Wywiady

Sabina

2019-10-28

"Lepidoptera" to debiutancka płyta Sabiny, która jest absolwentką wydziału aktorskiego łódzkiej PWSFTViT. Artystka ma na koncie między innymi rolę w musicalu "Chicago" i jest finalistką 36 Festiwalu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu. Podczas rozmowy z nami opowiedziała między innymi o kulisach powstania debiutanckiej płyty.

Rozmowa z: Sabina

- „Lepidoptera” oznacza z języka starogreckiego „motyla”. Dlaczego zdecydowałaś się na taki właśnie tytuł płyty?

-To wszystko przez sen. Przyśnił mi się kiedyś piękny, czarny motyl. To był bardzo symboliczny, przejmujący obraz. Cała moja rodzina brała w nim udział. Po przebudzeniu zaczęłam szukać informacji na temat motyli i trafiłam na piękne słowo „Lepidoptera”. Pomyślałam, że będzie idealnym symbolem mojej wewnętrznej przemiany. Na tym albumie słychać, że jestem jedną nogą jeszcze na studiach, a drugą już na ścieżce zawodowej. Przechodziłam wtedy różne kryzysy w relacjach, mierzyłam się z odpowiedzialnością, z samodzielnością. Ten mój motyl jest przeobrażeniem młodej Sabiny w trochę starszą Sabinę. W kobietę, która odnalazła siebie, zrozumiała i zaakceptowała, a co ważne, zaczęła być sobie wierna.

- Zanim nagrałaś tę płytę miałaś już na koncie dokonania muzyczne, chociażby udział w musicalu „Chicago” czy w Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu. Co było impulsem, który sprawił, że postanowiłaś zabrać się za nagranie autorskiej płyty studyjnej?

- O płycie zaczęliśmy myśleć półtora roku temu, po wydaniu singla „Kołysanka”. Utwór wzbudził zainteresowanie, ludzie zaczęli prosić o więcej. Pytali, czy mam jeszcze jakieś inne autorskie utwory, kiedy ukaże się pierwszy oficjalny teledysk, kiedy cała płyta? I tak oto celem 2019 roku stała się „Lepidoptera”.

Pierwsze kompozycje powstały, gdy byłam na studiach w szkole filmowej. Jeden z dwóch współpracujących ze mną producentów, Janek Bielecki, dał mi weekend na to, abym napisała swój pierwszy tekst piosenki. Byłam w szoku. Nigdy wcześniej nie pisałam tekstów, czułam się w tym bardzo średnio. Po weekendzie przyniosłam mu „Sreberka”. Warto było wywrzeć na mnie taką presję. To był początek wszystkiego.

- Lubisz pracować pod presją?

- Chyba mogę śmiało powiedzieć, że tak. Mimo, że jestem bardzo zorganizowana i zdeterminowana w swoich dążeniach, to brakuje mi często odwagi. Dobrze jest się wtedy skonfrontować z ludźmi, którzy mają tej odwagi trochę więcej i znając lub widząc mój potencjał, chcą mnie ośmielić, zmobilizować i wycisnąć jak cytrynę (śmiech).


- Czemu ten album jest dwujęzyczny?

- Gdybym kilka lat temu nagrywała swój solowy albumu, zakładam że byłby on w całości napisany w języku angielskim. Całe młodzieńcze życie słuchałam piosenek po angielsku i wyobrażałam sobie, że jak mam już śpiewać, to tylko w tym języku. Wszystko lepiej brzmi, nie trzeba dbać o dykcję, barwa jest jakaś taka ciekawsza. Tak wtedy myślałam.

Jestem pokoleniem, które chyba za mało doceniało polską muzykę.  Dopiero na studiach to zauważyłam i cały czas nadrabiam zaległości. Często jest mi głupio, że czegoś nie znam, a przecież mogłam znać!

W szkole teatralnej miałam zajęcia z piosenki aktorskiej, impostację głosu, kontakt z poezją śpiewaną, pojechałam nawet na przegląd piosenki aktorskiej do Wrocławia. W pewnym momencie nabrałam swobody w śpiewaniu po polsku i dzięki tym doświadczeniom, większość mojej płyty jest teraz napisana w  języku polskim. Bardzo się z tego cieszę. To otwiera zupełnie inny rodzaj komunikacji z widownią.

- „Lepidoptera” jest płytą złożoną jakby z dwóch części: dynamicznej oraz wyciszonej, balladowej. W której z tych wersji czujesz się pewniej, komfortowo?

- W obu. Nie planowałam tego zupełnie, to wyszło naturalnie. Większość utworów jest rzeczywiście żywa, dynamiczna. I dobrze! Mamy dzięki temu fajny, żywy materiał koncertowy, który daje energetycznego kopa. Chodząc na koncerty innych artystów, odkryłam, że ludzie bardzo potrzebują dużej dawki energii. Chcą poczuć iskry w ciele, łaskotanie, chcą potupać, odprężyć się. Sama tak mam. Nie wystarczą same ballady, gdy stoję przez godzinę albo półtorej. W pewnym momencie zaczynam przebierać nogami, a moje myśli wędrują nie wiadomo gdzie.

Jeśli chodzi o tą drugą część płyty, balladową, to są to tylko dwa utwory: „NINA” i „Plateau”. Bardzo zależało mi na tym, żeby mieć na płycie piosenki wypływające prosto z serducha. Udało się.

„Plateau” zostało napisane w całości przeze mnie, a „NINA” - przez mojego wspaniałego kumpla z roku, Daniela Sołtysińskiego. Umieściłam je w kolejności tuż po sobie, żeby stworzyć taki skromny, balladowy blok. Przynajmniej na chwilę wprowadza słuchacza w stan uspokojenia i refleksji.


- Na Youtubie można znaleźć zapis Twojego live session zarejestrowanego w siedzibie Zespołu Pieśni i Tańca Śląsk w Koszęcinie. Występujesz tam w dość wyjątkowej kreacji. Jakie były kulisy powstania tego materiału?

- To był pierwszy materiał, jaki wypuściłam pod szyldem Sabina. Chciałam sprawdzić, czy to się w ogóle spodoba. A ponieważ mam super muzyków, zależało mi na zarejestrowaniu live sesji nagranej na setkę. To wszystko wydarzyło się, zanim w ogóle zaczęliśmy wypuszczać single i teledyski.

Przestrzeń nie jest przypadkowa. Moja mama wraz ze swoją siostrą tańczyły
w  Zespole „Śląsk” i dzięki uprzejmości dyrektora, mogliśmy tam zrealizować naszą pierwszą produkcję. Dobór mojej kreacji również nie był przypadkowy. Oprócz tego, że bardzo lubię modę vintage, kocham odwiedzać rekwizytornie i magazyny ze starymi kostiumami. Sukienka, w której wystąpiłam na live sesji, pochodzi właśnie z wypożyczalni kostiumów teatralnych. Moja prywatna szafa również skrywa wiele znakomitych kreacji, które mam nadzieję wykorzystać w bliskiej przyszłości.

- Czy płytę „Lepidoptera” traktujesz jako jednorazowy „wyskok” muzyczny w swojej działalności teatralnej czy też wkrótce doczekamy się następcy tego albumu?

- Na pewno nie jest to jednorazowy „wyskok”. Zaczęłam już nawet pisać nowe szkice utworów, żeby nie zachłysnąć się tym, że wydałam płytę i teraz robię sobie roczne wakacje i jedyne na co będę czekać, to na sukces. Takie myślenie jest bardzo niebezpieczne. Budowanie pozycji na rynku muzycznym jest bardzo długim procesem, zwłaszcza gdy robi się to niezależnie. Zdaje sobie z tego sprawę i nie planuję się poddawać. Na ten moment nie mam oczekiwań, chcę tylko robić to co kocham, czyli grać koncerty i stwarzać sobie nowe okazje do rozwoju. Oprócz tego, że jestem teraz na etapie promowania albumu i przygotowań do grudniowego koncertu premierowego w warszawskich Hybrydach, na który z całego serca zapraszam! Chodzę też na castingi do nowych produkcji, nadrabiam zaległości w kinie i teatrze, słucham ciekawych książek w podróży i wychodzę do ludzi, czego nie robiłam przez ostatni rok. Żyję!

- Dziękuję za rozmowę.

- Ja również dziękuję.

Foto: Mikhail Chubun


Rozmawiał: Grzegorz Szklarek


Florence Jenkins Project

2020-06-29

Florence Jenkins Project to zespół nietuzinkowy. Nowa płyta zespołu, zatytułowana intrygująco „III x III/ życie i inne katastrofy”, przynosi dość frapującą mieszankę stylów zogniskowanych wokół muzyki rockowej, aczkolwiek jej warstwa liryczna zdaje się być jeszcze szersza. Jak bardzo, opowiedział mi w długiej rozmowie Borys Stokalski – wokalista i gitarzysta zespołu.

Czytaj więcej...

1984

2020-06-26

Ukazała się pierwsza od 13 lat płyta studyjna legendarnej rzeszowskiej grupy 1984. Z tej okazji z jej liderem Piotrem "Mizernym" Liszczem porozmawiał nasz wysłannik Jakub Oślak.

Czytaj więcej...

Czerń

2020-06-24

Na pełnowymiarowy debiut Czerni przyszło nam długo zaczekać. „Zgliszcza” powinny jednak zadowolić fanów grupy. Materiał nie należy do najłatwiejszych w odbiorze, ale z każdym kolejnym przesłuchaniem daje więcej emocji i doznań. O szczegółach wydawnictwa opowiedział mi gitarzysta Jan Fronczak.

Czytaj więcej...

Kasia Lins

2020-06-18

3 lata temu zauroczyła płytą „Wiersz ostatni”. Teraz wróciła z nowym krążkiem „Moja wina”, przepełnionym emocjami, amplitudami nastrojów oraz świetnymi tekstami. Kasia Lins opowiedziała nam, jak powstawał ten niezwykły zapis jej doznań.

Czytaj więcej...

Igor Herbut

2020-06-04

Igora Herbuta znamy przede wszystkim jako wokalistę grupy LemON. Jakiś czas temu objawił się także jako artysta solowy, za sprawą trasy koncertowej, w jaką ruszył wyłącznie z towarzystwem pianina. Teraz natomiast ukazał się wynik kompozytorskich działań Herbuta w postaci płyty „Chrust”, na której wspierają go... koledzy z macierzystej formacji. O założeniach i esencji albumu autor opowiedział nam osobiście.

Czytaj więcej...

PAL SECAM

2020-06-02

PAL SECAM to projekt producenta Pawła Teielte, znanego z projektu Sotei oraz rapera Mateusza WAHY Waśkiewicza, który – jak się okazało – również udzielił się w Sotei. Obaj panowie postanowili jednak stworzyć coś zupełnie nowego, odrębnego, osadzonego w mrocznym i nieco chropowatym hip-hopie. Ich debiut zatytułowany „Nascar” ukaże się lada moment. Rozmowę zaczęliśmy we trójkę, po czym inicjatywę przejął Mateusz.

Czytaj więcej...

Bovska

2020-05-29

„Sorrento” to tytuł nowej, czwartej już płyty Bovskiej. Nowy materiał zaskakuje m.in. hiphopowym groovem, ale też naznaczoną tęsknotą warstwą liryczną. O szczegółach płyty główna sprawczyni opowiedziała mi w pandemicznym czasie.

Czytaj więcej...

Krzysia Górniak

2020-05-19

„Memories” naszej flagowej gitarzystki jazzowej Krzysi Górniak, to muzyczna opowieść o tęsknocie, o kruchości ludzkiego losu, ale i uniwersalna coda do czasów minionych. O szczegółach tego wydawnictwa artystka opowiedziała nam osobiście.

Czytaj więcej...

Sleaford Mods

2020-05-18

Pandemia znalazła artystów i ludzi kultury w nieciekawym położeniu. Brytyjski duet Sleaford Mods zdaje się przeczyć tym nastrojom. Owszem, jak zwykle mają swoją opinię na temat bieżącej sytuacji, ale póki co – nie koliduje ona z działaniami artystycznymi duetu. Dowodem na to jest wydawnictwo „All That Glue”, zawierające nagrania ze stron B singli oraz utwory, które nie znalazły się w ogólnodostępnym oficjalnym obiegu. W związku z jego wydaniem frakcja wokalno-liryczna grupy w osobie Jasona Williamsona, opowiedziała nam o tym, co dzieje się obecnie nie tylko w świecie Sleaford Mods.

Czytaj więcej...

White Door

2020-05-15

Po 37 latach ukazał się drugi album w dorobku brytyjskiej grupy White Door. W 1983 roku grupa wydała kultowy wśród fanów nurtów new romantic i synth-pop album "Windows" po czym zakończyła działalność. Nasz dziennikarz Jakub Oślak porozmawiał z Harrym Daviesem i Mac'em Austinem na temat między innymi: reaktywacji grupy, nowego albumu "The Great Awakening" oraz wspomnień z lat 80.

Czytaj więcej...

God Is An Astronaut

2020-05-08

Jedna z największych gwiazd post-rocka, irlandzka grupa God Is An Astronaut, świętuje w tym roku 15 rocznicę wydania albumu "All Is Violent All Is Bright". Z tej okazji zespół zagra w warszawskiej Progresji (27 września) i poznańskiej Tamie (26 października). Nasz wysłannik Jakub Oślak przeprowadził bardzo ciekawy wywiad z gitarzystą i wokalistą zespołu Torstenem Kinsellą.

Czytaj więcej...

Rustin Man

2020-04-22

Projekt Rustin Man wydał właśnie trzeci album "Clockdust". Główną postacią tego przedsięwzięcia jest Paul Webb, który od 1981 do 1988 roku był basistą legendarnej grupy Talk Talk. Z muzykiem wywiad przeprowadził Jakub Oślak.

Czytaj więcej...

Sosnowski

2020-04-20

„Tylko się nie denerwuj” Sosnowskiego, to nie tylko płyta zespołowa, ale przede wszystkim – współpartnerska. Wszystkie teksty na płytę napisała bowiem partnerka artysty – Aleksandra Górecka. Dzięki temu otrzymaliśmy krążek nie tylko bogatszy muzycznie, ale i bardziej intymny. O kulisach zmian oraz procesie tworzenia nowego materiału, Bart Sosnowski opowiedział nam osobiście.

Czytaj więcej...

Clannad

2020-04-15

50 lat działalności Clannad wieńczy antologia „In The Lifetime” oraz jubileuszowa trasa koncertowa zespołu. Blisko 20 płyt, niezapomniane melodie, magiczne dźwięki znane chociażby ze ścieżki dźwiękowej do serialu „Robin z Sherwood”, ale przede wszystkim niezwykła droga artystyczna, jaka stała się udziałem muzycznej rodziny Brennan. O tym wszystkim szczegółowo opowiedziała mi podczas długiej rozmowy, wokalistka, harfistka, Pierwsza Dama Muzyki Celtyckiej – Moya Brennan.

Czytaj więcej...

The Fruitcakes

2020-04-08

Trójmiejska grupa The Fruitcakes opowiedziała nam o kulisach powstania jej drugiego oficjalnego albumu zatytułowanego "Into The Sun", fascynacji muzyką z lat 60-tych oraz pisaniu tekstów w języku angielskim.

Czytaj więcej...

Coals

2020-03-26

Duet Coals zaprezentował drugi album studyjny w swojej dyskografii zatytułowany "docusoap". Z tej okazji wywiadu udzieliła nam wokalistka Kasia Kowalczyk.

Czytaj więcej...

Seafret

2020-03-18

Brytyjski duet Seafret wydał nowy album "Most Of Us Are Strangers" i w ramach trasy promującej to wydawnictwo przyjedzie pod koniec maja na dwa koncerty do Poznania i Krakowa.

Czytaj więcej...

Paulina Przybysz

2020-03-06

3 lata temu Paulina Przybysz nagrała pierwszą płytę „Chodź tu” podpisaną swoimi imieniem i nazwiskiem (choć nie pierwszą solową). Nagrodzona została Fryderykiem w kategorii album roku w muzyce elektronicznej. Teraz wydała kolejny krążek zatytułowany „Odwilż”. W poniższej rozmowie prześwietliliśmy go z autorką utwór po utworze.

Czytaj więcej...

Mighty Oaks

2020-02-13

Stacjonujące w Berlinie międzynarodowe trio Mighty Oaks wydało właśnie trzeci album "All Things Go". Z tej okazji muzycy zespołu przyjechali do Warszawy, na trasę promocyjną i udzieli wywiadu między innymi naszemu wysłannikowi Jakubowi Oślakowi.

Czytaj więcej...

Georgia

2020-02-12

Po 5 latach przerwy Georgia Barnes powróciła z nowym albumem. „Seeking Thrills” prezentuje odmienione oblicze artystki – pogodniejsze, bardziej taneczne, a nawet popowe oblicze. W pochmurne wczesne popołudnie odbyłem krotką rozmowę telefoniczną z Georgią, która opowiedziała mi o bieżącym podejściu do swojej twórczości, o tym czym obecnie jest dla niej taniec oraz o wpływach ze strony znanego ojca. Już 23 lutego Georgia wystąpi w warszawskiej Hydrozagadce.

Czytaj więcej...

End of content

No more pages to load