Recenzje

2021-08-12
Organek - "Ocali Nas Miłość"
Muzeum Powstania Warszawskiego zaprosiło Tomasza Organka do współpracy przy projekcie muzycznym upamiętniającym 77. rocznicę Powstania Warszawskiego. Efektem tej współpracy jest płyta „Ocali nas miłość”. Punktem wyjścia dla autorów płyty były zdjęcia jednego z najsłynniejszych powstańczych fotoreporterów – Eugeniusza Lokajskiego „Broka”. Mamy więc do czynienia z dość szczególnym krążkiem w dorobku grupy Organek.
Wykonawca: Organek
Wytwórnia: Mystic Production
Rok wydania: 2021

Przyznam się szczerze, że w pierwszym momencie byłem mocno zaciekawiony tym, jak Tomasz Organek i jego koledzy z zespołu, a także zaproszeni goście w osobach Magdy Umer,  Klaudii Szafrańskiej, Ralpha Kamińskiego i Nikodema Wróbla podejdą do tematu. Okazało się, że zaskakująco… lekko. Już otwierający „Fotograf Brok”, naznaczony prostą partią klawisza, przedstawia osobę, którego wizualna twórczość jest główną inspiracją całości tego przedsięwzięcia. Zaś walczykowaty charakter utworu (mimo partii gitarowej w drugiej części), z jednej strony robi wrażenie zwiewności, a z drugiej – pewnej obojętności. Deklamacja tekstu przez Tomka nie do końca przebija się bowiem w takim anturażu muzycznym. Dużo bardziej idyllicznie prezentuje się „Idziemy w miasto” – ciepły, letni podkład, wzbogacony głosem Klaudii Szafrańskiej, nadaje się raczej na randkę nad Wisłą. Trochę to dziwi, bo tekst dotyka istotnej sytuacji powstańczej – Godziny „W”. Znacznie lepiej pod tym względem ‘broni się’ „Lili i Pałąk”, opowiadający historię powstańczej pary, która wzięła ślub krótko przed wybuchem PW i przeżyła nie tylko wojnę, ale i 75 lat w związku małżeńskim. Tutaj klimat muzyczny jest nie tylko bardziej dostojny, ale i naturalny.

Z kolei nieco figlarne, w dużej mierze fortepianowe (ale i z udziałem mandoliny i ukulele, na których zagrał Nikodem Wróbel) „Lustereczko”, ponownie z udziałem Klaudii, spokojnie mogłoby być jej utworem solowym. Dzięki charakterowi muzycznemu, sięgającemu nawet lat 30. ubiegłego wieku, spokojnie mogłoby być wykonywane w tamtym okresie. Naznaczony nadzieją na spotkanie z drugą osobą tekst, odnosi do normalnych sytuacji uczuciowych życiowych, które - wszak mimo trudów wojennych - cały czas miały miejsce. Z kolei „Sen duchów letnich”, utrzymany gdzieś między twórczością Republiki, a Kombi, to bodaj najmocniejsza w wydźwięku kompozycja na płycie. Natomiast „Aniołowie upadli” to zdecydowanie największa perełka na płycie. Nastrojowy podkład do którego gościnnie zaśpiewał Ralph Kamiński, niesie największą dozę czułości i powagi, poruszając najbardziej wrażliwe struny ludzkiego jestestwa. Niemniej dostojnie do materii literackiej podeszła Magda Umer, która w „Idź synku, idź” nie tylko wzrusza, ale i w jakiś sposób pokrzepia. Zamykający płytę utwór tytułowy, zgrabnie podsumowuje ten zbiór, jednocześnie skupiając w sobie cały charakter muzyczny tego przedsięwzięcia.

Ponieważ nie są to piosenki powstańcze, tylko zupełnie nowe kompozycje, trudno się dziwić, że zespół Organek napisał kompozycje bardzo charakterystyczne dla ich obecnego stylu. 


Autor: Maciej Majewski


End of content

No more pages to load