. To nie tylko to, że ja robię muzykę, a Kafi stronę wokalną. To uzupełnianie się ma też drugie dno. Ja wnoszę do tego naszego zespołu doświadczenie, które datuje się jeszcze na lata osiemdziesiąte ubiegłego wieku. Grałem w kapelach punkowych, reggae, grałem po różnego rodzaju squatach, domach kultury, nocowałem w mieszkaniach fanów na podłodze. Potem wielka kariera w grupie Hey czyli największe hale, amfiteatry, luksusowe hotele, świat show businessu. Następnie granie w Indios Bravos czyli gdzieś pośrodku między tym, co było na początku a Heyem. Nabierając tego wieloletniego doświadczenia człowiek traci nieco na tak zwanym spontanie. Natomiast Kafi, choć muzyką zajmuje się już od wielu lat, nie zrobiła jeszcze kariery, więc wnosi do naszego duetu entuzjazm, świeżość. I tu znowu jesteśmy bytami zależnymi, gdyż doświadczenie bez entuzjazmu jest tylko rutyną. Z kolei świeżość bez doświadczenia rozbija się co chwilę na zakrętach i może nie osiągnąć tego, co chce osiągnąć.


- Autorem tekstów na „Bytach Zależnych” jest Piotr, który idealnie się sprawdził jako „damski” tekściarz. Jak Ty się czułaś śpiewając słowa jego autorstwa?

K: Znakomicie. Często są to teksty, które powstały w oparciu o nasze rozmowy i o moje zwierzenia. Więc trochę to jest tak, jakbym ja je napisała. Tylko, że Piotrek ma tę zdolność przelewania słów na papier. Jest też człowiekiem renesansu i interesuje go wiele rzeczy. Bardzo ładnie pisał wypracowania, w szkole miał zawsze piątki za treść, ale dwóje za ortografię (śmiech). Ta zdolność wyrażania się ładnym polskim językiem odzwierciedla się w naszych tekstach. Gdy śpiewam te piosenki, to tak, jakbym coś wspominała. Nie napisałam tych tekstów, ale przedstawiają epizody z mego życia. Jeśli nie są związane ze mną, gdyż inspiracją do nich była jakaś inna sytuacja, to śpiewam je też dość subiektywnie, bo mamy podobny sposób patrzenia na świat.

PB: Jesteśmy podobni do siebie pomimo, że dzielą nas dwie dekady. Pomimo to jest między nami porozumienie ponad dekadami (śmiech). Mamy dużo wspólnych mianowników i okazuje się, że nie musimy zbyt wielu rzeczy sobie tłumaczyć. Ja się mogę dzielić z Kafi swoimi doświadczeniami, których ona jeszcze nie przeżyła i dla nie jest to jakaś tam historia. Natomiast wnioski, które ja wyciągnąłem z tych historii, ona wyciągnęła zaocznie, jeszcze tych historii nie przeżywając. Więc nie musimy się przekonywać, że coś jest słuszne lub nie. W sferze tekstowej, gdy coś piszę, to ona to rozumie. Dla niej nie jest to obcy świat człowieka, który jest od niej dwie dekady starzy, tylko jest coś dla niej bliskiego. Mieliśmy tylko jeden konflikt pokoleń w przypadku piosenki „O Lalaniu”, gdzie przyszedł mi do głowy taki wers w zupełnie starym stylu i zaczynał się od słów „jestem odą do radości”. Kafi przeczytała ten tekst i powiedziała: „Jestem odą do radości? Nie no, daj spokój”. Ale potem, w drugiej zwrotce jest fragment „jestem pieśnią dziękczynienia”. Kafi na to: „Nie, ja tego nie zaśpiewam. „Odę do radości” mogę znieść, ale „pieśni dziękczynienia” już nie” (śmiech). Ale w końcu mamy tę piosenkę w repertuarze koncertowym. Konflikt pokoleń zakończył się zgodą.

K: Gdy do tego tekstu powstała melodia, to piosenka nabrała charakteru. Jest w takim przedwojennym stylu. Gdy gramy ją na koncertach, to słuchacze się rozmarzają, gdyż prezentuję wtedy inną stronę mojego wokalu.

- Na „Bytach Zależnych” słychać kilka gatunków muzycznych: elektronikę, punka, nową falę, reggae, gitarowe granie rodem z początku lat 90. Czy wynikło to naturalnie czy też świadomie chciałeś oddać hołd tamtym czasom?

- PB: Zupełnie naturalnie. Te gatunki gdzieś przewinęły się przez moje dotychczasowe życie muzyczne, ale jednocześnie są to w znacznym stopniu klimaty, które Kafi lubiła i lubi słuchać. Ona się urodziła w 1989 roku, więc te wszystkie rzeczy niekoniecznie musiały ją inspirować i mogły być dla niej starociami, ale nie są.

- K: Wszyscy moi znajomi byli tak zwanymi dziećmi Internetu. W czasach mojego gimnazjum i liceum, gdy już nie ma dzieci, a są nastolatkowie manifestujący swoje „ja” muzyką, której słuchają, odkrywałam muzykę nie z sieci, ale dzięki płytom winylowym i starym kasetom przysłanym mi przez mojego Tatę. Były tam między innymi takie zespoły jak: Deep Purple, Led Zeppelin, Maanam, Lombard, Wanda Kwietniewska. Ta muzyka wciągnęła i stąd wzięła się moja inspiracja muzyką lat 70. i 80. A miłość do tej muzyki umocniła się jeszcze bardziej, gdy w liceum stworzyłam swój zespół. Moi koledzy z tej grupy także na mnie oddziaływali, przynosili mi nowe płyty, podsuwali nowe propozycje muzyczne.

- PB: No więc te wpływy lat 70., 80. i 90 to z jednej strony moje doświadczenia z tymi gatunkami, bo grałem w zespołach punkowych, nowofalowych czy reggae. Do tej listy Kafi dodałbym jeszcze Republikę czy grupę Blondie, której oboje kibicujemy.

- Dziękuję za rozmowę.

Foto: Hubert Grygielewicz

 


Rozmawiał: Grzegorz Szklarek


Megadeth

2018-07-17

13 czerwca w katowickim „Spodku” wystąpili Judas Priest i Megadeth. Z basistą drugiego z nich, Davidem Ellefsonem nasz wysłannik Maciej Majewski spotkał się kilka godzin przed koncertem. Podczas długiej rozmowy ten sympatyczny i otwarty muzyk opowiedział mu o swoich aktywnościach związanych z produkcją własnej kawy, prowadzeniem wytwórni płytowej, kilku wydarzeniach z historii Megadeth, a także jego teraźniejszości i przyszłości.

Czytaj więcej...

Simon Reynolds

2018-07-11

Po rewelacyjnej książce „Podrzyj, wyrzuć, zacznij jeszcze raz. Postpunk 1978-1984” autorstwa brytyjskiego dziennikarza Simona Reynoldsa, na polskim rynku wreszcie ukazała się jego flagowa pozycja – „Retromania: Jak popkultura żywi się własną przeszłością”. Z tej okazji premiery Simon przyleciał do Polski z wizytą promocyjną, a nasz wysłannik Maciej Majewski odbył z nim długą i bardzo ciekawą rozmowę na temat samej książki, ale także wielu innych zjawisk we współczesnej muzyce.

Czytaj więcej...

The Opposition

2018-07-04

W październiku, po raz pierwszy od poprzedniej wizyty w 1991 roku, przyjedzie do Polski brytyjska grupa The Opposition. Zespół wystąpi na łódzkim Soundedit Festival i będzie promował pierwszą od 7 lat płytę studyjną zatytułowaną "Somewhere in Between". Z tej okazji wywiadu udzielił nam wokalista i gitarzysta zespołu Mark Long.

Czytaj więcej...

Jono McCleery

2018-07-03

Brytyjski songwriter i wokalista Jono McCleery wydał album "Seeds of a Dandelion", na którym znalazło się dwanaście coverów piosenek artystów, którzy z różnych powodów są dla niego istotni. Premiera płyty była pretekstem by porozmawiać z artystą.

Czytaj więcej...

Tulia

2018-06-25

Tuż po triumfalnym występie na tegorocznym festiwalu w Opolu i premierze debiutanckiej płyty zatytułowanej po prostu "Tulia" spotkaliśmy się na rozmowę z tworzącymi grupę: Dominiką Siepką, Joanną Sinkiewicz, Patrycją Nowicką i Tulią Biczak.

Czytaj więcej...

Romantycy Lekkich Obyczajów

2018-06-23

Romantycy Lekkich Obyczajów wydali wiosną nowy album. „Neoromantyzm” to emocjonalna opowieść o miłości w czasach współczesnych, nostalgii i radzeniu sobie z ich przymiotami. O korzyściach płynących z nagrywania w domu oraz niuansach, jakie kryją nowe nagrania, opowiedzieli mi główni sprawcy zamieszania – Adam Miller i Damian Lange.

Czytaj więcej...

L.B.One

2018-06-16

30-letni francuski didżej i producent muzyczny Lianny Boudjadi ukrywający się pod pseudonimem L.B.One podbił w ostatnich kilkunastu miesiącach listy przebojów singlami: "Across the Water", "Tired Bones" i "Trust Me". Podczas swego ostatniego pobytu w Warszawie artysta spotkał się z nami i odpowiedział na kilka pytań.

Czytaj więcej...

Polpo Motel

2018-06-09

Olga Mysłowska, to kobieta wielu aktywności. Wraz z Danielem Pigońskim tworzy duet Polpo Motel. Niedawno wydali kolejną płytę „Cadillac Hearse”. Poza tym strzela, trenuje kickboxing, pisze i tłumaczy. Nam Olga opowiedziała m.in. o podejściu do kosmosu i o tym, jak postrzega rolę kobiety w obecnych czasach.

Czytaj więcej...

Martyna Jakubowicz

2018-06-06

Martyna Jakubowicz ponownie sięgnęła po repertuar Boba Dylana. Jak sama przyznała na płycie „Zwykły Włóczęga” to piosenki mistrza, które chciała zrobić po swojemu. Nie małą rolę odegrał w tym procesie gitarzysta Dariusz Befeltowski. O szczegółach artystka opowiedziała mi w poniższej rozmowie.

Czytaj więcej...

Jarocy

2018-06-05

Jarocy to projekt założony przez wirtuoza gitary – Jarka Nyckowskiego. Grupa niedawno wydała swój debiutancki album „Divided”, będący mariażem metalu, numetalu, djentu i rocka. O złożonej formule grupy i jej muzyce porozmawiałem z jej założycielem.

Czytaj więcej...

The Mystery of the Bulgarian Voices / Lisa Gerrard

2018-05-30

„BooCheeMish” to tytuł pierwszej od 20 lat płyty studyjnej chóru The Mystery of the Bulgarian Voices. W nagrywaniu wydawnictwa wzięła udział również Lisa Gerrard z Dead Can Dance. A już na początku sierpnia zespół wystąpi na katowickim OFF Festivalu. Nasz wysłannik Jakub Oślak porozmawiał z Lisą Gerrard, producentką płyty Boyaną Bounkovą i dyrygentką chóru Dorą Hristovą.

Czytaj więcej...

Arshenic

2018-05-29

Gdańska rockowo-metalowa grupa Arshenic istnieje od 12 lat. W tym czasie wydała jedną płytę długogrającą, ep-kę, a kilka innych nagrań funkcjonuje na zasadzie ‘wolnych elektronów’. Na jesień grupa planuje wydanie nowej płyty. O kulisach dotychczasowej działalności grupy opowiedzieli mi wokalistka Oliwia „Ofilia” Bartuś-Staszak i perkusista Bartosz Staszak.

Czytaj więcej...

Omega

2018-05-28

Największa gwiazda węgierskiego rocka, istniejąca od 56 lat Omega, przyjedzie w sierpniu na dwa koncerty do Polski. Zespół wystąpi 18 sierpnia we wrocławskiej Pergoli oraz 19 sierpnia w warszawskim Parku Sowińskiego. Z tej okazji wokalista János Kóbor odpowiedział na serię naszych pytań.

Czytaj więcej...

Muchy

2018-05-21

Muchy przygotowały nie lada niespodziankę – właśnie ukazało się wznowienie płyty „Terroromans” - po raz pierwszy na winylu oraz w podwójnym CD „Xerroromans”, wzbogaconym o demo „Galanteria”. Co więcej – do składu grupy powrócili jej pierwotni członkowie – Piotr Maciejewski i Szymon Waliszewski i w tym zestawieniu zespół przygotował zupełnie premierowe nagranie. O tym, co kryje się za tak zaskakującym powrotem opowiedział naszemu wysłannikowi Maciejowi Majewskiemu frontman Much – Michał Wiraszko.

Czytaj więcej...

Igor Boxx

2018-05-16

Igor Boxx nagrał kolejną solową płytę. Materiał, któremu patronuje Fiodor Dostojewski, odnosi się jednak także do kilku znanych postaci świata muzyki. O tym, co kryje się za złożonym konceptem „Fyodora”, opowiedział mi jego twórca.

Czytaj więcej...

Agnieszka Adamczewska

2018-05-14

Agnieszka Adamczewska zadebiutowała solowo singlem "Na Wszystko Przyjdzie Czas", który od kilku tygodni podbija playlisty polskich rozgłośni radiowych. Z tej okazji Artystka opowiedziała nam między innymi o początku solowe kariery, udziale w programie "Bitwa Na Głosy" oraz współpracy z Marcinem Kindlą.

Czytaj więcej...

Steve Rothery

2018-05-08

Gitarzysta grupy Marillion Steve Rothery przyjechał do Warszawy na zaproszenie The Web Poland. W klubie VooDoo muzyk spotkał się z polskimi fanami Marillion oraz wykonał na żywo kilka kompozycji macierzystego zespołu z towarzyszeniem formacji Collage. Dzień wcześniej Rothery spotkał się w jednym z warszawskich hoteli z naszym wysłannikiem Jakubem Oślakiem. Oto zapis tej rozmowy.

Czytaj więcej...

Grabek

2018-05-05

Długo przyszło nam czekać na trzecią solową płytę Grabka. Ale było warto - „Day One” to nowe otwarcie dla tego wyjątkowego artysty. W poniższej rozmowie opowiedział ze szczegółami m.in. o tym, co spowodowało jego twórczy zastój, co niesie ze sobą nowy album oraz do czego mogą się przydać reklamówki i szklanki.

Czytaj więcej...

Son Lux

2018-04-27

Son Lux zyskują coraz większą popularność w naszym kraju. Wielogatunkowe płyty, zjawiskowe koncerty, miliony odsłuchań w serwisach streamingowych oraz specyficzne podejście do tworzenia muzyki. O tym, a także o szczególnym podejściu do improwizacji oraz pomyśle realizacji projektu z orkiestrą opowiedzieli mi muzycy grupy Ryan Lott, Rafiq Bhatia i Ian Chang

Czytaj więcej...

Maja Hyży

2018-04-25

Maja Hyży powróciła z nowym singlem zatytułowanym "Błysk (Skin)". Z tej okazji Artystka odpowiedziała na kilka naszych pytań dotyczących między innymi jej planów związanych z kolejną płytą studyjną, a także jej wspomnień na temat udziału w programie "X Factor".

Czytaj więcej...

End of content

No more pages to load