Wywiady

Fair Weather Friends

2019-11-03

Długogrający debiut Fair Weather Friends „Hurricane Days” ukazał się 5 lat temu. Od tego czasu grupa uraczyła słuchaczy zaledwie kilkoma nowymi kompozycjami. Okazuje się jednak, że ten okres był bardzo pracowity, a formacja szukała, myślała i wbrew pozorom – cały czas nagrywała nową muzykę. Dziś możemy już obcować z drugim albumem grupy „Carte Blanche”, który ukazał się kilka tygodni temu. O specyficznym procesie twórczym i tym, co działo się w zespole, opowiedzieli mi perkusista Maciej Bywalec i wokalista Michał Maślak.

Rozmowa z: Maciej Bywalec/Michał Maślak

MM: Wydając „Carte Blanche”, przerwaliście okres 5 lat przerwy wydawniczej. Z czego ona wynikała?

MM: Na papierze te 5 lat przerwy wydawniczej wygląda to strasznie. Ale w 2016 roku wrzuciliśmy do sieci kilka numerów w postaci ep-ki „Hello Sunday”.

MB: To były numery, które napisaliśmy jeszcze z myślą o kolejnej płycie. Zrobiliśmy ich więcej, ale ponieważ całość nas nie zadowalała, to wybraliśmy te 5 najlepszych i z je wypuściliśmy. Potem zaczęliśmy nagrywać kolejny album, z którego zostały 3 kawałki. Następnie spontanicznie pojechaliśmy do studia i nagraliśmy kolejny album, po czym wyrzuciliśmy go do śmieci (śmiech). Tak więc przez ten czas działaliśmy, robiliśmy nowe rzeczy, a trochę też poszukiwaliśmy.

MM: A świat się dookoła nas zmieniał i my za bardzo nie widzieliśmy, gdzie jest nasze miejsce. Czy jesteśmy zespołem elektro-indie popowym, czy raczej bliżej nam do rozwałki na scenie.

MB: Można to nazwać kryzysem tożsamości.

MM: I chyba ten okres nie był zmarnowanym czasem, bo nowa płyta jest bardziej przemyślana. Mocniej czuć i słychać wasze autorski sznyt. Jak długo ten materiał powstawał?

MM: Po tym jak wyrzuciliśmy dwa albumy do kosza, zostało nam kilka kompozycji. Mieliśmy studio do dyspozycji, w którym siedzieliśmy z wynajętym backlinem i całym sprzętem. I tak sobie dłubaliśmy. Raz na zasadzie jammowania, innym razem ktoś siedział przy konsolecie i coś robiliśmy. W ten sposób opracowaliśmy 7 kompozycji. Zaczęliśmy myśleć o albumie i wtedy padł pomysł, czy utworu tytułowego – „Carte Blanche” nie zaśpiewać po polsku. Spróbowałem. Poszło to dobrze. Postanowiliśmy pójść tą drogą i nagrać więcej utworów po polsku. Wpadłem w jakiś szał twórczy i skomponowałem kilka utworów po polsku.

MB: 4 utwory powstały w 2 miesiące. Nabraliśmy przekonania do tego.

MM: Pracowaliśmy wtedy w rozjazdach i przesyłaliśmy sobie różne rzeczy siecią. Udało się.

MB: Michał siedział w studio, reszta w domach, ja w Warszawie i słaliśmy sobie próbki wokalu i wymienialiśmy opinie.

MM: Tak było z utworem „Spotkasz mnie”.

MM: Ta płyta jest bardzo sprytnie ułożona – pierwsza część jest łącznikiem z waszymi poprzednimi dokonaniami, numery są bardziej taneczne. Natomiast od utworu „Jestem” zaczyna się poważniejsza część, liryczna. To wyszło przypadkiem, czy takie było założenie?

MM: Spędziliśmy trochę czasu nad ułożeniem tej płyty. Wyrzuciliśmy też kilka numerów, które były wręcz bangerami. Nie znalazły się na niej „El Paso”, czy „Loose Control”, które gramy na koncertach. Nie dało się ich upchnąć, bo też zmieniłyby dynamikę płyty.

MB: Mieliśmy też numer eurodance’owy, stylizowany na lata 90. Ale był za bardzo przegięty, więc nie wykorzystaliśmy go (śmiech). Mieliśmy bardzo skrajnych pomysłów. Nawet stworzyliśmy próbę space rocka, którą nagraliśmy kiedyś w klubie na dyktafon. Myślę, że nie posądzałbyś nas o takie brzmienia. Był też numer w którym rapowałem (śmiech). Nas to wszystko jara, ale jednak chcieliśmy by ta płyta była jednak ukierunkowana.


MM: Zastanawiam się, w jakim kierunku to pójdzie dalej, bo na razie mam wrażenie, że zrobił się z tego taki casus Linkin Park.

MM: Lubię ich pierwsze dwie płyty.

MB: A mnie kolejne ich dokonania już się nie podobały.

MM: Widzę już pewne zalążki ciągu dalszego. U nas jest rotacja pod względem instrumentarium. Na poprzedniej płycie byłem wokalistą, który sporadycznie dotykał syntezatorów i gitary. Tutaj jestem basistą. Podebrałem ją Pawłowi (Cyzowi – przyp. MM), a on się skupił na syntezatorach. I teraz widzimy powrót do tego, co było fajne, a nie wyeksploatowane na początku, bo Mateusz Zegan jest świetnym gitarzystą. Poza tym Maciek jest nadal trochę przywiązany do perkusji, ale jak dasz mu maszynę perkusyjną, to może wcielić się nawet w MC. Myślę, że w tym kierunku będziemy szli. Wszyscy będziemy brali w tym udział, będzie wymiana ról na scenie, dużo interakcji.

MB: Po prostu chcielibyśmy dać sobie więcej swobody na scenie. Zresztą „Carte Blanche” jest płytą wysiedzianą i wysamplowaną w dużej mierze.

MM: Ale też sądzę, że ma ona wszelkie predyspozycje, żeby grać ją na żywo mocniej.

MM: Tak, na żywo te kawałki brzmią mocniej i intensywniej. Wychodzi z nich funkowość. A z drugiej strony jako wokalista czuję, że te numery śpiewam inaczej na koncertach. Nie wszystkie utwory jednak gramy na żywo, a na przykład utwór „Jestem” gramy inaczej, bardziej rozrzedzone i transowej, niż na płycie.

MM: W utworze „Blurred” słychać saksofon Kuby Łępy.

MM: Zaczęło się od tego, że chcieliśmy zagrać na żywo „Miss You” The Rolling Stones. Poprosiliśmy Kubę, fajnie to wyszło i pojechał z nami także na dwa inne koncerty. On jest zaangażowany w kilka projektów – to są poważne rzeczy. Jazzowe i nie tylko. Bardzo fajnie się rozwija.

MB: Nie gramy tego numeru na żywo na razie, ale nie mamy nic przeciwko temu, by zmieniać aranże.

MM: Natomiast „Kurs Przełamywania Fal” brzmi trochę jak odpowiedź na „Nie Ma Fal” Dawida Podsiadło.

MM: To jest utwór, którego zarys powstał w 2001 lub 2002 roku. Tytuł roboczy brzmiał „Kurs Spadania”. Napisałem to pod wpływem „Katedry” Tomasza Bagińskiego. On oczywiście został zmieniony. Wykonałem go też kiedyś z inną kapelą. Ale piosenka i melodia są zupełnie nowe.

MB: Mówisz, że to odpowiedź na numer Dawida, a mnie się ten tytuł kojarzy z Myslovitz.

MM: O, a ja siebie nigdy nie podejrzewałem o wpływy Myslovitz. Chcąc nie chcąc, nie ma zbyt wielu dobrych archetypów wokalnych w tym kraju w obszarze muzycznym, w którym się poruszamy. Myślę, że próbując, prędzej czy później dociera się do Artura Rojka, albo Krzysztofa Ostrowskiego z Cool Kids Of Death. To nie było planowane, ale wyszło naturalnie.

MM: Do potęgi własnej pozwól podnieść się śpiewasz w „Potędze”. Czy to jest metafora przeskoczenia samego siebie?
MM:
Tak. Jestem strasznie zajarany od jakiegoś czasu eko-filozofią Henryka Skolimowskiego. On mówi o umyśle uczestniczącym, o rozwoju w górę. Ta piosenka właśnie o tym traktuje – aby się samemu zmieniać, robić rzeczy, które nas rozwijają, bo to daje nowe perspektywy. Zawarłem to w metaforze matematycznej.  

MM: Co dalej się będzie działo?

MM: Jest już klip do „Shades”. Przez lata jeździliśmy z Hondą Civic z 1997 roku, która najpierw należała do Pawła, a później do Maćka. Obaj mają bardzo romantyczne wspomnienia z tym samochodem (śmiech).

MB: Postanowiliśmy dać mu życie wieczne i zrobić z nim klip. Sami to skręciliśmy i było z tym sporo zabawy i frajdy.

MM: A nie myśleliście o tym, by dać te numery do zremiksowania?

MB: Tak, chcemy to zrobić. Zwłaszcza, że sporo naszych znajomych dj-ów i producentów się o to dopomina. Na pewno coś się pojawi, zwłaszcza, że staramy się żyć blisko sceny klubowej. A potem koncerty. Na początek mini-trasa, a potem może coś większego.

MM: Dziękuję za rozmowę. 


Rozmawiał: Maciej Majewski


Florence Jenkins Project

2020-06-29

Florence Jenkins Project to zespół nietuzinkowy. Nowa płyta zespołu, zatytułowana intrygująco „III x III/ życie i inne katastrofy”, przynosi dość frapującą mieszankę stylów zogniskowanych wokół muzyki rockowej, aczkolwiek jej warstwa liryczna zdaje się być jeszcze szersza. Jak bardzo, opowiedział mi w długiej rozmowie Borys Stokalski – wokalista i gitarzysta zespołu.

Czytaj więcej...

1984

2020-06-26

Ukazała się pierwsza od 13 lat płyta studyjna legendarnej rzeszowskiej grupy 1984. Z tej okazji z jej liderem Piotrem "Mizernym" Liszczem porozmawiał nasz wysłannik Jakub Oślak.

Czytaj więcej...

Czerń

2020-06-24

Na pełnowymiarowy debiut Czerni przyszło nam długo zaczekać. „Zgliszcza” powinny jednak zadowolić fanów grupy. Materiał nie należy do najłatwiejszych w odbiorze, ale z każdym kolejnym przesłuchaniem daje więcej emocji i doznań. O szczegółach wydawnictwa opowiedział mi gitarzysta Jan Fronczak.

Czytaj więcej...

Kasia Lins

2020-06-18

3 lata temu zauroczyła płytą „Wiersz ostatni”. Teraz wróciła z nowym krążkiem „Moja wina”, przepełnionym emocjami, amplitudami nastrojów oraz świetnymi tekstami. Kasia Lins opowiedziała nam, jak powstawał ten niezwykły zapis jej doznań.

Czytaj więcej...

Igor Herbut

2020-06-04

Igora Herbuta znamy przede wszystkim jako wokalistę grupy LemON. Jakiś czas temu objawił się także jako artysta solowy, za sprawą trasy koncertowej, w jaką ruszył wyłącznie z towarzystwem pianina. Teraz natomiast ukazał się wynik kompozytorskich działań Herbuta w postaci płyty „Chrust”, na której wspierają go... koledzy z macierzystej formacji. O założeniach i esencji albumu autor opowiedział nam osobiście.

Czytaj więcej...

PAL SECAM

2020-06-02

PAL SECAM to projekt producenta Pawła Teielte, znanego z projektu Sotei oraz rapera Mateusza WAHY Waśkiewicza, który – jak się okazało – również udzielił się w Sotei. Obaj panowie postanowili jednak stworzyć coś zupełnie nowego, odrębnego, osadzonego w mrocznym i nieco chropowatym hip-hopie. Ich debiut zatytułowany „Nascar” ukaże się lada moment. Rozmowę zaczęliśmy we trójkę, po czym inicjatywę przejął Mateusz.

Czytaj więcej...

Bovska

2020-05-29

„Sorrento” to tytuł nowej, czwartej już płyty Bovskiej. Nowy materiał zaskakuje m.in. hiphopowym groovem, ale też naznaczoną tęsknotą warstwą liryczną. O szczegółach płyty główna sprawczyni opowiedziała mi w pandemicznym czasie.

Czytaj więcej...

Krzysia Górniak

2020-05-19

„Memories” naszej flagowej gitarzystki jazzowej Krzysi Górniak, to muzyczna opowieść o tęsknocie, o kruchości ludzkiego losu, ale i uniwersalna coda do czasów minionych. O szczegółach tego wydawnictwa artystka opowiedziała nam osobiście.

Czytaj więcej...

Sleaford Mods

2020-05-18

Pandemia znalazła artystów i ludzi kultury w nieciekawym położeniu. Brytyjski duet Sleaford Mods zdaje się przeczyć tym nastrojom. Owszem, jak zwykle mają swoją opinię na temat bieżącej sytuacji, ale póki co – nie koliduje ona z działaniami artystycznymi duetu. Dowodem na to jest wydawnictwo „All That Glue”, zawierające nagrania ze stron B singli oraz utwory, które nie znalazły się w ogólnodostępnym oficjalnym obiegu. W związku z jego wydaniem frakcja wokalno-liryczna grupy w osobie Jasona Williamsona, opowiedziała nam o tym, co dzieje się obecnie nie tylko w świecie Sleaford Mods.

Czytaj więcej...

White Door

2020-05-15

Po 37 latach ukazał się drugi album w dorobku brytyjskiej grupy White Door. W 1983 roku grupa wydała kultowy wśród fanów nurtów new romantic i synth-pop album "Windows" po czym zakończyła działalność. Nasz dziennikarz Jakub Oślak porozmawiał z Harrym Daviesem i Mac'em Austinem na temat między innymi: reaktywacji grupy, nowego albumu "The Great Awakening" oraz wspomnień z lat 80.

Czytaj więcej...

God Is An Astronaut

2020-05-08

Jedna z największych gwiazd post-rocka, irlandzka grupa God Is An Astronaut, świętuje w tym roku 15 rocznicę wydania albumu "All Is Violent All Is Bright". Z tej okazji zespół zagra w warszawskiej Progresji (27 września) i poznańskiej Tamie (26 października). Nasz wysłannik Jakub Oślak przeprowadził bardzo ciekawy wywiad z gitarzystą i wokalistą zespołu Torstenem Kinsellą.

Czytaj więcej...

Rustin Man

2020-04-22

Projekt Rustin Man wydał właśnie trzeci album "Clockdust". Główną postacią tego przedsięwzięcia jest Paul Webb, który od 1981 do 1988 roku był basistą legendarnej grupy Talk Talk. Z muzykiem wywiad przeprowadził Jakub Oślak.

Czytaj więcej...

Sosnowski

2020-04-20

„Tylko się nie denerwuj” Sosnowskiego, to nie tylko płyta zespołowa, ale przede wszystkim – współpartnerska. Wszystkie teksty na płytę napisała bowiem partnerka artysty – Aleksandra Górecka. Dzięki temu otrzymaliśmy krążek nie tylko bogatszy muzycznie, ale i bardziej intymny. O kulisach zmian oraz procesie tworzenia nowego materiału, Bart Sosnowski opowiedział nam osobiście.

Czytaj więcej...

Clannad

2020-04-15

50 lat działalności Clannad wieńczy antologia „In The Lifetime” oraz jubileuszowa trasa koncertowa zespołu. Blisko 20 płyt, niezapomniane melodie, magiczne dźwięki znane chociażby ze ścieżki dźwiękowej do serialu „Robin z Sherwood”, ale przede wszystkim niezwykła droga artystyczna, jaka stała się udziałem muzycznej rodziny Brennan. O tym wszystkim szczegółowo opowiedziała mi podczas długiej rozmowy, wokalistka, harfistka, Pierwsza Dama Muzyki Celtyckiej – Moya Brennan.

Czytaj więcej...

The Fruitcakes

2020-04-08

Trójmiejska grupa The Fruitcakes opowiedziała nam o kulisach powstania jej drugiego oficjalnego albumu zatytułowanego "Into The Sun", fascynacji muzyką z lat 60-tych oraz pisaniu tekstów w języku angielskim.

Czytaj więcej...

Coals

2020-03-26

Duet Coals zaprezentował drugi album studyjny w swojej dyskografii zatytułowany "docusoap". Z tej okazji wywiadu udzieliła nam wokalistka Kasia Kowalczyk.

Czytaj więcej...

Seafret

2020-03-18

Brytyjski duet Seafret wydał nowy album "Most Of Us Are Strangers" i w ramach trasy promującej to wydawnictwo przyjedzie pod koniec maja na dwa koncerty do Poznania i Krakowa.

Czytaj więcej...

Paulina Przybysz

2020-03-06

3 lata temu Paulina Przybysz nagrała pierwszą płytę „Chodź tu” podpisaną swoimi imieniem i nazwiskiem (choć nie pierwszą solową). Nagrodzona została Fryderykiem w kategorii album roku w muzyce elektronicznej. Teraz wydała kolejny krążek zatytułowany „Odwilż”. W poniższej rozmowie prześwietliliśmy go z autorką utwór po utworze.

Czytaj więcej...

Mighty Oaks

2020-02-13

Stacjonujące w Berlinie międzynarodowe trio Mighty Oaks wydało właśnie trzeci album "All Things Go". Z tej okazji muzycy zespołu przyjechali do Warszawy, na trasę promocyjną i udzieli wywiadu między innymi naszemu wysłannikowi Jakubowi Oślakowi.

Czytaj więcej...

Georgia

2020-02-12

Po 5 latach przerwy Georgia Barnes powróciła z nowym albumem. „Seeking Thrills” prezentuje odmienione oblicze artystki – pogodniejsze, bardziej taneczne, a nawet popowe oblicze. W pochmurne wczesne popołudnie odbyłem krotką rozmowę telefoniczną z Georgią, która opowiedziała mi o bieżącym podejściu do swojej twórczości, o tym czym obecnie jest dla niej taniec oraz o wpływach ze strony znanego ojca. Już 23 lutego Georgia wystąpi w warszawskiej Hydrozagadce.

Czytaj więcej...

End of content

No more pages to load