„I Don't Want To Go To Mars” ma całą zniekształconą patetyczność najlepszych hymnów White Lies zgrabnie zapakowaną w krótką historię. Piosenka opowiada o postaci, która pozornie jest wypędzana z Ziemi, by wieść sterylną i prozaiczną egzystencję na nowo skolonizowanym Marsie. Zasadniczo piosenka kwestionuje tempo, w jakim rozwijamy świat (światy), w którym żyjemy oraz koszty jakie wynikają z tego tytułu dla naszego dobrobytu.
Album został zarejestrowany w studiu Assault & Battery w północnym Londynie, pod czujnym okiem Eda Bullera, który pracował z grupą nad większością albumów od czasu ich debiutu, powrócił by wyprodukować kilka utworów wraz z Claudiusem Mittendorferem (Weezer, Panic! At The Disco), który również wyprodukował i zmiksował cały krążek.
White Lies to prawdopodobnie jeden z największych zespołów gitarowych w Wielkiej Brytanii .Ostatni krążek zespołu „Five” z 2019 r. Zdobył bardzo dobre recenzje wśród krytyków muzycznych, a zwieńczeniem sukcesu była wyprzedana trasa po Wielkiej Brytanii, która obejmowała wiele koncertów w Brixton Academy.
Na wiosnę grupa wyrusza w trasę koncertową po Europie, a 4 maja zagra koncert w warszawskiej Progresji.
White Lies to: Harry McVeigh (wokal / gitara), Charles Cave (bas) & Jack Lawrence-Brown (perkusja).