Wywiady

Amarok

2019-06-19

Projekt Amarok kierowany przez Michała Wojtasa stworzył muzykę do przedstawienia brytyjskiego teatru tańca współczesnego James Wilton Dance Company. Z tej okazji nasz wysłannik Jakub Oślak porozmawiał z liderem zespołu.

Rozmowa z: Michał Wojtas

- Wasza nowa płyta "The Storm" to efekt współpracy z Jamesem Wiltonem, brytyjskim choreografem tańca współczesnego. Co sprawiło, że zaproponował współpracę właśnie Amarok? Co w Waszej muzyce przyciągnęło jego uwagę?

- Z Jamesem Wiltonem poznaliśmy się na premierze jego przedstawienia "Hold-On" w niemieckim Theater Münster, w którym użył on kilku utworów z płyty Amarok – "Hunt". Muzyka z tej płyty – jak przyznał w trakcie bankietu, bardzo przypadła mu do gustu. Wówczas narodził się pomysł na stworzenie nowej sztuki z nową muzyką skomponowaną specjalnie.

- Czy James pozostawił Wam wolną rękę co do brzmienia nowych kompozycji, czy też zarysował swoje oczekiwania wobec tej muzyki? Czy w trakcie komponowania "The Storm" w jakikolwiek sposób ingerował w to, co piszecie i nagrywacie?

- James jak najbardziej artykułował swoje potrzeby względem muzyki. Wyrażał potrzeby co do czasu trwania, nastroju, dynamiki czy dramaturgii. Jednak proces kompozycji był dla mnie całkowicie autonomiczny.

- Wielu muzyków twierdzi, że napisanie ścieżki dźwiękowej, np do filmu, to nie tylko wielkie wyzwanie, ale też twórcze spełnienie innego szczebla, niż „zwykły” album. Jak Ty to odczuwasz?

- Ja odczuwam to podobnie. Dla mnie było to niezwykłym wyzwaniem. Praca z tańcem a właściwie często z obrazem, gdyż przez większość czasu naszej współpracy otrzymywałem niezliczone ilości filmów z prób, z różnymi układami choreografii a moim zadaniem było je podkreślić, wzmocnić także w odbiorze emocjonalnym i właściwie dla przekazu.

Nad spektaklem pracowałem także w Anglii, gdzie bezpośrednio komponowałem w trakcie tworzenia układów choreografii i to jest niesamowite. To jak pisanie muzyki do filmu podczas kręcenia jego scen!

- Gdzie jest miejsce "The Storm" w dorobku twórczym Amarok? Czy jest to naturalna konsekwencja "Hunt", czy też odstępstwo, rodzaj projektu na boku? Czy pracując nad kolejnym albumem będziesz za punkt odniesienia postrzegał "The Storm", czy też Wasze dzieło sprzed 2 lat?

- Po ukazaniu się albumu "Hunt", moim celem ciągle jest zrealizowanie dwóch kolejnych płyt, których idea poruszałaby tematykę relacji między ludzkich w jakiejś kontynuacji, a w zasadzie w rozszerzeniu tematyki "Hunt", tworząc pewną trylogię. W międzyczasie pojawiła się propozycja napisania muzyki do przedstawienia Jamesa, której główne przesłanie jest kompatybilne z planowaną ideą ‘trylogii’ Amarok. Dla mnie zatem płyta "The Storm" rozszerza całą ideę w piękny i taneczny sposób, poprzez taki rodzaj sztuki i ekspresji jaki wykonuje grupa teatru Jamesa Wiltona. To jak rzeczywistość rozszerzona czy alternatywny świat do regularnych albumów Amarok.

Pracując nad kolejnym albumem, z pewnością będę kontynuował ww ideę, w szczególności w warstwie tekstowej, której autorką od lat jest Marta Wojtas. Muzyka "The Storm" rządzi się swoimi prawami i chociaż istnieje niezależnie od przedstawienia, swój charakter zawdzięcza właśnie jemu. Reasumując, kiedy Amarok wróci do swojej rzeczywistości (z tej ‘rozszerzonej’) na pewno będą to utwory o formach zbliżonych do tych z płyty "Hunt". Nigdy jednak nie tworzę takich samych lub bardzo podobnych płyt, staram się pokonywać swoje własne granice.

- "Hunt" było fantastycznym powrotem do twórczego życia Amaroka, a także dobrym pretekstem do przypomnienia publiczności o Waszych poprzednich płytach. Odnoszę wrażenie, że zainteresowanie Waszą muzyką jest obecnie wyższe niż kiedykolwiek wcześniej?

- Mam tutaj podobne wrażenie. Bardzo się cieszę na tak dobre przyjęcie nowej odsłony Amarok po kilku ładnych latach przerwy. Płyta "Hunt" była dla mnie uwolnieniem ogromnych , nagromadzonych przez lata pokładów emocji i moich osobistych pragnień muzycznych. Fakt, że po 12 latach przerwy ludzie się zmieniają. Moje doświadczenia zawodowe i osłuchanie się z muzyką świata także pchnęły mnie abym właśnie w takiej formie i estetyce wyraził to co czuję. Jest to moja najbardziej osobista płyta, definiująca moją osobowość muzyczną na nowo.


- Jedną z najbardziej rozpoznawalnych kompozycji w dorobku Amarok jest „Idyll” z gościnnym wokalem Mariusza Dudy. Wiele osób widzi Was obu we wspólnym projekcie. Czy wg Ciebie jest to możliwe, czy też spotkanie dwóch tytanów kreatywności nie wróży nic dobrego?

- Mariusz jest osobą bardzo twórczą a zatem i wrażliwą. Człowiekiem, który ma swoje wizje od początku do końca. To mocna muzyczna osobowość i kompozytor kompletny. Kiedy oglądałem dokument na temat Queen usłyszałem tam, że olbrzymi sukces zespołu mógł mieć miejsce tylko dzięki fuzji osób bardzo kreatywnych, gdzie nie opierano się na wizji tylko jednego człowieka, czego efektem była ta wyjątkowa współpraca wielkich i twórczych osobowości w zaufaniu ale też kompatybilności artystycznej. My z Mariuszem nigdy dotąd nie próbowaliśmy współtworzyć razem. Myślę, że mogło by to być bardzo ciekawe doświadczenie.

- Amarok nosi łatkę rocka progresywnego, aczkolwiek, jest to w Waszym przypadku określenie mocno „na siłę”, z braku czegoś bardziej pasującego. Czy unikanie szufladek jest dla muzyka dodatkową motywacją w procesie twórczym, czy też jest to kwestia zupełnie bez znaczenia?

- W rzeczywistości muzyka Amarok to raczej obrzeża rocka progresywnego ale także dark ambient, folk czy triphop. Kiedy tworzę muzykę do Amarok nigdy nie szufladkuje jej na początku. Myślę, że to estetyka, która ma może odnaleźć się tak na festiwalu rocka progresywnego jak i na festiwalach typu Opener gdzie można usłyszeć np. Björk, którą uwielbiam. Wydaje mi się, że eklektyczność Amarok wynika z różnych fascynacji i inspiracji muzycznych nagromadzonych w mojej głowie przez lata. Mój kontakt z rockiem progresywnym to głównie Pink Floyd czy Mike Oldfield. Nie jestem jakimś specjalnym fanem szeroko pojętego rocka progresywnego. Przygodę z muzyką zaczynałem razem z Jean Michele Jarrem czy Michaelem Jacksonem. Wychowałem się w tzw ejtisie. Po drodze doszła fascynacja takimi artystami jak wspomniana Björk, Jon Hopkins czy Fink. Mamy więc obraz tego , co siedzi w mojej głowie.

- Arsenał instrumentów jaki wykorzystujesz jest imponujący nawet dla laika – mamy tu instrumenty tradycyjne, rockowe, elektroniczne, jak i dziwaczny theremin. Czy takie bogactwo dźwięków jest echem fascynacji klasycznymi płytami Mike’a Oldfielda, czy też w dzisiejszych czasach jest to już coś zupełnie normalnego i nikogo nie powinno to dziwić?

- Kiedy zaczynałem swoją przygodę z Amarok bardzo fascynowało mnie bogate instrumentarium Oldfielda. Imponowała mi także jego samowystarczalność. Dziś nie oglądam się na innych. Lubię łączyć dźwięki akustyczne z elektronicznymi. Instrumenty z przedmiotami nie będącymi instrumentami. Kiedy tworzę partię instrumentów klawiszowych staram się to robić tak, jak się to robi we współczesnej elektronice czy elektropopie a nie jak to się robi/robiło w tzw rocku progresywnym. Chociaż najważniejszym klawiszowcem dla mnie wciąż jest Rick Wright. To od niego uczyłem się estetyki i głębi. Przypomnijmy sobie utwór ‘Cluster One’, którego intro jest jak magisterium na temat głębi i gustu.

- Amarok nie jest typowym zespołem koncertowym; Wasze złożone kompozycje wydają się niełatwe w „odtworzeniu” na żywo. Jak wiemy, jedni preferują perfekcję owego odtworzenia, a drudzy przede wszystkim odstępstwa od brzmień płyt. Gdzie jest Wasz środek ciężkości i czy w ogóle myślisz o tym komponując płyty?

- Od 2017 roku, a więc od wydawnictwa "Hunt" Amarok jest jak najbardziej zespołem koncertowym. W naszym repertuarze jest sporo utworów, które doskonale nadają się do wykonań na żywo co jest bardzo dobrze przyjmowane przez naszą publiczność. Do tej pory graliśmy na wielu koncertach i festiwalach. Przed nami także kolejne i niesamite jak choćby Festiwal Rocka Progresywnego w Toruniu czy Summer Fog w Warszawie z udziałem Nicka Masona z Pink Floyd. Owszem jeśli skupimy się na instrumentalnych długasach z płyty The Storm, to rzeczywiście większość z nich nie będzie przez nas wykonywana na żywo. Ale istnieją także plany dotyczące wspólnych przedstawień z Jamesem Wiltonem.

- "The Storm" wieńczą dwie piosenki, które nie znalazły się w przedstawieniu Wiltona. Czy są one czymś w rodzaju zapowiedzi kolejnej płyty, zwiastunem pewnej estetyki i brzmienia, jakie Was obecnie zajmują?

- Dwa ostatnie utwory to bonusowe piosenki nie związane z przedstawieniem bezpośrednio. Utwory jednak w warstwie tekstowej niejako streszczają całą ideę, a więc w tym sensie mają związek ze sztuka brytyjskiego choreografa. Warto także wspomnieć, iż do teledysku utworu The Storm James Wilton opracował dodatkową choreografię dla głównej tancerki przedstawienia – Sarah Jane Taylor.

Z pewnością utwory te estetycznie pozwalają wrócić słuchaczowi do rzeczywistego świata Amarok z podróży do tej rzeczywistości rozszerzonej. Niedługo zacznę pracę nad kontynuacją idei założonej przy płycie Hunt. Jaka będzie? Czas pokaże.

- Dziękuję za rozmowę. 

Foto: Marta Wojtas


Rozmawiał: Jakub Oślak


Pectus

2019-12-05

Grupa Pectus wydała album "Kobiety/Wojciech Młynarski", na który trafiły duety zaśpiewane przez Tomasza Szczepańskiego z najbardziej znanymi polskimi wokalistkami do nigdy wcześniej niepublikowanych tekstów Wojciecha Młynarskiego. O kulisach powstania tej płyty porozmawialiśmy z liderem grupy Pectus Tomaszem Szczepanikiem.

Czytaj więcej...

Editors

2019-12-01

Grupa Editors wydała kompilację "Black Gold - Best of Editors", na której znalazły się wybrane przeboje zespołu, trzy nowe utwory oraz akustyczne wersje ośmiu kompozycji. W ramach promocji tego wydawnictwa grupa Editors zagrała koncert w radiowej Trójce oraz udzieliła serii wywiadów. Porozmawialiśmy z wokalistą Tomem Smithem, gitarzystą Justinem Lockeyem oraz klawiszowcem Elliottem Williamsem między innymi o nowej kompilacji, tworzeniu klipów Editors i wspólnych koncertach tego zespołu z The Cure.

Czytaj więcej...

Dezerter

2019-11-25

W tym roku przypada 32 rocznica wydania „Underground Out Of Poland” – kultowego, debiutanckiego albumu grupy Dezerter. Zespół w całości wykonał na żywo materiał z tej płyty na tegorocznym OFF Festivalu, natomiast pod koniec października nakładem Mystic Production ukazało się wznowienie albumu. Wspomniane wydawnictwo okazało się kluczową (choć oczywiście nie jedyną) częścią rozmowy z wokalistą i gitarzystą Robertem Materą oraz perkusistą Krzysztofem Grabowskim.

Czytaj więcej...

Cochise

2019-11-19

Ukazał się nowy szósty już album grupy Cochise zatytułowany "Exit: A Good Day To Die". Z tej okazji porozmawialiśmy z wokalistą Pawłem Małaszyńskim i gitarzystą Wojtkiem Naporą.

Czytaj więcej...

White Lies

2019-11-17

W tym roku minęło 10 lat od wydania debiutanckiego albumu grupy White Lies zatytułowanego "To Lose My Life". Z tej okazji ukazała się reedycja tego albumu, a zespół wyruszył na jubileuszową trasę koncertową podczas której gra cały materiał z debiutu. Ale to nie koniec niespodzianek: zespół opublikował także dwie premierowe kompozycje, które są wyjątkowe w dorobku zespołu. O tym wszystkim porozmawialiśmy z perkusistą Jackiem Lawrence-Brownem.

Czytaj więcej...

Blitzkrieg

2019-11-15

Łódzka grupa Blitzkrieg reaktywowała się w ubiegłym roku po 26 latach przerwy. Zespół wydał odnowioną wersję debiutanckiego albumu "Holy War", w październiku tego roku opublikował nowe wydawnictwo "Good Times" i szykuje się do wydania nowej płyty studyjnej. Z tej okazji wywiadu udzieliło nam dwóch muzyków zespołu: wokalista, gitarzysta i klawiszowiec Peter Guellard oraz basista Paweł Bulski.

Czytaj więcej...

Fair Weather Friends

2019-11-03

Długogrający debiut Fair Weather Friends „Hurricane Days” ukazał się 5 lat temu. Od tego czasu grupa uraczyła słuchaczy zaledwie kilkoma nowymi kompozycjami. Okazuje się jednak, że ten okres był bardzo pracowity, a formacja szukała, myślała i wbrew pozorom – cały czas nagrywała nową muzykę. Dziś możemy już obcować z drugim albumem grupy „Carte Blanche”, który ukazał się kilka tygodni temu. O specyficznym procesie twórczym i tym, co działo się w zespole, opowiedzieli mi perkusista Maciej Bywalec i wokalista Michał Maślak.

Czytaj więcej...

Sabina

2019-10-28

"Lepidoptera" to debiutancka płyta Sabiny, która jest absolwentką wydziału aktorskiego łódzkiej PWSFTViT. Artystka ma na koncie między innymi rolę w musicalu "Chicago" i jest finalistką 36 Festiwalu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu. Podczas rozmowy z nami opowiedziała między innymi o kulisach powstania debiutanckiej płyty.

Czytaj więcej...

Adam Palma

2019-10-17

Najsłynniejszy polski gitarzysta akustyczny Adam Palma zmierzył się z nie lada wyzwaniem i nagrał album "Adam Palma Meets Chopin". Na płycie znalazły się utwory słynnego kompozytora zagrane jedynie na gitarze akustycznej. O tym projekcie porozmawialiśmy z Adamem Palmą.

Czytaj więcej...

Terrific Sunday

2019-10-14

Po udanym debiucie w barwach dużej wytwórni, poznański Terrific Sunday przez kilka lat szukał nowych środków wyrazu dla swojej muzyki. Efektem tego jest wydane już własnym sumptem drugie długogrające dzieło kwartetu, zatytułowane „Młodość”, przynoszące nowe elementy. O tym, co działo się w grupie pomiędzy wydaniem obu płyt oraz o tym, co zainspirowało stworzenie nowego krążka, wyczerpująco opowiedział mi wokalista i gitarzysta zespołu, Piotr Kołodyński

Czytaj więcej...

So Slow

2019-10-09

„W otwarte dłonie powietrze sypie gruz przedświtu – pod takim tytułem ukazała się czwarta płyta warszawskiego So Slow. Album to różnorodny, tajemniczy i dziwny – spowity transem, tytułowym gruzem i mrokiem. To sprawdzian dla zespołu, a jednocześnie – jak mówi jego perkusista Arek Lerch – moment przejściowy. O szczegółach wydawnictwa przeczytacie w poniższej rozmowie.

Czytaj więcej...

Kroki

2019-09-26

Trio Kroki ma na koncie drugi bardzo pozytywnie przyjęty album zatytułowany "Kontrolowany Chaos". Spotkaliśmy się z wokalistą i cenionym producentem Jakubem Goleniowskim, który opowiedział nam między innymi o procesie powstawania płyty, pisaniu tekstów po polsku i angielsku oraz zmaganiu się z syndromem "drugiej płyty".

Czytaj więcej...

Alma

2019-09-23

Spotkaliśmy się z młodą wschodzącą bułgarską gwiazdą popu Almą. Artystka ma na koncie dwa bardzo dobrze przyjęte single "Don't Know" i "Perfect". Podczas pierwszej wizyty w Polsce Alma wystąpiła między innymi na Top of the Pop Sopot Festival 2019.

Czytaj więcej...

undertheskin

2019-09-23

Nasz wysłannik Jakub Oślak spotkał się z Mariuszem "Voidem" Łuniewskim - liderem undertheskin czyli największej polskiej gwiazdy nurtu post-punk. Okazją do przeprowadzenia wywiadu było wydanie drugiego albumu undertheskin "N E G A T I V E", który ukazał się tuż przed tegorocznymi wakacjami i zebrał entuzjastyczne recenzje.

Czytaj więcej...

Atom String Quartet

2019-09-10

Atom String Quartet, czyli czołowi polscy klasycy jazzowi, wzięli na warsztat kompozycje Krzysztofa Pendereckiego, pochodzące z różnych okresów twórczości Mistrza. Materiał zawarty na płycie „Penderecki” przynosi ciekawą reprezentację jego dzieł, a jednocześnie pokazuje pomysłowość muzyków kwartetu w konfrontacji z jego repertuarem. O procesie doboru, strukturze całości i podejściu do materii muzycznej Pendereckiego opowiedzieli mi wiolonczelista Krzysztof Lenczowski oraz skrzypek Dawid Lubowicz.

Czytaj więcej...

Sabaton

2019-08-01

Szwedzka grupa Sabaton wydała nowy album studyjny zatytułowany "Great War". Tym razem inspiracją dla zespołu była I Wojna Światowa. Z okazji premiery spotkaliśmy się z basistą Sabatonu Pärem Sundströmem.

Czytaj więcej...

Mick Harvey

2019-07-26

Mick Havey to słynny multiinstrumentalista, producent, kompozytor i współtwórca grupy Nick Cave & The Bad Seeds. 26 października przyjedzie do do łódzkiego klubu Wytwórnia i weźmie udział w festiwalu Soundedit. Harvey nie tylko wystąpi podczas imprezy, ale także zostanie uhonorowany statuetką Człowieka Ze Złotym Uchem. Z tej okazji Artysta po raz drugi udzielił wywiadu naszemu serwisowi.

Czytaj więcej...

Wilco

2019-07-18

15 września amerykańska alt-rockowa grupa Wilco zagra swój pierwszy klubowy koncert w Polsce, który odbędzie się w stołecznej „Progresji”. Grupa wraca do czynnej działalności nie tylko koncertowej, ale fonograficznej, bowiem lada moment wyda swoją nową, jedenastą już płytę. Zespół, którego korzenie sięgają formacji Uncle Tupelo, od 25 lat jest jednym z najciekawszych bandów na scenie alternatywnego rocka, głównie za sprawą interesujących muzycznie płyt oraz świetnych koncertów. O poszczególnych punktach historii zespołu, a także o działalności pobocznej opowiedział mi sympatyczny basista grupy, John Stirratt.

Czytaj więcej...

Sorry Boys

2019-07-09

„Miłość” to najbardziej spójna płyta w dorobku Sorry Boys. Czwarty album stołecznej grupy powstał w wyjątkowych okolicznościach, bowiem jego realizacja zbiegła się z narodzinami córki Beli Komoszyńskiej i Tomka Dąbrowskiego. Nad całością czuwał zaś stały współpracownik zespołu, Marek Dziedzic. Dumni artyści-rodzice opowiedzieli mi o procesie tworzenia płyty, niuansach jakie niosą ze sobą zawarte na niej kompozycje oraz m.in. o chęci podejścia do kompozycji w stylu bardziej ‘piosenkowym’.

Czytaj więcej...

Michał Kowalonek

2019-07-03

Michał Kowalonek (Snowman, ex-Myslovitz) nagrał pierwszą solową płytę, którą zainspirowała tematyka Powstania Wielkopolskiego. Z tej okazji Artysta udzielił nam wywiadu.

Czytaj więcej...

End of content

No more pages to load