Wywiady

PAL SECAM

2020-06-02

PAL SECAM to projekt producenta Pawła Teielte, znanego z projektu Sotei oraz rapera Mateusza WAHY Waśkiewicza, który – jak się okazało – również udzielił się w Sotei. Obaj panowie postanowili jednak stworzyć coś zupełnie nowego, odrębnego, osadzonego w mrocznym i nieco chropowatym hip-hopie. Ich debiut zatytułowany „Nascar” ukaże się lada moment. Rozmowę zaczęliśmy we trójkę, po czym inicjatywę przejął Mateusz.

Rozmowa z: Paweł Teielte / Mateusz WAHA Waśkiewicz

MM: Jak w ogóle doszło do zawiązania Waszej współpracy, z której wyłonił się PAL SECAM?

PT: Spotkaliśmy się podczas nagrywania płyty Sotei, którą nagrałem z Wojtkiem Soburą. Zaprosiliśmy Mateusza do numeru, który ostatecznie nie znalazł się na tamtym krążku, ale stał się pierwszym singlem PAL SECAM. Mam na myśli utwór „Styropian”. Po paru miesiącach od nagrania odezwałem się do Mateusza z propozycją zrobienia wspólnie paru numerów i parę tygodni pózniej mieliśmy już zamknięty materiał na płytę.

MM: Pytam, bo nie wiedziałem, że rapujesz.  Dotąd kojarzyłem go jako gitarzystę.

MW: Robiłem trochę swoich rzeczy undergroundowo. Potem jakoś się to rozeszło i zostałem tylko w świecie dźwięków. Odezwał się Paweł żeby zarapować numer na Sotei. Tak powstał wspomniany „Styropian”. Później ponad rok się nic nie działo, ale w zasadzie tym numerem Paweł mnie odpalił do ponownego pisania. Gdy więc wróciliśmy do tematu zrobienia razem czegoś na stałe na zasadzie producent/raper, to byłem już w sztosie. To było jakoś na początku 2019 roku. Można powiedzieć że wtedy powstał PAL SECAM.

MM: A ten podział producent/raper jest sztywny? Bo w "Będę tył" nawijasz: "może skrobnę nowy bit"

MW: Tak jest sztywny. Dalej robię bity ale to nie PAL SECAM, tylko moje solowe rzeczy będą funkcjonować pod szyldem WAHA. PAL SECAM to ja i Paweł.

PT: Poza tym ja na pewno nie zacznę rapować (śmiech)

MW: Na płycie nagrałem jedynie jedno solo na gitarze.  Chciałem wyrazić się dźwiękami akurat w jednym numerze - "Na wznak"

MM: A skąd tytuł płyty "Nascar"? Jesteście fanami wyścigów?

MW: Tytuł "Nascar" odnosi się do letargu życiowego, w jaki można wpaść. Kręcisz się w kółko szybko i monotonnie, albo się roztrzaskasz o bandę, albo dobijesz do mety i może np. stwierdzisz że dosyć tego zapętlenia.

MM: Odnosząc się do warstwy lirycznej, to początek płyty kojarzy mi się ze starym WWO i Hemp Gru. Podobna intonacja, pewna toporność i chropowatość. Takie było zamierzenie?

MW: Wiesz co, nie było zamierzeń żadnych. Popłynęliśmy po prostu tak, jak każdy z nas czuł. Bez kalkulacji, bez założeń.


MM: We wspomnianym utworze "Na wznak" słychać także czysty wokal. Czyj to głos?

MW: To sampel z głosem Bogusława Meca

MM: Zaś w kawałku "Sen" pojawiła się Natalia Przybysz. Czy ktoś jeszcze się na płycie udzielił gościnnie?

MW: Nie. Natalia to jedyny featuring.

MM: Czemu "Tygiel" jest taki krótki?

MW: No tak. Faktycznie jest lekki niedosyt... Tak wyszło po prostu. Wiesz jak mówią - niedosyt lepszy niż przesyt.

MM: Mówicie, że tytuł płyty odnosi się do letargu, czy też pewnego mętliku życiowego. Z tekstów na płycie nie wynika jednoznacznie, czy jest możliwe wyjście z tego stanu.

MW: Polecam wers z  "Rita Ora": wygrałeś jak nie jesteś tego syfu częścią. Myślę, że da się wyjść z każdego stanu.

MM: Im dalej, tym płyta staje się płynniejsza, przyjemniejsza w odbiorze. "Piedestał" i "Złotówa" to najlepsze przykłady. No i ten pętlący bit w "Po drodze do bagna".

MW: Staraliśmy się zachować różnorodność, poprzeplatać klimat i zachować amplitudę na płycie. A jednocześnie stworzyć jakąś historię

MM: Zostały Wam jakieś niewykorzystane numery, które nie weszły na płytę?

MW: W sumie nie. Robimy coś następnego, ale materiał na "Nascar" w całości wszedł na płytę

MM: Drażliwy temat: koncerty?

MW: Mieliśmy już być po naszym premierowym koncercie, który miał się odbyć pod koniec kwietnia na Spring Breaku. W obecnej rzeczywistości nie umiemy określić, kiedy i gdzie zagramy. Ale na pewno widzimy się z naszą muzyką na scenie.

MM: Dziękuję za rozmowę. 


Rozmawiał: Maciej Majewski


End of content

No more pages to load