Wywiady

Kurt Vile

2019-06-17

Kurt Vile to artysta płodny, ambitny i nie specjalnie przejmujący się tym, co dzieje się w świecie najnowszych trendów muzycznych. Spokojnie penetruje swoją indie rockową przestrzeń, wzbogacając ją jednak o elementy z bliskich muzycznych bajek. Nie inaczej jest na wydanej w ubiegłym roku płycie „Bottle It In”, na której nie brakuje nawet odniesień m.in. do country, czy Toma Petty’ego. Podczas kwadransa rozmowy opowiedział nam o najważniejszych momentach tego albumu i artystach, którzy go inspirują. Wyjaśnił także, czym będzie się różnił jego koncert, który za parę dni da ze swoją grupą The Violators w warszawskiej „Proximie”, od poprzednich, które zagrał w naszym kraju.

Rozmowa z: Kurt Vile

MM: Płyta „Bottle It In” jest dość optymistyczna, choć wiem, że Twoimi ulubionymi utworami na niej są te najbardziej melancholijne utwory. Co zatem sprawiło, że ten album jest taki ‘przyjemny’?

KV: Nie jestem pewien, czy rzeczywiście ten album jest tak ‘przyjazny’ (śmiech). Uważam, że jest mieszanką różnych nastrojów, które czynią go ciekawszym. Jest wiele rzeczy w życiu, za które jestem wdzięczny, które dają mi szczęście i radość. Ale są też takie, które mnie przerażają… Utwór tytułowy traktuje na ten temat.

MM: Może masz rację – optymistyczna, to nie jest w pełni oddające określenie tej płyty. Chodziło mi raczej o to, że ta muzyka nie czyni smutnym i nie sprawia, że słuchacz czuje się źle, a wręcz przeciwnie.

KV: Uroczo (śmiech). Bardzo dziękuje, ale wierz mi – wyszło to zupełnie niezamierzenie.

MM: Twierdzisz, że Twoje płyty mają być rozwinięciem tego, jak gracie na żywo z The Violators. „Bottle It In” jest najdłuższą płytą w Twojej dyskografii. Czy to znaczy, że cel został osiągnięty?

KV: Zdecydowanie część utworów spełnia ten cel, właśnie dlatego, że są to długie kompozycje. Do tego staraliśmy się je nagrać możliwie najlepiej na żywo, jak tylko się da. Tworząc te najdłuższe numery na płycie, a więc utwór tytułowy, „Bassackwards” i „Skinny Mini”, nie miałem pojęcia, że będą one tak długie (każda ma około 10 minut – przyp. MM). Ich wydźwięk okazał się jednak znacznie głębszy, bo grając je, zaczęły wychodzić z nas jakieś demony, pojawił się silny element duchowy… Uchwyciliśmy to na płycie. Podczas koncertów uzyskujemy to naturalnie, bo udziela nam się energia publiczności i miejsca, w którym gramy.

MM: Wspomniałeś „Bassackwards”, który w tekście przywołuje opisy różnych sytuacji, w których nie wszystko idzie zgodnie z planem. Pod koniec śpiewasz: Everything moving out. Sądzisz, że wszyscy się cofamy?

KV: O, zdecydowanie w różnych aspektach ludzie, w ogóle cały świat się cofa. Zobacz, co dzieje się w polityce… Zresztą napisałem ten utwór z przesłaniem bardziej uniwersalnym, dlatego właściwie można go odnieść do dowolnej sytuacji. Poza tym chodzi tu o pewną grę słów. Nie słyszałem bowiem, by ktokolwiek używał słów „back” i „ass” w takim zestawieniu (śmiech).


MM: Wymieniłeś także “Skinny Mini”, które jest w pewnym sensie apogeum całej płyty. Brzmi trochę jak mantra za sprawą tego powtarzającego się motywu gitarowego. Chciałem Cię zapytać o kobietę, o której opowiadasz w tekście tego utworu, bowiem zdaje się mieć ona bardzo odmienne cechy?

KV: (śmiech) To piosenka opowiada o mojej żonie. Ona wykazuje właśnie takie różnorodne cechy. Bardzo ją kocham, choć bywa dzika, a nawet agresywna, ale nie w bardzo złym tego słowa znaczeniu. To bardzo interesująca osobowość (śmiech).

MM: Z kolei “One Trick Pony” brzmi jak hołd dla Toma Petty’ego. Miałeś okazję go poznać?

KV: Prawie. Niewiele brakowało, a poznałbym Toma Petty'ego. Najpierw jego menedżer zaproponował nam koncerty w roli supportu, ale niestety mieliśmy już wcześniej zabukowaną swoją trasę. Potem dostaliśmy przepustki koncert w Filadelfii i na backstage po jednym z jego koncertów. Kiedy weszliśmy za kulisy, okazało się, że Tom z zespołem już pojechali do następnego miasta... Musiałem zadowolić się jedynie koncertem… Powiem Ci, że dopiero teraz, gdy o tym mówisz, zaczynam się zastanawiać na „One Trick Pony”, bo rzeczywiście ten numer brzmi popowo, ale właśnie w stylu Toma Petty’ego. Odbieram to jako komplement, bo nikt wcześniej nie zwrócił na to uwagi, ale wiem, co masz na myśli. Nie było to jednak zamierzone. Tom Petty to ikona. Miał niebagatelny wpływ na moją twórczość, zwłaszcza na początku mojej drogi. Wróciłem do jego muzyki po jego śmierci i ponownie ją odkrywam. Odszedł zbyt wcześnie…

MM: To prawda. Skoro wspominasz Toma Petty’ego, to oprócz niego oraz wpływu Boba Dylana, słyszę w Twojej muzyce także trochę Lou Reeda. Jesteś jego fanem?

KV: Jak najbardziej. Trafiłeś w sedno, bo Lou Reed to najwcześniejsza z moich klasycznych inspiracji. Byłem nastolatkiem, kiedy zagłębiłem się w jego twórczość maksymalnie. To jedyny artysta, którego wszystkie płyty w tamtym czasie kupiłem. Miałem kilka krążków Dylana, czy Neila Younga, ale to Lou Reed był najważniejszy na początku. Początkowo traktowałem wszystkie jego płyty na równi, bo wszystkie bez wyjątku uważałem za wspaniałe. Dopiero z czasem zacząłem wyróżniać z niektóre z nich.

MM: Na płycie znalazła się również Twoja wersja “Rollin’ With The Flow” – utworu nagranego w latach siedemdziesiątych przez T.G Shepparda, a napisanego przez Jerry’ego Hayes’a. Co było powodem sięgnięcia po tę kompozycję?

KV: Charlie Rich. To jego wersja była moją główną inspiracją. On uczynił ją popularną. Na przestrzeni lat grałem mnóstwo różnych coverów piosenek country, których nigdzie nie wydałem. „Rollin’ With The Flow” była jedną z tych, które zagraliśmy z The Violators podczas przerwy w nagraniach. Poza tym wiedziałem, że nikt z mojego świata muzycznego nie weźmie na warsztat tego numeru (śmiech). Chciałem po prostu wyrazić tym numerem swoją miłość do muzyki country.

MM: 19 czerwca zagrasz w Warszawie. Nie jest to Twoja pierwsza wizyta w Polsce. Grałeś już wcześniej na Off Festivalu w 2012 roku i na Openerze w 2016 roku. Pamiętasz te koncerty?

KV: Nawet bardzo dobrze, bo pierwszy z nich rzeczywiście był pierwszy i był na takim bardzo wysublimowanym alternatywnym festiwalu, a drugi odbywał się nad morzem. Teraz natomiast wreszcie zagram koncert klubowy, który różni się od sztuk festiwalowych, bo gram co chcę i ile chcę, więc czekam z radością na ten występ.

MM: Dziękuję za rozmowę. 

Foto: Jo McCaughey


Rozmawiał: Maciej Majewski


Wilco

2019-07-18

15 września amerykańska alt-rockowa grupa Wilco zagra swój pierwszy klubowy koncert w Polsce, który odbędzie się w stołecznej „Progresji”. Grupa wraca do czynnej działalności nie tylko koncertowej, ale fonograficznej, bowiem lada moment wyda swoją nową, jedenastą już płytę. Zespół, którego korzenie sięgają formacji Uncle Tupelo, od 25 lat jest jednym z najciekawszych bandów na scenie alternatywnego rocka, głównie za sprawą interesujących muzycznie płyt oraz świetnych koncertów. O poszczególnych punktach historii zespołu, a także o działalności pobocznej opowiedział mi sympatyczny basista grupy, John Stirratt.

Czytaj więcej...

Amarok

2019-07-16

Po wydaniu dwa lata temu płyty „Hunt”, stołeczny Amarok nabrał wiatru w żagle. Niedawno ukazała się płyta „The Storm” z muzyką napisaną na potrzeby spektaklu tańca współczesnego o tym samym tytule, wyreżyserowanym przez Anglika Johna Wiltona. Zawartość krążka nie należy do najprostszych w odbiorze, aczkolwiek kompozycje ilustracyjne mają w sobie sporo uroku i głębi. O tym niecodziennym projekcie opowiedział mi twórca Amarok – Michał Wojtas.

Czytaj więcej...

Sorry Boys

2019-07-09

„Miłość” to najbardziej spójna płyta w dorobku Sorry Boys. Czwarty album stołecznej grupy powstał w wyjątkowych okolicznościach, bowiem jego realizacja zbiegła się z narodzinami córki Beli Komoszyńskiej i Tomka Dąbrowskiego. Nad całością czuwał zaś stały współpracownik zespołu, Marek Dziedzic. Dumni artyści-rodzice opowiedzieli mi o procesie tworzenia płyty, niuansach jakie niosą ze sobą zawarte na niej kompozycje oraz m.in. o chęci podejścia do kompozycji w stylu bardziej ‘piosenkowym’.

Czytaj więcej...

Michał Kowalonek

2019-07-03

Michał Kowalonek (Snowman, ex-Myslovitz) nagrał pierwszą solową płytę, którą zainspirowała tematyka Powstania Wielkopolskiego. Z tej okazji Artysta udzielił nam wywiadu.

Czytaj więcej...

Natalia Sikora

2019-06-22

Natalia Sikora wydała pierwszą płytę z całkowicie premierowym autorskim materiałem od opublikowanego w 2014 roku albumu "BWB Experience". Przy powstawaniu płyty "Ailatan" wsparli Artystkę między innymi: producent Paco Sarr i gitarzysta Darek Kozakiewicz. Spotkaliśmy się z Natalią by porozmawiać o jej nowym wydawnictwie.

Czytaj więcej...

Amarok

2019-06-19

Projekt Amarok kierowany przez Michała Wojtasa stworzył muzykę do przedstawienia brytyjskiego teatru tańca współczesnego James Wilton Dance Company. Z tej okazji nasz wysłannik Jakub Oślak porozmawiał z liderem zespołu.

Czytaj więcej...

Kurt Vile

2019-06-17

Kurt Vile to artysta płodny, ambitny i nie specjalnie przejmujący się tym, co dzieje się w świecie najnowszych trendów muzycznych. Spokojnie penetruje swoją indie rockową przestrzeń, wzbogacając ją jednak o elementy z bliskich muzycznych bajek. Nie inaczej jest na wydanej w ubiegłym roku płycie „Bottle It In”, na której nie brakuje nawet odniesień m.in. do country, czy Toma Petty’ego. Podczas kwadransa rozmowy opowiedział nam o najważniejszych momentach tego albumu i artystach, którzy go inspirują. Wyjaśnił także, czym będzie się różnił jego koncert, który za parę dni da ze swoją grupą The Violators w warszawskiej „Proximie”, od poprzednich, które zagrał w naszym kraju.

Czytaj więcej...

Mazolewski/Porter

2019-06-04

Wspólny projekt Johna Portera i Wojtka Mazolewskiego jest nie tyle zaskoczeniem, ile konsekwencją. Panowie współpracowali już wcześniej przy płycie „Chaos Pełen Idei”, grali także wspólnie koncerty. Nic dziwnego zatem, że nastąpił ‘ciąg dalszy’. Łącząc siły, stworzyli własną ‘filozofię’, którą wypełnia młodzieńcza energia, entuzjazm i po prostu chęć. W poniższej rozmowie opowiedzieli mi o płycie „Philosophia” ze szczegółami.

Czytaj więcej...

Black River

2019-05-10

Po 10 latach ciszy z nową płytą "Humanoid" powróciła ceniona grupa Black River. Premiera nowego wydawnictwa była doskonałą okazją by porozmawiać z gitarzystą Piotrem "Kayem" Wtulichem.

Czytaj więcej...

Archive

2019-05-10

Grupa Archive w tym roku obchodzi swoje dwudziestopięciolecie. Z tej okazji postanowiła wydać album kompilacyjne zatytułowany „25”. Monumentalne czterogodzinna podróż po świecie Archive zawiera nie tylko utwory znane z płyt studyjnych grupy, ale także zupełnie nowe kompozycje Ponad miesiąc przed premierą członkowie zespołu pojawili się w Polsce na krótki press-tour. Nam przypadła w udziale rozmowa Pollardem Berrierem i Davem Penem, którzy szczegółowo opowiedzieli o nowym wydawnictwie i podsumowali ćwierćwiecze Archive.

Czytaj więcej...

Kucz/Bilińska

2019-05-08

Wokalistka, multiinstrumentalistka, autorka tekstów Ola Bilińska (Babadag, Bye Bye Butterfly, Płyny) i kompozytor/malarz Konrad Kucz (Kucz/Klake, Kucz/Kulka, Futro) nagrali w duecie płytę "Kucz/Bilińska). O kulisach powstania tego projektu i albumu opowiedział nam Konrad Kucz.

Czytaj więcej...

Lion Shepherd

2019-05-01

Grupa Lion Shepherd jakiś czasem temu poszerzyła skład, stając się triem. Do wokalisty Kamila Haidara i gitarzysty Mateusza Owczarka dołączył ceniony perkusista Maciej Gołyźniak, znany chociażby ze współpracy z Brodką i Sorry Boys. W tym zestawieniu panowie stworzyli materiał, którego pierwszym wynikiem jest trzeci album grupy, zatytułowany „III”. O specyficznym podejściu do materii muzycznej w procesie twórczym, niuansach jakie kryją utwory z płyty oraz kolejnych krokach artystycznych, opowiedzieli mi wszyscy trzej członkowie Lion Shepherd.

Czytaj więcej...

Monika Lewczuk

2019-04-30

Monika Lewczuk wydała nowy singel zatytułowany "Z tobą lub bez ciebie". Jest on zapowiedzią nowego albumu Artystki, który ukaże się jeszcze w tym roku. Premiera piosenki była okazją do przeprowadzenia wywiadu z piosenkarką.

Czytaj więcej...

dEUS

2019-04-22

Istniejąca od 30 lat belgijska grupa dEUS jest u progu wiosennej europejskiej trasy koncertowej, w ramach której 2 maja wystąpi w gdańskim klubie B90. Z tej okazji porozmawialiśmy z liderem, wokalistą, autorem tekstów i reżyserem Tomem Barmanem.

Czytaj więcej...

Non Violent Communication

2019-04-16

Non Violent Communication, w skrócie NVC, to projekt muzyków, wywodzących się z grup So Slow i Merkabah. Ktokolwiek zna twórczość owych formacji, nie powinien być zbytnio zaskoczony. Grupa na swoim debiutanckim krążku „Obserwacje” zabiera nas w kosmiczną podróż przepełnioną transem, improwizacją, jazzem i… wolnością. O wielorakiej złożoności otwartej formy, jaką prezentuje NVC, opowiedział mi jeden z jego założycieli – perkusista Arek Lerch.

Czytaj więcej...

Red Box

2019-04-07

W tym roku ukaże się czwarty album brytyjskiej grupy Red Box, który będzie zatytułowany "Chase The Setting Sun". Będzie to jednocześnie pierwsze od 9 lat długogrające wydawnictwo tego zespołu cieszącego się kultową popularnością w Polsce. Z tej okazji nasz wysłannik Jakub Oślak przeprowadził wywiad z liderem Red Box Simonem Toulsonem-Clarkem.

Czytaj więcej...

Agressiva 69

2019-04-01

25 lat po ukazaniu się debiutu grupy Agressiva 69 na kasecie, wytwórnia Requiem Records wznowiła krążek „Deus Ex Machina” na winylu i płycie kompaktowej. Materiał zremasterowano i dodano kilka nowych nagrań. O szczegółach tego przedsięwzięcia opowiedzieli mi członkowie grupy, wokalista Tomasz Grochola i gitarzysta Jacek Tokarczyk.

Czytaj więcej...

MoMo

2019-03-20

Po pięciu latach przerwy projekt MoMo powrócił z nową płytą „Rożowy/Niebieski”. W składzie zaszły zmiany, które miały spory wpływ na zawartość muzyczną nowego krążka. O jej elementach i procesie powstawania opowiedzieli mi główni autorzy – Anna Ołdak i Igor Spolski.

Czytaj więcej...

Perfect Son

2019-03-14

Tobiasz Biliński (ex-Coldair) nagrał album "Cast" pod nowym szyldem Perfect Son i stał się pierwszym polskim wykonawcą, który podpisał kontrakt płytowy z legendarną wytwórnią Sub Pop. Z tej okazji Artysta udzielił nam wywiadu, w którym opowiedział nam m.in. o przemianie artystycznej, kulisach podpisania kontraktu płytowego oraz dalszych losach Coldair.

Czytaj więcej...

List Otwarty

2019-03-08

Szczecińska grupa List Otwarty poszła za ciosem i po wydanej przed dwoma laty płycie „Bałagan” niedawno wydała album „Hologramy”. O zmianach stylistycznych, jakie zaszły w muzyce grupy, warstwie tekstowej oraz dalszych krokach opowiedzieli mi wokalista Bartłomiej Mieżyński, basista Aleksander Więcław oraz perkusista Bartłomiej Przyborowski.

Czytaj więcej...

End of content

No more pages to load